KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Krzysztof Sędzicki: Siatkówka to nie piłka nożna. Mistrzostwa Europy na 24 zespoły to przesada (OPINIA)

Nieustanna chęć promowania siatkówki na siłę dociera do ściany. Powoli dobiega końca druga edycja 24-zespołowych mistrzostw Europy. Format ten niestety zaczął promować przeciętność zamiast podnosić poziom.

Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
mecz Niemcy - Słowacja Materiały prasowe / CEV / Na zdjęciu: mecz Niemcy - Słowacja
Na początku zaznaczę, że jestem przeciwnikiem zarówno powiększonej formuły europejskiego czempionatu zarówno w piłce nożnej, jak i siatkówce. Jednak przy tej pierwszej dyscyplinie argumentem za jest frekwencja na trybunach i oglądalność w meczach z udziałem tzw. średniaków - zarówno w fazie grupowej, jak i na początku pucharowej.

Szefom Europejskiej Konfederacji Siatkówki najprawdopodobniej chodziło przede wszystkim o większą liczbę meczów i utworzenie 1/8 finału, czyli jeszcze jednej rundy w fazie pucharowej. Tyle że Europa nie ma tylu drużyn siatkarskich, żeby mecze te trzymały poziom rangi imprezy mistrzowskiej.

W turnieju głównym biorą udział 24 reprezentacje. W rankingu CEV klasyfikowanych jest 47 drużyn. W EuroVolley 2021 udział miało okazję wziąć 39 zespołów (a po wycofaniu się Danii - 38). 12 ekip miało zapewniony udział - czołowa ósemka ostatnich ME + czterech gospodarzy.

ZOBACZ WIDEO: Kamil Semeniuk wprost o presji na mistrzostwach Europy. "Każdy medal będzie fajny. Czekamy na kolejnego rywala"

Po zestawieniu wszystkich tych danych wychodzi, że zaledwie 13 najsłabszych drużyn na europejski czempionat nie przyjechało. Są to drużyny pokroju Mołdawii, Cypru, Albanii, Norwegii czy Azerbejdżanu. O sile i potencjale dwóch ostatnich zespołów przekonaliśmy się podczas tegorocznego Memoriału Huberta Jerzego Wagnera.

Na Starym Kontynencie jest grupa potentatów. Mowa tu o drużynach Serbii, Rosji, Polski, Francji czy Włoch. Od 1967 roku tylko dwa razy mistrzem Europy została inna drużyna niż ta z pięciu wymienionych (oczywiście jeśli zakwalifikujemy Rosję jako ZSRR, a Serbię zaliczymy do Jugosławii, ale to już niezależne od nas) - w 1997 roku Holandia i 10 lat później Hiszpania. To nie przypadek.

24-zespołowym formatem mistrzostw Europy dopuszczamy do turnieju drużyny, z krajów, które siatkówki nie traktują zbyt poważnie. Oczywiście, dla samych zawodników z Portugalii, Grecji, Czarnogóry czy Łotwy to ogromne wyróżnienie brać udział w wielkiej imprezie i nie można im zabierać takiej możliwości. Jednak to wszystko jest próbą wyrównania poziomu rywalizacji... w dół.

Wróćmy do bardzo niepoprawnego i nielubianego porównania z piłką nożną. Mecze 1/8 finału mistrzostw Europy przyciągają na trybuny pełne stadiony, przed telewizory większe rzesze kibiców i powodują wewnętrzną ekscytację. Wszak faza pucharowa, a więc zasada "przegrywający odpada" dodaje dramaturgii.

W tym roku na ME siatkarzy mecze 1/8 finału nie przyciągnęły na trybuny tłumów (poza spotkaniami gospodarzy, co oczywiste) i stały w większości na wątpliwym poziomie sportowym. Spotkania Polaków z Finami czy Włochów z Łotyszami mówią same za siebie, ale nawet zacięte starcia Holendrów z Portugalczykami czy Serbów z Turkami, które kończyły się w pięciu setach, nie powalały poziomem sportowym na kolana.

Jak w takim razie sklasyfikować niespodziewaną wygraną Czechów z Francuzami? Cóż, w każdym turnieju musi dojść do sensacji. Świeżo w pamięci mamy wyczyny Słoweńców. To normalna rzecz w sporcie, zwłaszcza że w tym roku mistrzostwa Europy wypadły w cyklu olimpijskim.

Dobrze byłoby wrócić do 16-zespołowego formatu mistrzostw Europy, by zawęzić grono drużyn, które na turniej jadą przypadkowo, a także okroić grupę ekip z zapewnionym prawem startu w imprezie na przykład do 4 półfinalistów i gospodarzy. Wtedy na znaczeniu zyskają eliminacje.

Inna sprawa to rozbicie turnieju na cztery kraje, co sprawia, że atmosfera mistrzostw Europy zdecydowanie się rozmywa. A być może jest tak również dlatego, że walka o medale na Starym Kontynencie odbywa się zbyt często? W kontekście przeładowanego siatkarskiego terminarza warto byłoby rozważyć powrót do cyklu czteroletniego?

Wszystko po to, by mistrzostwa Europy były naprawdę świętem, a nie dodatkowym ciężarem dla siatkarzy, organizatorów i kibiców. Siatkówka poprzez rozwałkowanie różnych formatów dużo traci.

Czytaj też: Vital Heynen: Kluczowy dzień i kluczowy mecz

Felietony Krzysztofa Sędzickiego ->

Czy 24 zespoły na mistrzostwach Europy to za dużo?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (11)
  • Sabeu Zgłoś komentarz
    Święta racja...
    • Sabeu Zgłoś komentarz
      Święta racja...
      • znadWarty Zgłoś komentarz
        o czym jest ten "kontrowersyjny" artykuł?
        • Markal Zgłoś komentarz
          A tak w ogóle o co Ci chodzi? A komentarz do wyniku Czechy-Francja. Wynik potwierdza ten wywód, czy zaprzecza. Poza tym, która federacja sportowa rezygnuje z kasy, którą może podnieś?
          • Mercier Skuter Zgłoś komentarz
            Wojtek łap balona !!!!
            • jaguś Krzyżak Zgłoś komentarz
              Piszcie dalej o ant-futbolu i promujcie tylko jeden sport, bo skoro stawiacie ant-futbol wyżej od siatkówki i żużla, to jak wypromować inne sporty, to waszaa wina!!!!
              • masto Zgłoś komentarz
                Panu Sędzickiemu coś się pomieszłao i chyba jakieś pronacjonalistyczne ego się włączyło. Otóż od 1967 r. wyjątkiem w liczbie tytułów jest - Panie Śędzicki - nie tylko Holandia
                Czytaj całość
                (1997) i Hiszpania (2007) ale również Francja (2015) i... Polska (2009). Tak, tak Panie Sędzicki, może to dla Pana novum ale Polski też nie ma wśród potentatów, jetst bardziej wyjątkiem niż regułą. Na kontynecie mamy tylko trójkę gigantów, a właściwie to tylko dwójkę: Rosja/ZSRR (14 tytułów) oraz Włochy (6 tytułów), bo Serbia/Jugosławia (2 tytuły) już odstaje. Nawet Czechosłowacja ma więcej tytułów (3) niż wszystkie inne ekipy poza dwójką dominatorów. Nie zmienia to oczywiście faktu, że 24 w ME to jakiś żart. To mniej więcej tak jakby na MŚ w piłce nożnej grało 100 ekip (zresztą może niedługo będzie bo już jest 48). Lubię siatkówkę, ale nie oglądam meczów. Co miesiąc jakiś turniej, a to LN, a to IO a to ME. Ludzie, opamiętajcie się. Ile można robić imprez w jednym roku
                • Wiesiek23 Zgłoś komentarz
                  Popieram calkowicie...Szkoda ze Luxemburg nie gra...czy Albania..
                  • collins01 Zgłoś komentarz
                    Guzik prawda i z pewnością nie"brutalna" Wystarczy dać organizacje Polsce i wszystko bedzie wyglądało inaczej.A poza tym Grecja i Portugalia uczynily niesamowity postep,ze o
                    Czytaj całość
                    Czechach nie wspomne. Nie ma nic gorszego dla sportu w ogóle,jak zamykanie sie w gronie tzw. "faworytów".Jedna wielka nuda i to wlasnie pokazują próby czynione w piłce nożnej...
                    • sondor Zgłoś komentarz
                      Uważacie że to za dużo drużyn w tych ME, macie odpowiedź na wasze dywagacje po wyniku meczu Czechy- Francja. Więc kto tu się myli, wy czy Francuzi - odpowiedzcie sobie sami!!!
                      • bella1960 Zgłoś komentarz
                        Nie masz racji pismaku! Gdyby nie ta formuła to być może Czesi nie mieli by szansy zrobić takiej niespodzianki. A mecz Turków z Rosjanami oglądało się z ogromną przyjemnością. Od
                        Czytaj całość
                        kilku tygodni z przyjemnością wieczorami oglądam SPORT a nie kopanie kulki ze skóry. Grasz pod piłkę nożną bo się boisz , że wam odpłyną kibice i kasa!
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×