KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Agnieszka Radwańska: Mecz w zwolnionym tempie

- Czasem jest tak, że lepiej czuje się piłkę, gra się bardziej agresywnie od samego początku, czasem robi się ten krok w tył i nawet się tego nie czuje - analizowała na konferencji prasowej Polka.

Robert Pałuba
Robert Pałuba

Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com
Na pomeczowej konferencji po przegranym 4:6, 4:6 pojedynku z Ajlą Tomljanović  Agnieszka Radwańska nie szukała usprawiedliwień i przyznała, że przede wszystkim szkoda jej niewykorzystanych okazji.

- To nie był taki dzień, że nic nie wychodziło, bo szanse były. Przede wszystkim w drugim secie, bo pierwszy za szybko uciekł. Ona zagrała w ważnych momentach lepiej i później było mi ciężko - powiedziała Polka.

- Nie zagrałam wystarczająco dobrze, żeby wygrać ten mecz. Ona zagrała bardzo dobrze. Nie mój dzień, dla mnie to wszystko było w zwolnionym tempie, ciężkie piłki, zupełnie nie pode mnie i sobie nie poradziłam - dodała tenisistka.
Finalistka Wimbledonu tłumaczyła, że była świadoma swoich kłopotów na korcie, ale nie była w stanie znaleźć na nie lekarstwa.

- Czasem jest tak, że lepiej czuje się piłkę, gra się bardziej agresywnie od samego początku, czasem robi się ten krok w tył i nawet się tego nie czuje. Ja sobie z tego zdawałam sprawę, ale gra się, jak przeciwnik pozwala, a zaczęła dość dobrze. Trochę mnie odepchnęła do tyłu, za późno się zorientowałam, że to ja muszę przejąć inicjatywę.

Radwańska skomplementowała także tenis rywalki, która pokazała w piątek dużą siłę, ale także wszechstronność uderzeń: - Bardzo dobrze serwowała, nawet przy ciężkich piłkach była w stanie dziś mocno podawać. Solidna zza linii końcowej, dobrze się poruszała. Mieszała grę, dużo dropszotów, slajsów, była w stanie zagrać wszystko.

Polka odniosła się także do kłopotów zdrowotnych rywalki, która z powodu mononukleozy musiała w ubiegłym sezonie zawiesić starty, co odbiło się na jej rankingu: - Ranking ma trochę zaniżony, robi się go przez cały sezon i jeśli odpadło jej kilka miesięcy z powodu kontuzji czy czegoś innego, to wiadomo, że jest gorszy i potem są takie niespodzianki w Wielkich Szlemach. Gra się z takimi zawodniczkami wcześniej, ale to nie jest żadne usprawiedliwienie.

- Myślę, że odpoczynek i więcej treningu na trawie powinno bardziej pomóc niż zaszkodzić - oceniła Radwańska.

Plany krakowianki na kortach trawiastych? - Tak jak zawsze, Eastbourne i Wimbledon.

Robert Pałuba
z Paryża
robert.paluba@sportowefakty.pl

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5)
  • konradt Zgłoś komentarz
    "Trochę mnie odepchnęła do tyłu, za późno się zorientowałam, że to ja muszę przejąć inicjatywę." Przepraszam, czyje to są słowa : zawodowej tenisistki, czy amatorki?
    Czytaj całość
    Zatrważające jest usłyszeć takie słowa z ust czołowej tenisistki świata. Zawodniczka klasy Radwańskiej nie w trakcie meczu powinna sobie uświadamiać tak fundamentalne rzeczy, tylko z takim nastawieniem powinna wychodzić na mecz! Jeśli Agnieszka tego nie robi, to wystawia to albo tragiczne świadectwo jej, albo jej trenerowi. Po prostu nie wierzę w to, co właśnie przeczytałem!!
    • Mind Control Zgłoś komentarz
      "Trochę mnie odepchnęła do tyłu, za późno się zorientowałam, że to ja muszę przejąć inicjatywę." To wszystko. Dziękuję :P
      • justyna7 Zgłoś komentarz
        I mączka wykazała wszelkie braki Agnieszki pod względem fizycznym.... GYM GYM GYM !!!!
        • RobertW18 Zgłoś komentarz
          Niektórzy się dziwili, dlaczego zapisała się do Eastbourne.
          • Barman_ Zgłoś komentarz
            Co tam Roland Garros, są ważniejsze rzeczy, na przykład sprzedaż sukienek... http://sportowybar.pl/11787
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×