Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrzostwa Świata: Najlepsza ósemka w komplecie, Robertson o krok od rekordu

Najważniejszy snookerowy turniej powoli wchodzi w decydującą fazę. W walce o wymarzone trofeum pozostało już tylko ośmiu zawodników, którzy we wtorek rozpoczną walkę o półfinały.
Grzegorz Lemański
Grzegorz Lemański

Najwięcej problemów z awansem do kolejnej rundy miał niespodziewanie Ronnie O'Sullivan. Obrońca tytułu sprzed roku długo nie mógł znaleźć właściwego rytmu gry, prezentując się blado na tle dobrze dysponowanego Joe Perry’ego.

Starszy z Anglików już na początku spotkania osiągnął dwufrejmową przewagę, której zaciekle bronił praktycznie do końca pojedynku. Co więcej - w drugiej sesji odskoczył swojemu rywalowi na dystans trzech partii, a na przerwę mógł schodzić nawet przy stanie 10:6. W szesnastej partii, po wbiciu ostatniej czerwonej, zamiast kontynuować grę na różowej, zdecydował się jednak na ustawianie snookera. Zagranie okazało się na jego nieszczęście na tyle niedokładne, że umożliwiło rywalowi łatwy powrót do stołu i w konsekwencji zwycięstwo w całej partii.

Jak się później okazało, zła decyzja Joe Perry’ego w ostatnim frejmie drugiej sesji okazała się kluczowa dla losów całego pojedynku. Mając cztery partie straty do rywala, O’Sullivan miałby bowiem nikłe szanse na powrót do meczu. Tymczasem ze zniwelowaniem dwufrejmowej przewagi swojego rodaka nie miał większych problemów, a w ostatnich dwóch partiach pokazał snookera z zupełnie innej planety, wbijając kolejno 124- i 113-punktowego brejka.

W ćwierćfinale przeciwnikiem aktualnego mistrza świata będzie Shaun Murphy, który po dramatycznym pojedynku w pierwszej rundzie z Jamie Copem, w drugiej nie miał żadnych problemów z pokonaniem faworyzowanego Marco Fu. Reprezentant Hongkongu na właściwym dla siebie poziomie grał tylko w pierwszej sesji, którą obaj snookerzyści zakończyli remisem 4:4. Później miażdżącą wręcz przewagę osiągnął mistrz świata z 2005 roku, który w finałowej sesji pozwolił rywalowi na zwycięstwo tylko w jednej partii. Ostatecznie pojedynek zakończył się wynikiem 13:8, a Marco Fu na pocieszenie pozostał okazały, 136 - punktowy brejk.

W pozostałych spotkaniach pewne zwycięstwa odnieśli faworyci. W ćwierćfinale zmierzą się ze sobą Barry Hawkins i Dominic Dale, Mark Selby i Alan McManus oraz Judd Trump i Neil Robertson. Szczególnie ciekawie zapowiada się ostatni z wymienionych pojedynków, w którym kibice emocjonować się będą nie tylko walką o półfinał, ale także o rekord stu stupunktowych brejków w jednym sezonie. Po świetnych meczach w dwóch poprzednich rundach Neil Robertson ma ich na swoim koncie już... 99 i kwestią czasu pozostaje kiedy przekroczy magiczną granicę. Niewiele brakowało, a zrobiłby to już w meczu z Markiem Allenem, ale jego dwa podejścia dziewiętnastym i dwudziestym frejmie zakończyły się kolejno na 94 i 92 punktach.


Wtorkowe mecze ćwierćfinałowe:
11:00, 20:00 Mark Selby - Alan McManus
11:00, 20:00 Barry Hawkins - Dominic Dale
15:30 Ronnie O’Sullivan - Shaun Murphy
15:30 Judd Trump - Neil Robertson

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • RedEvil Zgłoś komentarz
    Odwołuję to, co powiedziałem o formie Ronniego. Czy może raczej wypada mi tę wypowiedź skorygować - forma jest, to po prostu nie jest magia na miarę tego, co się działo w tegorocznym
    Czytaj całość
    Welsh Open. Niemniej wystarczyło, by w zaledwie trzech sesjach pozbawić Hawkinsa złudzeń i marzeń na temat finału. Drugi półfinał był zupełnie inny, do końca nie było pewne, który zawodnik przejdzie... i to był chyba jeszcze ciekawszy pojedynek do oglądania. Może i wolniejszy, ale nadal bardzo solidny, dobry snooker. Szkoda tylko, że ostateczny wynik nie był na korzyść tego drugiego ;) Dziś zaś Selby dokonuje cudu. Po ośmiu frejmach jego najwyższy brejk, to zaledwie 37 punktów (Antek, nie śmiej się ;P), mimo to miał realne szanse prowadzić 5:3 po pierwszej sesji.
    • Sokim Zgłoś komentarz
      Dzis juz finał a Sportowe Fakty zapomniały o snookerze. Jak nie macie bieżących informacji to może wogole dac sobie spokój z relacjami tego sportu. Wstyd.
      • Jak Feniks z popiołu Zgłoś komentarz
        Fachmany SF - podawajcie bieżące informacje, a nie starocie. Półfinały już w trakcie.
        • RedEvil Zgłoś komentarz
          Aż się zastanawiam, czy chęć wbicia setnej setki nie za bardzo siedzi w umyśle Robertsona, czy nie lepiej byłoby mu skupić się po prostu na samej grze. Bowiem jak na razie wygląda to
          Czytaj całość
          bardzo blado, Trump prowadzi już 5:1. Równie blado, wydawało się, będzie wyglądać kolejny mecz w wykonaniu O'Sullivana. Murphy, wyciągając 97% skuteczności na wbiciach, pierwsze dwie partie wygrał bardzo łatwo. W trzecim frejmie też miał już pokaźną zaliczkę, Ronnie potrzebował snookera, by liczyć na wygranie partii... i dał radę odpowiedniego snookera ustawić, ostatecznie wygrywając tego frejma. I od tego momentu Shaun siadł. Nagle stracił skuteczność na wbiciach, i to nie na długich, trudnych, ale na krótkich i stosunkowo łatwych. Przy czym Ronnie nadal nie grał dobrze, też się mylił, długo nie potrafił zbudować brejka wyższego, niż 50 punktów, aż za często dawał Shaunowi powrócić do stołu. Ale frejmy wygrywał. W szóstej i siódmej partii wydawało się, że Murphy znów zacznie grać, jak w pierwszych dwóch partiach - to on zaczynał wbijanie, już ładnie sobie otwierał czerwone... po czym psuł dość proste zagranie zostawiając Ronniemu gotowy stół do wyczyszczenia. To musiało być załamujące dla Shauna. Tak dał się rozkręcić Ronniemu, że ten najpierw otarł się o setkę, a potem, w ostatnim frejmie dzisiejszej sesji, wbił ją bardzo pewnie (dokładnie skompletował 136 pkt). Oby Murphy dał radę jeszcze powrócić do meczu, bo inaczej pojedynek, który miał być dla Ronniego najtrudniejszy okaże się być najłatwiejszym. Natomiast ataku memłengokoków nawet nie chcę opisywać ;P Chociaż wydarzyło się tam coś raczej niecodziennego. Selby uzyskał 51 punktów z fauli, a McManus - 47. A rozegrali zaledwie 7 frejmów. Dobra średnia ;D
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×