Hubert Hurkacz zatrzymał wielkiego mistrza! Polska o krok od celu

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / JASON O'BRIEN / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz
PAP/EPA / JASON O'BRIEN / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz
zdjęcie autora artykułu

Hubert Hurkacz odniósł drugie zwycięstwo w ramach premierowej edycji turnieju United Cup. Na korcie centralnym w Brisbane nasz tenisista wygrał w dwóch setach ze Stanem Wawrinką i zdobył ważny punkt dla polskiej drużyny.

W tym artykule dowiesz się o:

Po poniedziałkowych pojedynkach wynik meczu Polska - Szwajcaria był remisowy, bo w rolach głównych wystąpili Iga Świątek i Marc-Andrea Huesler. We wtorek zmagania otworzyło interesujące spotkanie Huberta Hurkacza (ATP 10) i Stana Wawrinki (ATP 148). Polak jest wyżej notowany w światowym zestawieniu, ale trzykrotny mistrz wielkoszlemowy ciągle potrafi świetnie grać w tenisa. Ostatecznie po godzinie i 39 minutach ze zwycięstwa 7:6(5), 6:4 cieszył się "Hubi", który przybliżył Polaków do zwycięstwa w grupie B.

W partii otwarcia to Hurkacz jako pierwszy zdobył przełamanie. W czwartym gemie Wawrinka popełnił parę błędów z bekhendu i sprezentował rywalowi break pointy. Przy drugiej okazji 25-latek z Wrocławia posłał znakomity return po linii i wysunął się na 3:1. Z prowadzenia długo się jednak nie cieszył, bowiem utytułowany Szwajcar jeszcze przed zmianą stron odrobił stratę breaka.

Mimo 37 lat Wawrinka świetnie poruszał się po korcie. Jego jednoręczny bekhend ułatwiał mu przejmowanie inicjatywy w wymianach i konstruowanie punktów. W dziewiątym gemie Szwajcar wypracował break pointa po świetnej akcji zakończonej forhendem. Nasz reprezentant miał wtedy szczęście, że po chwili udało mu się zmusić przeciwnika do błędu, a następnie utrzymać serwis.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: przypatrz się dobrze! Wiesz, kto pomagał gwieździe tenisa?

Ponieważ więcej przełamań już nie było, decydujący dla losów partii otwarcia okazał się tie-break, w którym Polak zachował spokój i zagrał jak rutyniarz. Pierwsze punkty 13. gema padły łupem podających, dlatego na zmianie stron był remis po 3. Wówczas nastąpił kluczowy moment, gdy Wawrinka popełnił podwójny błąd. Po świetnym smeczu oraz asie serwisowym Hurkacz szybko wypracował trzy piłki setowe (6-3). Szwajcar zdobył jeszcze dwa punkty przy własnym podaniu. Jednak przy trzecim setbolu "Hubi" ruszył do przodu i zakończył premierową odsłonę wygrywającym smeczem.

W drugiej części spotkania Hurkacz w ogóle nie dał się zaskoczyć. Serwował na bardzo wysokim poziomie i cierpliwie czekał na swoje szanse. Nasz tenisista zaatakował w siódmym gemie. Po ładnej akcji wypracował break pointa. Wówczas doszło do krótkiej wymiany, w wyniku której Wawrinka wpakował piłkę w siatkę i stracił serwis. O powrocie do gry doświadczonego Helweta nie było już mowy. Stan zdołał jeszcze tylko raz utrzymać podanie. Po zmianie stron Polak miał już trzy piłki meczowe. Przy pierwszej posłał asa serwisowego.

Hurkacz zapewnił Polsce drugi punkt i wyprowadził drużynę na 2-1 w spotkaniu ze Szwajcarią, które rozstrzygnie rywalizację w grupie B na Pat Rafter Arena w Brisbane. Biało-Czerwoni do realizacji tego celu potrzebują już tylko jednej wygranej. Sprawę może załatwić Magda Linette w singlu lub mikst, do którego wstępnie zostali zgłoszeni Świątek i Hurkacz.

Polska - Szwajcaria 2:1, Pat Rafter Arena, Brisbane (Australia) United Cup, Grupa B, kort twardy poniedziałek-wtorek, 2-3 stycznia

Gra 1.: Iga Świątek - Belinda Bencić 6:3, 7:6(3) Gra 2.: Daniel Michalski - Marc-Andrea Huesler 3:6, 2:6 Gra 3.: Hubert Hurkacz - Stan Wawrinka 7:6(5), 6:4 Gra 4.: Magda Linette - Jil Teichmann *wtorek Gra 5.: Iga Świątek / Hubert Hurkacz - Belinda Bencić / Stan Wawrinka *wtorek

Czytaj także: Jest pierwszy ranking WTA w 2023 roku. Tak Iga Świątek rozpoczyna nowy sezon Hubert Hurkacz w elicie. Zobacz pierwsze notowanie rankingu ATP w 2023 roku

Źródło artykułu: WP SportoweFakty