Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LGP: dyskwalifikacja za dyskwalifikacją. Trener zdziwiony sytuacją

W sobotę, podczas kwalifikacji i konkursu Letniego Grand Prix w Courchevel, zdyskwalifikowanych zostało trzech Polaków. Zdziwiony całą sytuacją jest trener kadry B, Maciej Maciusiak.
Piotr Szarwark
Piotr Szarwark
Maciej Maciusiak Newspix / TOMASZ MARKOWSKI / Na zdjęciu: Maciej Maciusiak

Sytuacja, która w sobotę spotkała polskich skoczków nie zdarza się często. Podczas kwalifikacji i zawodów Letniego Grand Prix w Courchevel, zdyskwalifikowanych zostało aż trzech podopiecznych Macieja Maciusiaka. W kwalifikacjach taki los spotkał Bartosza Czyża, w pierwszej serii Tomasza Pilcha, a w drugiej Przemysława Kantykę.

To nie zdarza się często. Te kombinezony sprawdzane są przed zawodami i mamy je od samego początku sezonu. Ciężko to wytłumaczyć - przyznał trener Maciusiak w rozmowie z serwisem skijumping.pl.

Co jednak najciekawsze, Kantyka awansował do drugiej serii i został zdyskwalifikowany dopiero po drugiej próbie konkursowej. - Na górze kontrola była dość drobiazgowa. To dziwne, że Przemek Kantyka po pierwszym skoku stawił się do kontroli i wszystko było w porządku, a w drugiej został zdyskwalifikowany. Takie są przepisy i musimy się do nich dostosować - przyznał Maciusiak. 

Tym samym Biało-Czerwoni we Francji zdobyli tylko jeden punkt, bo Kantyka ostatecznie został sklasyfikowany na 30. miejscu. Kolejne zawody z cyklu LGP odbędą się za dwa tygodnie w japońskiej Hakubie.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Oszałamiająca żona Douglasa Costy

Jak oceniasz postawę Polaków podczas konkursu w Courchevel?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
skijumping.pl

Komentarze (2):

  • Kostek24 Zgłoś komentarz
    proponuje by skoczkowie skakali w kąpielówkach - wtedy nie będzie żadnych wątpliwości
    • jotwu Zgłoś komentarz
      Oto nasze zaplecze skoków.Czas obudzić się,bo za rok,dwa będziemy na poziomie Monaco.Gdyby przyszło wystawić siódmego skoczka to musielibyśmy zrezygnować z takiego przywileju.Czyżby to
      Czytaj całość
      było osiągnięcie dyrektora skoków,bo w minionym zimowym sezonie zajmował się trzymaniem nart i poklepywaniem skoczków.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×