Polak nie powalczy o tytuł we Włoszech

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Invest in Szczecin Open / Na zdjęciu: Maks Kaśnikowski
Materiały prasowe / Invest in Szczecin Open / Na zdjęciu: Maks Kaśnikowski
zdjęcie autora artykułu

Maks Kaśnikowski został zatrzymany w ćwierćfinale turnieju rangi ATP Challenger we włoskiej Barletcie. Nasz tenisista musiał uznać wyższość najwyżej rozstawionego Francuza Harolda Mayota (5:7, 3:6).

Pierwszą część sezonu na kortach twardych Maks Kaśnikowski zakończył nieudanie, ponieważ zanotował serię trzech porażek z rzędu. Turniej rangi ATP Challenger we włoskiej Barletcie był jego pierwszym po przenosinach na nawierzchnię ziemną.

Po tym, jak nasz tenisista wyeliminowała dwóch reprezentantów gospodarzy, dotarł do ćwierćfinału. Tam poprzeczka była ustawiona znacznie wyżej, ponieważ jego przeciwnikiem był najwyżej rozstawiony Francuz Harold Mayot. I to właśnie faworyt zwyciężył 7:5, 6:3.

Od początku spotkania Mayot dominował, ponieważ wygrał cztery gemy z rzędu. Mimo że musiał się postarać, aby przełamać swojego przeciwnika po raz drugi, to udało mu się tego dokonać. Tyle tylko, że Kaśnikowski od razu odpowiedział i odrobił część strat.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gwiazdor NBA nie przestaje zadziwiać. Jak on to trafił?

To był początek dobrej gry Polaka, który ze stanu 0:4 doprowadził do remisu 4:4. Dość powiedzieć, że po pierwszym ugranym gemie w trzech kolejnych nie stracił żadnego punktu. Jednak to Francuz wypracował sobie piłkę przy podaniu rywala, gdy w końcu utrzymał podanie. Wówczas nie wykorzystał swojej okazji.

Kolejne setbole najwyżej rozstawiony zawodnik wypracował sobie w momencie, gdy Kaśnikowski serwował, by doprowadzić do tie-breaka. Mimo że obronił kolejne piłki na zakończenie partii, to przy czwartej skapitulował.

Początek II partii był praktycznie identyczny, a nawet lepszy dla Mayota. Ten bowiem wygrał łącznie pięć gemów z rzędu, a także wypracował sobie dwie piłki meczowe, by zakończyć tę potyczkę. Wówczas jednak nasz tenisista utrzymał podanie, a następnie poszedł za ciosem i wyszedł na 3:5.

Mimo że pojawiła się nadzieja, iż odwróci losy rywalizacji, to nic takiego nie miało miejsca. Francuz przy swoim serwisie postawił kropkę nad "i", dzięki czemu to on wywalczył awans do półfinału w Portugalii.

ATP Challenger Barletta:

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Harold Mayot (Francja, 1) - Maks Kaśnikowski (Polska) 7:5, 6:3

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)