Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PŚ w Zakopanem. Adam Małysz zdradził tajemnicę wysokiej formy Andrzeja Stękały. "To zaczęło funkcjonować"

Andrzej Stękała nie potrafił skupić się na treningach, łatwo się rozpraszał, ciągle żartował. Teraz zmienił zachowanie o 180 stopni. - Wypracował własną politykę postępowania - tłumaczy Adam Małysz, dyrektor w Polskim Związku Narciarskim.
Dawid Góra
Dawid Góra
Andrzej Stękała PAP / Grzegorz Momot / Na zdjęciu: Andrzej Stękała

Korespondencja z Zakopanego

W sobotnim konkursie drużynowym na Wielkiej Krokwi Polacy przegrali tylko z Austriakami. W niedzielę najlepszy z Polaków, wspomniany Andrzej Stękała, był piąty. Dla niego to rewelacyjny wynik, ale niedosyt po weekendzie w Zakopanem jest spory.

Nie przekreśla jednak rewelacyjnych wyników całej drużyny w tym sezonie. W pierwszej piątce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest trzech Polaków. Kamil Stoch plasuje się na trzeciej lokacie, a zaraz za nim są Dawid Kubacki i Piotr Żyła.

Małysz jest zachwycony formą Stocha. - Im starszy zawodnik, tym więcej musi pracować, dokonywać zmian i więcej z siebie dać, aby dorównać młodszym. A jeszcze więcej, aby ich wyprzedzić. Kamil musi ewoluować. W tym sezonie zrobił świetną robotę. Podczas Turnieju Czterech Skoczni i w Titisee-Naustadt oddał jedne z najlepszych skoków w karierze. Może to nie były mistrzostwa świata i igrzyska, ale i tak warto to docenić - zaznacza dyrektor w PZN.

ZOBACZ WIDEO: PŚ w Zakopanem. Andrzej Stękała zaskoczony przez dziennikarza. "To było głupie pytanie"

Podczas weekendu w Zakopanem zobaczyliśmy mnóstwo pięknych scen - nie tylko pod względem czysto sportowym. Media obiegła choćby reakcja polskiego zespołu po słabym skoku Stękały w konkursie drużynowym. Polak w fatalnych warunkach osiągnął odległość 115,5 metra. Był załamany, ale tylko przez chwilę. Kiedy zszedł z zeskoku, koledzy go pocieszali, ściskali. Ich wsparcie było słychać także podczas wypowiedzi po zawodach.

- Nie przypominam sobie, żeby atmosfera w kadrze była zła. Teraz jest wyjątkowa, bo mamy potężny zespół, stworzono dużą kadrę składającą się z 13 zawodników. To zrobiło robotę, stworzyło atmosferę. Andrzej był znany z tego, że trudno było mu się skoncentrować na treningach i za dużo dawał z siebie tej... sympatii. Tymczasem podczas treningów musisz być w stu procentach skupiony - zaznacza Małysz.

I dodaje, że nie można porównywać zachowania Stękały i Żyły, choć wielu zapewne przyjdzie to na myśl: - Piotrek jest wesoły i niezwykle pozytywny, ale mimo wszystko na trening potrafi się skoncentrować. Kończy się trening i znów jest sobą. Andrzej teraz wypracował własną politykę postępowania w sezonie przygotowawczym. To zaczęło funkcjonować.

Znakomitą atmosferę w kadrze stworzył m.in. trener główny Michal Doleżal. Jego poprzednik Stefan Horngacher jest znakomitym fachowcem, jednak rządził twardą ręką.

- Nie można mówić o luzie, bo dyscyplina w kadrze jest, ale faktycznie można zauważyć, że Michal daje szansę innym. U Stefana było tak, że jak byłeś w kadrze B, trudno było trafić na wyższy stopień. To wynikało z tego, że Stefan niechętnie dzielił się wiedzą i sekretami między kadrami. Teraz mamy jedną kadrę i to świetnie funkcjonuje. Wystarczy zauważyć, że dziś przy zeskoku byli także Grzegorz Sobczyk i Maciej Maciusiak. To pokazuje, że trenerzy nie mają przed sobą żadnych tajemnic, wszyscy grają do jednej bramki - cieszy się Małysz.

2021 rok jest czasem jubileuszy. W styczniu minęło 20 lat od pamiętnego zwycięstwa Małysza w Turnieju Czterech Skoczni. Teraz legenda polskich skoków przygląda się swoim następcom. Ale nie tylko. Przy okazji kolejnych jubileuszy i głośnych zawodów, przypomina sobie siebie z dawnych lat.

- Zresztą wielu rzeczy kiedyś nie widziałem - nie ukrywa Małysz. - To jest śmieszne oglądać samego siebie z tamtych lat. Bardzo się zmieniłem, nie tylko pod względem wyglądu, ale również samych wypowiedzi. Jak słucham siebie z tamtych lat, to sam się śmieję.

Kamil Stoch i Dawid Kubacki poniżej oczekiwań. Wojciech Fortuna tłumaczy ich słabsze skoki >>
Eisenbichler zbliżył się do Graneruda. Rywale w pogoni za Polakami >>

Czy Andrzej Stękała utrzyma taką formę do końca sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • henryabor Zgłoś komentarz
    Dyrechtur Adam również skończył z żartami i zdecydowanie wziął się za ... żarcie?! Niech obejrzy w necie na dzisiaj sylwetki swoich dawniejszych, co niektórych znajomych ze skoczni,
    Czytaj całość
    chociażby Martina?!
    • Szczepionka Zabija Zgłoś komentarz
      Andrzej musi uwierzyć, że zaszczyty nie są zarezerwowane dla "tamtych, innych, wielkich". W każdym sporcie zaszczyty są ogólnodostępne dla wszystkich. Jeżeli ciężko
      Czytaj całość
      trenujesz, to później zbierasz żniwo ciężkiej pracy.
      • Judenrat45 Zgłoś komentarz
        I jeszcze jedno Panie Adamie. Może Pan zdradzi tajemnicę dlaczego drużyna leci na łeb na szyję. To o wiele ciekawszy temat.
        • Judenrat45 Zgłoś komentarz
          Robicie gwiazdę z kogoś, kto jeszcze niczego nie dokonał. Zmarnowaliście mistrzów świata juniorów, zwycięzcę jednego z pucharowych zawodów. A tu koleś który jak Żyła cieszy się
          Czytaj całość
          że przegrał jest gwiazdą. Gdzie tu logika? Radość Stękiego zrozumiała. Zaczął dobrze zarabiać. A wyniki...
          • tomas68 Zgłoś komentarz
            Brzydota pseudo umysłu.
            • An.Rut Zgłoś komentarz
              Jędruś . Musisz się pochylić o jakieś 1,5 stopnia na narty a będziesz skakał 4-5 metrów dalej .Zobacz jak się pochylał Morgenstern . Tylko nie przesadz - tak jak on to raz zrobił .
              • JK. Zgłoś komentarz
                Jeżeli pewne rzeczy zadziałały u jednego zawodnika to dlaczego nie ma u innych .....
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×