KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Narodów: Polki postawiły się Chinkom, ale w końcówkach ustępowały

Po raz kolejny gdy ktoś spojrzy na suchy wynik, mógłby odnieść wrażenie, że to była gładka porażka Biało-Czerwonych. A to nieprawda. Reprezentacja Polski siatkarek przegrała 0:3 z Chinkami w przedostatniej kolejce Ligi Narodów.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
atakuje Zuzanna Górecka Materiały prasowe / FIVB / Na zdjęciu: atakuje Zuzanna Górecka

Ostatnie trzy spotkania dla Biało-Czerwonych to starcia z ekipami ze światowego topu. W piątek drużyna trenera Jacka Nawrockiego przegrała z USA 0:3, choć w dwóch partiach potrzebna była walka na przewagi. 

- Amerykanki to naprawdę bardzo silny zespół. Nie gra się z nimi łatwo, nawet gdy zaczynają drugą szóstką. To nic nie zmienia w ich grze. Miałyśmy dobre serie, ale to cały czas było niewystarczające. Choć zaczęłyśmy z dobrą energią, po przegranej pierwszej partii to była już taka równia pochyła w dół - przyznała po spotkaniu Zuzanna Efimienko-Młotkowska.

Dzień później Polki mierzyły się z reprezentacją Chin, która wciąż walczy o to, by znaleźć się w czołowej czwórce tabeli Ligi Narodów i zagrać w półfinale turnieju. Potrzebne do tego było im oczywiście zwycięstwo, możliwie jak najwyższe w połączeniu z potknięciem na przykład Turczynek.

ZOBACZ WIDEO: Igrzyska w Tokio będą dla sportowców katorgą. "Mamy być odizolowani totalnie"

Kolejny raz Polki bardzo dobrze weszły w spotkanie. Atakowały odważnie szukając przy tym dłoni Chinek, które także znane są ze znakomitej gry w defensywie. Sporo mocy na prawym skrzydle zaprezentowała Magdalena Stysiak, a na lewym Martyna Łukasik. Ta ostatnia doskonale czuła się też w polu zagrywki, co przynosiło naszemu zespołowi wymierne korzyści. 

I choć to Chinki były minimalnie z przodu, zakończenie seta nie przyszło im łatwo. Ekipa trenera Jacka Nawrockiego obronił dwie piłki setowe i ze stanu 24:22 zrobiło się 24:24. Nie udało się jednak Polkom odwrócić losów tej partii i dwie kolejne akcje padły łupem rywalek.

Pocieszające było to, że w drugim secie Biało-Czerwone nie spuszczały z tonu i walczyły dalej. Chinki mocno obciążyły zagrywką Zuzannę Górecką, lecz siatkarka Grot Budowlanych Łódź potrafiła się parę razy odgryźć udanymi atakami. Cały czas to przeciwniczki były z przodu, ale znów pod koniec zrobiło się 20:20 i 22:22. Widać było, że Stysiak dobrze czuła się w ofensywie. Na kluczowe piłki znów czegoś zabrakło i set skończył się porażką 22:25.

W trzeciej odsłonie, wzorem tego, co działo się dzień wcześniej, z Polek uszło już powietrze. Zaczęło uciekać im przyjęcie, przez co atakowało się dużo trudniej. A Zhang, Li i Gong dalej nie odpuszczały. W tej części gry reprezentacja Chin pozwoliła ugrać nam zaledwie szesnaście punktów.

Ostatni mecz Ligi Narodów polskie siatkarki rozegrają w niedzielę o godzinie 16:00 z Rosją.

Chin - Polska 3:0 (26:24, 25:22, 25:16)

Chiny: Wang Yuanyuan, Gong Xiangyu, Zhang Changning, Yuan Xinyue, Yao Di, Li Yingying, Wang Mengjie (libero) oraz Li Lin (libero).

Polska: Wenerska, Łukasik, Alagierska, Stysiak, Efimienko, Łukasik, Górecka, Stenzel (libero) oraz Nowicka, Czyrniańska, Jagła (libero)

Sprawdź tabelę Ligi Narodów po meczu z Chinkami ->

Sprawdź terminarz polskich siatkarzy na igrzyska oraz składy grup

Czy Polki wygrają ostatni mecz Ligi Narodów z Rosjankami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • ksdani3 Zgłoś komentarz
    Skład na LN: Rozgrywające: Marta Krajewska, Martyna Łazowska, Julia Nowicka Środkowe: Klaudia Alagierska, Zuzanna Efimienko-Młotkowska, Aleksandra Gryka, Agnieszka
    Czytaj całość
    Kąkolewska Przyjmujące: Martyna Czyrniańska, Monika Fedusio, Zuzanna Górecka, Olivia Różański, Magdalena Stysiak Atakujące: Martyna Łukasik, Malwina Smarzek-Godek, Karolina Drużkowska Libero: Monika Jagła, Maria Stenzel Kiedy Reprezentacja Kobiet dostanie dobrego trenera? Popatrzcie na kadrę. Pomyślcie sami... W ilu meczach zagrały? Karolina Drużkowska... Monika Fedusio... Olivia Różański... Aleksandra Gryka... Martna Łazowska... Albo inaczej... 4 środkowe w tym 3 doświadczone dlaczego najmniej grała Gryka szczególnie w takich meczach jak dzisiejszy kiedy w bloku nas niemal nie było.. ? Przy słabej formie Malwiny brak Drużkowskiej... po co zabierano dziewczyny na tą LNK skoro nic lub niemal nic na tym nie skorzystały, nie miały szans pograć i poznać różnych stylów grania na całym świecie... O czym myśli Nawrocki robiąc takie cyrki. Stysiak pz...Stysiak atak... Stysiak pz........ Przecież to młoda zawodniczka, uczy się ale czego? Przestawek? Sry z fonu piszę i jest ok.01:30 w nocy ocw... Przejęcie pomysłu poprzednika z graniem na 2 atakujące a nawet 3 co ostatnio powiedził w rozmowie na yt... i nic więcej.. fatalne prowadzenie zespołu w czasie meczów... Blrak reakcji na sytuacje boiskowe..itd. itd. To jeszcze raz zapytam. Kiedy Reprezentacja Polski Kobiet otrzyma dobrego trenera... KIEDY skończy się ten cyrk?
    • panda25 Zgłoś komentarz
      To drugi niezły mecz w wykonaniu Polek. Coraz bardziej przekonuje Wenerska na rozegraniu - widać, że z meczu na mecz rośnie jej jakość rozegrania (nawet trochę lepiej na środku). Dzisiaj
      Czytaj całość
      Łukasik udowodniła, że ma potencjał, a poprzedni mecz po prostu nie wyszedł. W dzisiejszym meczu z Chinkami zagrała naprawdę dobrze w każdym elemencie. Na razie niestety to za mało na takie ekipy jak USA czy Chiny, ale już ta gra się zazębiała. W którymś meczu dworowałem sobie z piłkarzy, że zapatrzyli się na wówczas słaba grę siatkarek. Dzisiaj można by napisać, że też nastąpiło "zapatrzenie" - i dobrze! Bo zupełnie inaczej się ogląda mecze (siatkówki czy nożnej), kiedy widać elementy gry zespołowej. Nawet gdy drużyna przegrywa.
      • Hubert Nienałtowski Zgłoś komentarz
        Wydaje mi się, że wypowiadając zdanie "Wygrajmy jedną piłkę, a potem będziemy myśleć" oraz wypuszczając w drugim secie na boisko Różański (z wyłącznie sobie znanego
        Czytaj całość
        powodu - praktycznie każde jej wejście na boisko to mniejsza lub większa tragedia) pan Nawrocki sam podsumował swój warsztat, swoją myśl trenerską i swoją umiejętność reagowania na zagrania rywalek.
        • Grieg Zgłoś komentarz
          Podobnie jak wczoraj dwa sety na styku, a w trzecim katastrofa. Chinki zabójczo punktowały ze skrzydeł nawet po niedokładnych wystawach, ale mimo wszystko w dyspozycji sprzed dwóch-trzech
          Czytaj całość
          lat można było im urwać co najmniej dwa sety.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×