Kokpit Kibice

Kim Tiilikainen nowym trenerem Michała Przysiężnego

Kim Tiilikainen, były szkoleniowiec Jerzego Janowicza, został nowym trenerem Michała Przysiężnego. Tenisista z Głogowa poinformował o tym za pomocą Instagrama.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Michał Przysiężny WP SportoweFakty / Iza Zgrzywa / Michał Przysiężny

Kim Tiilikainen to postać dobrze znana polskim sympatykom tenisa. Przez lata pracował z Jerzym Janowiczem, którego doprowadził do 14. miejsca w rankingu ATP i półfinału Wimbledonu 2013. Drogi Fina i łodzianina rozeszły się jednak w lipcu tego roku.

Teraz Tiilikainen będzie pracował z innym czołowym polskim singlistą, Michałem Przysiężnym. Tenisista z Głogowa poinformował o tym za pomocą Instagrama, dołączając zdjęcie ze swoim szkoleniowcem.

Team for 2017 Przysiężny/Tilikainen#tennis#team#work#hard

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Michał Przysiężny (@michal_przysiezny)

Pod wodzą Tiilikainena Przysiężny z pewnością będzie chciał awansować w rankingu ATP. Za 32-latkiem z Głogowa bowiem rozczarowujący rok. W głównym cyklu rozegrał zaledwie trzy mecze (wszystkie przegrał), a na poziomie ATP Challenger Tour, gdzie rywalizował przez większą część sezonu, najlepszy wynik jaki zanotował, to półfinał w Ilkley. Wobec tych słabych rezultatów w klasyfikacji singlistów spadł na 425. pozycję, a w październiku zajmował nawet 476. lokatę, najniższą od siedmiu lat.

Oficjalne występy pod okiem nowego trenera Polak rozpocznie wraz ze startem nowego sezonu - w styczniu 2017 roku.

ZOBACZ WIDEO To dlatego Maja Włoszczowska odniosła życiowy sukces na igrzyskach

Czy Michał Przysiężny powróci do Top 200 rankingu ATP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / Instagram

Komentarze (3):

  • grolo Zgłoś komentarz
    13 to piękna liczba pierwsza, jednak Kim Tiilikainen doprowadził do Jerzyka do 14. miejsca w rankingu. Ale weźmy ją jako dobrą wróżbę. Bo ja nadal wierzę, że Jerzy wróci w tamte
    Czytaj całość
    okolice. W końcu przezwycięży ten swój czas "smuty" i słabości, i wróci w rejony bardziej odpowiadające jego talentowi. Ten, kto pamięta , jak grał i co potrafił zagrać w roku 2012, 13. i 14-tym, ten wie, o czym mówię. Jest nadzieja, bo z nie takich dołów wydobywali się ludzie, a ci tutaj, wyczynowi sportowcy mają walkę we krwi. Zwłaszcza ten mijający rok obfitował w przykłady, jak zawodnicy będący "w kwiecie wieku" osiągali swoje szczyty kariery, bili swoje życiowe rekordy rankingowe. Dal jednych był to powrót do Top 10, ale innych pokonanie Top 50. Dla jeszcze innych Top 100 - ale już po trzydziestce, gdy się już traci nadzieję, i są tysiące, któym to się nie udało . To są pasjonujące historie. Każda inna , ale wszystkie miały jeden wspólny mianownik - ci wojownicy podnosili się po kontuzjach, seriach porażek, wznosili się z dołów, niektórzy z nich czekali na to całe lata. Śledziłem ich zmagania i stopniowy ruch w górę , aż do osiągniącia magicznego czerwonego tryumfalnego " Carreer High"- tych dwóch liter CH przy numerze, przy ich nazwisku. Bardzo trzymam kciuki za naszego przedstawiciela, jedynego, który wdarł się do światowej elity, z nadzieją, że i przy jego nazwisku zobaczę ten piękny czerwony i magiczny znak.
    • Henryk Brodnicki Zgłoś komentarz
      Pewnie niedługo dowiemy się, kto został (zostanie) nowym trenerem JJ.
      • LoveDelpo Zgłoś komentarz
        Super, zobaczymy jak im się współpraca będzie układać. :)
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×