KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Puchar Polski. Grupa Azoty ZAKSA potwierdziła krajową dominację "Finał pokazał po co przyjechaliśmy do Krakowa"

W weekend Grupa Azoty ZAKSA wyśrubowała kolejny rekord, tym razem w Pucharze Polski. W efektownym stylu pokonała w finałowej rywalizacji Jastrzębski Węgiel 3:0 i zdobyła ósme trofeum w historii zawodów.
Monika Skrzyniarz
Monika Skrzyniarz
Jakub Kochanowski WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: Jakub Kochanowski

W Polsce nie ma mocnych na Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Choć w sobotę podczas półfinału Pucharu Polski rozegrali z Aluronem CMC Warta Zawiercie aż pięć setów aby wywalczyć premię gry w finale, w niedzielę potwierdzili swoją krajową dominację. Ograli Jastrzębski Węgiel 3:0.

- Myślę, że gdzieś z tyłu głowy mieliśmy to, że przyjechaliśmy tutaj wygrać finał i może zaważyło to trochę na tym, że średnio weszliśmy w półfinał myśląc o dniu kolejnym. To był ogromny błąd. Na szczęście potrafiliśmy w trakcie meczu skoncentrować się na tyle, żeby nie zaliczyć wtopy. To jak wyszliśmy na ten finał pokazało tylko to, że przyjechaliśmy tutaj aby wygrać ten mecz i zdobyć trofeum - mówił na koniec turnieju finałowego Jakub Kochanowski.

Podczas gdy w decydującym pucharowym starciu kędzierzynianie zdominowali rywali w każdym elemencie sztuki siatkarskiej, w półfinale młody środkowy był tym, który przeciągnął szalę zwycięstwa na stronę swojego zespołu. Zdobył łącznie 14 punktów, w tym 5 blokiem, a przy okazji dołożył 6 udanych wybloków za co słusznie został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: szaleństwo Lindsey Vonn. Upadek jej nie złamał

W finale radził sobie równie dobrze, zapunktował 8 razy z czego 4 blokiem. Był bezapelacyjnym liderem na środku siatki pucharowego turnieju i z chłodną głową rozegrał nerwową końcówkę drugiego seta (27:25).

- Było bardzo dużo takich momentów, gdzie ta gra mogła się wyrównać. Tak naprawdę zaważyła jedna piłka o tym, kto wygrał drugiego seta. Gdyby zrobiło to Jastrzębie to uważam, że jeszcze byśmy długo grali, wtedy byłaby to batalia na pięć setów. - komentował Kochanowski - Trudno się podnieść po takim przełamaniu psychicznym gdzie doganiasz przeciwnika i jednak nic z tego nie wyciągasz. Na początku trzeciego seta wiedzieliśmy, że musimy pokazać tylko, że nie mamy zamiaru zwalniać tempa i Jastrzębianie pękną, bo jednak wszyscy jesteśmy ludźmi.

Dla Kochanowskiego jest to pierwszy Puchar w karierze, jednak radość po jego zdobyciu nie będzie trwała długo zarówno dla niego jak i całej ekipy. Wszystkie rozgrywki wchodzą w decydująca fazę i teraz po wykonaniu swojego kolejnego zadania w polskiej lidze, już w czwartek stanie przed walką o finał tegorocznej Lidze Mistrzów. W półfinale zawodów zmierzy się z Zenitem Kazań. Co ciekawe, między arcyważnymi meczami z Rosjanami ZAKSA rozegra PlusLigowy ćwierćfinał z MKSem Ślepsk Malow Suwałki.

- Od teraz porażka to jest ogromna tragedia dla nas. W playoffach może nie będzie ważyć o odpadnięciu tylko o ewentualnym przedłużeniu ćwierćfinału czy półfinału, ale w Lidze Mistrzów jest to ogromna tragedia. Porażka przybliża przeciwnika do finału. Mam nadzieję, że nie będziemy już przegrywać, a gdy będziemy to szybko wyciągniemy z tego wnioski - zakończył młody środkowy.

Czytaj także:
-> To były ich miesiące! Szóstka fazy zasadniczej Tauron Ligi według portalu WP SportoweFakty
-> Tauron Liga: faza zasadnicza zakończona. Zobacz pary ćwierćfinałowe i terminarz gier

Czy twoim zdaniem dokonano słusznego wyboru MVP Pucharu Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×