Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PlusLiga: siatkarska nawałnica. Premiera mistrza Polski i beniaminka

Wszystkie drużyny PlusLigi zagrają w środę. Po raz pierwszy w sezonie powalczą o punkty siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle oraz Ślepska Malow Suwałki.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
siatkarze Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle WP SportoweFakty / Tomasz Kudala / Na zdjęciu: siatkarze Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

2. kolejka PlusLigi będzie ekspresowa. Początek pierwszego meczu o godzinie 17:30 w Rzeszowie, a ostatnie akcje w Zawierciu najpóźniej około godziny 23. To pierwsza taka siatkarska nawałnica w sezonie. Przyda się duża podzielność uwagi.

Na początek Asseco Resovia Rzeszów podejmie MKS Ślepsk Malow Suwałki. Trenerowi Piotrowi Gruszce nie udała się sentymentalna wyprawa do Katowic, gdzie jego nowi podopieczni z Podkarpacia przegrali 2:3 z poprzednimi z GKS-u. Kolejnym przeciwnikiem Resovii będzie beniaminek, który po latach niemal etatowego grania na pierwszoligowych boiskach, przebił się do PlusLigi. Drużyna z północy Polski w środę debiutuje w elicie. Entuzjazmu w jej siatkówce ma być więcej niż nerwów.

Czytaj także: Niedosyt w Gdańsku po inauguracji. "Był co najmniej punkt do urwania"

Suwalczan trenuje Andrzej Kowal, który jako siatkarz i szkoleniowiec pracował w Resovii przez dziesięciolecia. - Czuję się jak w domu. Spędziłem w Rzeszowie tyle lat, że znam wszystkie ściany i kąty. Chcę, żeby moja drużyna walczyła, ponieważ to prędzej czy później przyniesie efekt. Jeżeli zespół odda serce na boisku, będzie mógł szybko zniwelować różnicę, która jest między nami i Resovią - mówi kiedyś trener rzeszowian, a teraz Ślepska.

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio. Dramatyczne sceny na mistrzostwach świata. Artur Mikołajczewski: Dałem z siebie więcej niż mogłem

Postawa beniaminka to niewiadoma, nawet jeżeli w swojej kadrze ma siatkarzy znanych z najwyższego szczebla rozgrywek. Po raz pierwszy w sezonie zagra o punkty również Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W jej przypadku zagadka jest oczywiście mniejsza. Na przykład dlatego, że mistrz kraju ma za sobą przetarcie, zwycięskie, w meczu o Superpuchar Polski z Projektem Warszawa. O ZAKSIE można mówić przez lata: gwarancja jakości. Klub nie wypadł z najlepszej szóstki mistrzostw Polski od początku dekady. Walkę o kolejną obronę trofeum rozpocznie meczem z MKS-em Będzin we własnej hali.

Porównanie osiągnięć drużyn z poprzedniego sezonu to zestawianie kontrastów. ZAKSA finiszowała na szczycie, MKS na dnie. W sezonie zasadniczym drużyna z Kędzierzyna-Koźla poniosła tylko o jedną porażkę więcej - trzy niż ekipa z Będzina odniosła zwycięstw - dwa. ZAKSA wygrała blisko cztery razy więcej setów, a została pokonana w ponad trzykrotnie mniejszej liczbie. W meczach bezpośrednich 11:1 dla faworyta. Będzinianie w sobotę przegrali 1:3 z Projektem. Terminarz ich nie rozpieszcza, ale zamierzają walczyć o swoje. W stolicy Polski podopieczni Jakuba Bednaruka mieli szanse na zapunktowanie, spróbują postraszą również mistrza.

Liderem PlusLigi po niepełnej 1. kolejce jest Jastrzębski Węgiel dzięki zwycięstwu 3:0 z Visłą Bydgoszcz. Tylko brązowym medalistom mistrzostw Polski przeciwnik nie urwał minimum seta na inaugurację. Tym razem jastrzębianie wystąpią przed własnymi kibicami, a ich przeciwnikiem będzie Cuprum Lubin. Drużyna z Dolnego Śląska potrafiła punktować w Jastrzębiu-Zdroju, ale trochę czasu już od tych wydarzeń minęło. Jej dwie poprzednie wizyty w tym mieście kończyły się po trzech przegranych setach.

Poza Jastrzębskim Węglem po trzy punkty mają PGE Skra Bełchatów oraz Projekt Warszawa. Podopieczni Michała Gogola zagrają o podwojenie dorobku z GKS-em Katowice, a drużyna ze stolicy Polski z BKS-em Visłą Bydgoszcz. Historia wskazuje mocnego kandydata do zwycięstwa. Katowiczanie w swojej historii wypraw do Bełchatowa wygrali na razie jednego seta, a bydgoszczanie mają za sobą siedem porażek z rzędu z warszawiakami.

Jako ostatnie rozpocznie się starcie w Zawierciu. Obie drużyny stoczyły w weekend długą, zaciętą bitwę ze szczęśliwym dla siebie zakończeniem. Aluron Virtu CMC zwyciężył 3:2 z Cuprum, a Indykpol AZS Olsztyn wygrał w tie-breaku z Cerradem Eneą Czarnymi Radom. Gospodarze potrafili w poprzednim sezonie wygrać osiem meczów z rzędu w swojej twierdzy. Zatriumfować w Zawierciu udało się tylko trzem klubom i nie ma na tej krótkiej liście zespołu z Warmii. Indykpol AZS generalnie nie miał wielu argumentów na wyjazdach, ale po przedsezonowych wzmocnieniach spróbuje to zmienić.

Czytaj także: Problemy zdrowotne Alena Sketa. Słoweniec opuścił Cerrad Enea Czarnych Radom

Środa w PlusLidze:

Asseco Resovia Rzeszów - MKS Ślepsk Malow Suwałki / śr. 30.10.2019 godz. 17:30

PGE Skra Bełchatów - GKS Katowice / śr. 30.10.2019 godz. 18:00

Jastrzębski Węgiel - Cuprum Lubin / śr. 30.10.2019 godz. 18:00

BKS Visła Bydgoszcz - Projekt Warszawa / śr. 30.10.2019 godz. 18:00

Trefl Gdańsk - Cerrad Enea Czarni Radom / śr. 30.10.2019 godz. 18:30

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - MKS Będzin / śr. 30.10.2019 godz. 18:30

Aluron Virtu CMC Zawiercie - Indykpol AZS Olsztyn / śr. 30.10.2019 godz. 20:30

Czy Asseco Resovia Rzeszów wygra mecz ze Ślepskiem Malowem Suwałki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×