KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Andrzej Kozak dla SportoweFakty.pl: Nie jesteśmy nikomu winni nawet złotówki

Wciąż istnieje groźba, że PŚ w Zakopanem zostanie zablokowany przez protesty. W piątek na ulicach miasta oraz pod skocznią ruch utrudniały ciężkie pojazdy. Sprawa dotyczy rozliczeń za budowę pawilonu.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Budynek znajdujący się tuż pod skocznią wykonała firma "Chomar". Jej właściciel, Józef Chowaniec, uważa, że powinien otrzymać z tego tytułu jeszcze blisko pół miliona złotych i grozi, że w ramach protestu doprowadzi do zablokowania Wielkiej Krokwi w czasie zawodów o Puchar Świata. W piątek w Zakopanem miał miejsce przedsmak tego, co być może będzie miało miejsce za dwa tygodnie - pod skocznią oraz na ulicach miasta nie brakowało transparentów i ciężkich pojazdów blokujących przejazd.

- Protest faktycznie był, ale go nie oglądałem, nie wiem więc jak wyglądał - mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Andrzej Kozak, prezes Tatrzańskiego Związku Narciarskiego. - Budzi moje olbrzymie zdziwienie fakt, że w tytule tego protestu jest Puchar Świata. Mogę z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że realizujemy te zawody od trzynastu lat, jesteśmy głównym organizatorem, i nie jesteśmy nikomu winni nawet złotówki. Druga sprawa jest taka, że obiekt, na którym rozgrywany jest Puchar Świata, wynajmujemy od Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem za ciężkie pieniądze. Nie my powinniśmy więc być adresatem tego protestu.

W ostatnim czasie w mediach nie brakowało komentarzy, że ewentualny protest może skutecznie uniemożliwić dostanie się na skocznie zawodnikom i kibicom, w związku z czym konkursy zostałyby odwołane. Nasz rozmówca wierzy jednak, że tak się nie stanie. - Jestem przekonany, że żyjemy w państwie prawa. Mamy zgodę na imprezę masową. Wydaje mi się więc, że zakłócenie imprezy masowej jest w Polsce niedozwolone i są u nas odpowiednie służby, które będą strzegły prawa i go przestrzegały. Po drugie, tak jak wspomniałem, organizator Pucharu Świata nie jest w żaden sposób powiązany ani uwikłany w sprawy związane z protestem, który mógłby zakłócić naszą piękną imprezę - mówi Andrzej Kozak.

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×