WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Metz: Jerzy Janowicz odwrócił losy pojedynku z Adrianem Mannarino

Jerzy Janowicz był o dwie piłki od porażki w meczu I rundy turnieju ATP World Tour 250 w Metz, ale zdołał w trzech setach pokonać Francuza Adriana Mannarino.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński

W lutym bieżącego roku Jerzy Janowicz pokonał Adriana Mannarino w meczu II rundy turnieju ATP rozgrywanego w halowych kortach w Montpellier. We wtorek 23-latek z Łodzi dokonał tego po raz drugi, lecz tym razem Francuz okazał się o wiele bardziej wymagającym przeciwnikiem. W drugiej partii nasz reprezentant był o krok od porażki, lecz powrócił do gry i po 122 minutach triumfował ostatecznie 2:6, 7:6(5), 6:4.

Janowicz dobrze rozpoczął mecz. Miał więcej okazji na przełamanie od swojego rywala, ale leworęczny Mannarino za każdym razem ratował się serwisem. Z czasem w grze Polaka zaczęły pojawiać się proste błędy i to właśnie wówczas do głosu doszedł Francuz. 26-letni zawodnik gospodarzy dwukrotnie przełamał podanie Janowicza i pewnie zwyciężył w pierwszym secie 6:2.


Druga partia była popisem obu graczy, ponieważ zarówno Polak, jak i Francuz bardzo pewnie utrzymywali kolejne podania. Szczególnie dobrze serwował Mannarino, który pierwszy punkt stracił dopiero przy stanie 4:4. O losach seta zadecydował zatem tie break, w którym Janowicz po podwójnym błędzie przegrywał 4-5. Wówczas jednak reprezentant gospodarzy stracił dwa punkty w wyniku dłuższych wymianach, a łodzianin nie zmarnował już swojej szansy.

Losy awansu do II rundy rozstrzygnęły się na początku trzeciej partii. Najpierw Janowicz przezwyciężył chwilowy kryzys w drugim gemie i powrócił ze stanu 15-40, po czym sam wykorzystał okazję na przełamanie, po tym jak Francuz kilka razy pomylił się. Przewagi breaka najlepszy polski tenisista nie oddał już do końca pojedynku. W 10. gemie, przy pierwszym meczbolu, Janowicz zagrał pewnego winnera z forhendu w wolny kort i mógł cieszyć się z wygranej.

- Nie było łatwo, ponieważ Adrian serwował dziś naprawdę niesamowicie. Do tego był bardzo pewny siebie, gdyż w zeszłym tygodniu wygrał turniej rangi ATP Challenger Tour w Stambule - powiedział zaraz po meczu Janowicz.

Nasz reprezentant zanotował 11 asów, trzy podwójne błędy oraz wykorzystał jednego z sześciu break pointów. Mannarino z kolei miał 14 asów i zapisał na swoje konto połowę z czterech okazji na przełamanie. W sumie Francuz wygrał w całym spotkaniu o sześć piłek więcej od Polaka (95-89).

Rywalem Janowicza w pojedynku o ćwierćfinał turnieju Moselle Open będzie w czwartek albo Serhij Stachowski, albo Jarkko Nieminen. Spotkanie Ukraińca z Finem rozegrane zostanie w środę.

Moselle Open, Metz (Francja)
ATP World Tour 250, kort twardy w hali, pula nagród 426,6 tys. euro
wtorek, 16 września

I runda gry pojedynczej:

Jerzy Janowicz (Polska, 7) - Adrian Mannarino (Francja) 2:6, 7:6(5), 6:4

ATP Metz: Krecz Seppiego w meczu z Sijslingiem, Lorenzi rywalem Kohlschreibera

Czy Jerzy Janowicz zagra w ćwierćfinale turnieju ATP w Metz?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RobertW18 1
    P. Smoliński pisze: "wykorzystał jednego z sześciu break pointów". To rażący błąd "gramatyczyny" przypominający mowy Kiepskiego, który zamiast napić się piwa pije "browara". Zawodnik wykorzystał JEDEN z "przełomowych punktów", a nie - jednego. "Zawodnik wykorzystał jednego" - to brzmi "humorystycznie erotycznie".
    Pozdr.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • margota 0
    Dokładnie :) Mnie też ta nowa odsłona Jerza odpowiada !
    Odpowiada mi również ta odsłona u siatkarzy ! , hej
    cierpliwy Koniec chimerycznego grania walczymy do ostatniej piłki bo to się opłaca i tak się łamie przeciwnika
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • cierpliwy 0
    Koniec chimerycznego grania walczymy do ostatniej piłki bo to się opłaca i tak się łamie przeciwnika
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×