WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Szymon Łożyński: Wielkie wyzwanie dla PZN. Polskie skoki nie mogą stracić Stefana Horngachera (komentarz)

Po bieżącym sezonie Schuster nie będzie już trenerem niemieckich skoczków. Duże wyzwanie czeka zatem Apoloniusza Tajnera i Adama Małysza. Spróbują nakłonić Stefana Horngachera, by pozostał w Polsce. Bez niego ciężko wyobrazić sobie skoki nad Wisłą.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Newspix / Tomasz Markowski / Na zdjęciu: Stefan Horngacher

Austriak odmienił oblicze Biało-Czerwonych. Dzięki pracy z 49-latkiem prawie każdy jego podopieczny zrobił duży postęp. Kamil Stoch pokonał kryzys i stał się jeszcze lepszym skoczkiem. Konkursy Pucharu Świata zaczęli wygrywać Maciej Kot, Piotr Żyła i Dawid Kubacki. Życiowy sezon miał Stefan Hula, a duże postępy zrobił także Jakub Wolny

Przede wszystkim Horngacher zbudował jednak znakomitą drużynę, która już trzeci sezon z rzędu dostarcza kibicom wiele radości i wzruszeń. W 2017 roku Biało-Czerwoni wygrali, po raz pierwszy w historii, klasyfikację generalną Pucharu Narodów. W świetnym stylu sięgnęli również po drużynowe mistrzostwo świata. Rok później zdobyli zespołowo brązowe medale igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Teraz zmierzają po drugi w przeciągu trzech lat triumf w Pucharze Narodów. 

Nie byłoby tych sukcesów bez Stefana Horngachera. Skoczkowie są wpatrzeni w Austriaka jak w obraz. Mają do niego bezgraniczne zaufanie. Trudno nawet wyobrazić sobie, jakby wyglądała nasza reprezentacja bez 49-letniego trenera. Niestety, ale po czwartkowej decyzji Wernera Schustera trzeba nad obrazem polskich skoków bez Horngachera zastanowić się już na poważnie. 

Zobacz także: po decyzji Schustera głos zabrał Apoloniusz Tajner. Prezes PZN zdradził kiedy rozmowy ze Stefanem Horngacherem

ZOBACZ WIDEO Robert Kubica do kibiców: W ciężkich chwilach miałem mnóstwo wsparcia. Dziękuje

Na rynku trenerskim w skokach nie ma do wzięcia zbyt wielu dobrych fachowców. Tymczasem Niemcy po wielu sukcesach w ostatnich latach myślą o kolejnych, tym bardziej, że w 2021 roku zorganizują MŚ w Oberstdorfie. Mało realny jest zatem scenariusz, iż powierzą kadrę jednemu z asystentów Schustera, np. Roarowi Ljokelseyowi. Potrzebują fachowca z najwyższej półki, a takiego - niestety dla nas - mają niemal pod ręką.

Po sezonie olimpijskim Stefan Horngacher podpisał z PZN kontrakt tylko do końca sezonu 2018/2019. Za dwa miesiące będzie zatem wolnym szkoleniowcem. Dla niemieckich działaczy to idealna okazja do przechwycenia trenera, który może im zapewnić ciągłość sukcesów. Tym bardziej, że Horngacher pracował jako jeden z asystentów Schustera w niemieckiej kadrze i zebrał wiele pozytywnych opinii. 

Wiemy, że 49-letni trener to perfekcjonista. Oczekuje od swojego pracodawcy zapewnienia swojej drużynie jak najlepszych warunków do treningu i ciągłego rozwijania kadry pod względem sprzętowym. Niemcy są w stanie to wszystko zapewnić. Do tego za naszą zachodnią granicą doświadczony szkoleniowiec miałby większe pole do popisu. Tamtejsze szkolenie działa lepiej niż nad Wisłą i Horngacher mógłby poprowadzić do sukcesów więcej skoczków niż u nas. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że pracując w Niemczech Austriak byłby bliżej domu. 

Wydaje się zatem, że PZN i polskie skoki są na straconej pozycji w walce o Stefana Horngachera. Nie musi jednak tak być! Polski Związek Narciarski, mający za sobą mocne zaplecze sponsorskie w skokach, zapewne stać na to, by spełnić finansowe oczekiwania Stefana Horngachera dotyczące rozwoju dyscypliny i samego wynagrodzenia trenera. Jeśli w tym aspekcie udałoby się dorównać Niemcom, to na pewno łatwiej byłoby przekonać Austriaka do pozostania w Polsce.

Zobacz także: Daniel Andre Tande wraca do PŚ. Jak nie w Oberstdorfie, to gdzie?

Warunek jest jednak jeden, trzeba działać już. Nie można rozmów z trenerem odkładać do zakończenia mistrzostw świata. Niemieccy działacze na pewno nie będą tak długo czekali i szybciej zaczną negocjacje z Horngacherem, o ile już tego nie zrobili. Po czwartkowej decyzji Schustera Apoloniusz Tajner i Adam Małysz jak najszybciej powinni usiąść do stołu z Austriakiem zapytać się o jego oczekiwania i na tyle, na ile pozwolą im możliwości finansowe związku, je spełnić.

Inaczej, jeśli Niemcy zabiorą nam Horngachera, polskie skoki mogą popaść w przeciętność. Trudno teraz wymienić nazwisko szkoleniowca, który przejąłby kadrę po Horngacherze i zapewnił jej ciągłość sukcesów.

Twoim zdaniem Niemcy już przeprowadzili wstępne rozmowy w sprawie kontraktu ze Stefanem Horngacherem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Erazm Z Rotterdamu 0
    Czas na wariant B z Adamem Małyszem jako trenerem kadry A. Horngaher może chcieć użyć polskiej oferty jako karty przetargowej w negocjacjach z DSV
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • JasnePełne 0
    Szanse na zatrzymanie Horngachera w Polsce na następny sezon oceniam na jakieś 20%. Maksimum 20%
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×