Kamil Stoch nie skoczył w kwalifikacjach w Innsbrucku. "Pewnych decyzji się nie kwestionuje"

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP / Grzegorz Momot
PAP / Grzegorz Momot
zdjęcie autora artykułu

Kamil Stoch nie wziął udziału w kwalifikacjach w Innsbrucku. Trener Stefan Horngacher uznał, że lider Turnieju Czterech Skoczni nie musi w nich startować.

[tag=4930]

[/tag]Jak donosi obecny w Innsbrucku reporter WP SportoweFakty Michał Bugno sam zawodnik chciał oddać jeszcze jeden skok, jednak szkoleniowiec odwiódł go od tego pomysłu. Stefan Horngacher stwierdził, że do tegorocznego zapoznania się ze skocznią Bergisel Polakowi wystarczą treningi, w których zaprezentował się doskonale - w obydwu seriach uzyskiwał najlepsze odległości i zajmował pierwsze lokaty.

- Kamil oddał dwa dobre skoki podczas treningów, więc nie wystartuje w kwalifikacjach. Może oszczędzać siły na konkurs - powiedział trener Horngacher.

- Po dwóch seriach treningowych zdecydowaliśmy z trenerem Stefanem Horngacherem, że lepiej będzie, jak pojadę do hotelu, odpocznę i zostawię trochę sił na popołudniowy trening mocy, który też jest dla mnie ważny. Sam oczywiście chętnie oddałbym skok w kwalifikacjach, zwłaszcza na tej skoczni, którą bardzo lubię. Jej profil bardzo mi odpowiada. Ale cóż, pewnych decyzji się nie kwestionuje, zwłaszcza kogoś wyższego rangą. Cieszę się z tych dwóch serii treningowych. Moje skoki były naprawdę bardzo dobre i bardzo przyjemnie mi się latało - powiedział Kamil Stoch.

Informacje sportowe możecie śledzić również w aplikacji WP SportoweFakty na Androida (do pobrania w Google Play) oraz iOS (do pobrania w iTunes). Komfort i oszczędność czasu! Rezygnacja z udziału w kwalifikacjach oznacza, że w zawodach Stoch będzie miał pięćdziesiąty numer startowy i w pierwszej serii konkursowej KO zmierzy się ze zwycięzcą eliminacyjnej rundy, Stefanem Kraftem.

Identyczny scenariusz miał miejsce w Garmisch-Partenkirchen. Rywalem Polaka, który nie wziął udziału w kwalifikacjach, był wówczas Markus Eisenbichler. Niemiec pokonał naszego reprezentanta, ale ten awansował w roli tzw. szczęśliwego przegranego, by następnie w finałowej serii awansować na drugie miejsce.

Pełne transmisje z Turnieju Czterech Skoczni (kwalifikacje i konkursy) tylko w Eurosporcie 1. Najbliższa relacja (kwalifikacje w Innsbrucku) we wtorek o godzinie 14:00.

ZOBACZ WIDEO Rafał Kot: starsi skoczkowie zazdrościli Adamowi Małyszowi

Źródło artykułu: