WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Ksawery Darnowski 0
    Przyszedł Heynen, parę miesięcy popracował i ciach - jest zloto.
    Cztery lata temu Antiga identycznie, skończył karierę zawodniczą, postanowił zostać trenerem, nie miał zadnych osiągnięć bo nie mógł mieć, ale przekonał do siebie polski związek siatkówki, popracował parę miesięcy i ... wygrał złoty medal. I wtedy tak jak teraz wielu może uważać trenera za cudotwórcę, ale ci którzy tak uważają pierwsi zaczną rzucać w niego kamieniami gdy zabraknie sukcesów (a bardzo trudno powtórzyć tak wielki sukces). I to będzie przeklenstwo Heynena. Bo ani on nie jest cudotwórcą, ani nie jest tak słaby jak będą o nim świadczyć wyniki za jakiś czas (albo raczej ich brak). W sporcie niczego nie można zaprogramować, często sukces przychodzi niespodziewanie, a później o wiele cięższa praca okazuje się daremna.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Lena Opoldońska 1
    NO WŁAŚNIE, GIBO: V.Heynen zrozumiał rzecz oczywistą , czego NIKT wcześniej nie dostrzegł, skrępowany tradycyjnym podejściem " szóstka meczowa". VH po prostu wiedział , że Polska jako kraj dysponuje 30 siatkarzami na bardzo dobrym poziomie i zrobił z nich nie "6" , A "14" MECZOWĄ. I TYM ZROBIŁ RÓŻNICĘ. Po prostu wykorzystał potencjał polskiej siatkówki. Chwała mu za to.
    PS. Też nie mogłem zrozumieć i drażniło mnie ciągłe rotowanie przez pół roku składem przez VH. Aż do niedzielnego wieczoru.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • ferdynand 1
    1/ myślałem podobnie jak Giba - nie będę ściemniał że dawałem im realne szanse na medal ... tak 1% ... w porywach ... [no ale sam VH też nie był aż takim wielkim optymistą ]
    .
    2/ i podobnie jak on zauważyłem pierwszą zmianę w meczu "podłożonym" przez Serbów ...
    mimo wygranych, wcześniejsza gra naszych nadal mnie nie przekonywała - więcej powiem, oglądałem kawałek meczu Egiptu (sic!) z Holandią [?] - i akcje arabów bardziej mi się podobały od gry naszych ;))) [tu parada minusów ...]
    .
    ale w "treningu" z Serbami zauważyłem po raz pierwszy - od miesięcy - długie okresy pewnej i płynnej gry - co wcześniej było raczej incydentalne [nawet biorąc poprawkę na "podkładkę" bałkańców ] ...
    .
    3/ o utrzymaniu mocnego mentalu już pisaliśmy - a do tego doszła DUŻO PEWNIEJSZA GRA ! to już była widoczna ZMIANA JAKOŚCIOWA !
    .
    nie wiem co było główną przyczyną takiej zmiany , jeden z naszych coś bąknął na ten temat ale dodał że pozostanie to "tajemnicą szatni"
    .
    4/ tak czy tak, ojcem tej niezwykłej zmiany jest chyba VHeynen - bo raczej nie zakładamy że nasi poszli drogą dr Faustusa ;)
    .
    ja jestem skłonny uznać VH za "cudotwórcę" - bo prawie nikt [ prawie , bo niektórzy na forum byli w stanie przewidzieć dawno skład finału !] nie wierzył w tak spektakularną i skorelowaną czasowo zmianę oblicza naszej kadry .
    A to się właśnie wydarzyło ...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×