Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Roland Garros: Agnieszka Radwańska i Magda Linette na inaugurację 5. dnia

Agnieszka Radwańska i Magda Linette zainaugurują czwartkową serię gier na kortach Rolanda Garrosa. Polki przystąpią do walki o III rundę singla o godz. 11:00.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
PAP/EPA / YOAN VALAT

Najlepsza polska tenisistka, Agnieszka Radwańska, rozpocznie tym razem gry na korcie Suzanne Lenglen. Przeciwniczką krakowianki będzie Belgijka Alison van Uytvanck, która udanie przeszła przez trzystopniowe eliminacje, a w I rundzie wyeliminowała Japonkę Naomi Osakę. Nasza zawodniczka nie dała we wtorek żadnych szans Francuzce Fionie Ferro.

Trudne zadanie czeka Magdę Linette. Poznanianka chce po raz pierwszy w karierze awansować do III rundy zawodów wielkoszlemowych, a jej rywalką będzie deblowa partnerka, Ana Konjuh. Chorwatka, pogromczyni Agnieszki Radwańskiej z zeszłorocznego US Open, została na paryskiej mączce rozstawiona z 29. numerem i na początek zmagań zwyciężyła Czarnogórkę Dankę Kovinić. Linette natomiast pewnie pokonała Francuzkę Alize Lim. Mecz Polki z Konjuh zostanie rozegrany na korcie 17.

Marcin Matkowski i Edouard Roger-Vasselin przystąpią w czwartek do walki o III rundę turnieju debla. W drugim od godz. 11:00 meczu na korcie 16 ich przeciwnikami będą Argentyńczyk Andres Molteni i Kanadyjczyk Adil Shamasdin.

Na głównym obiekcie, korcie Philippe'a Chatriera, czwartkowe pojedynki zainaugurują Barbora Strycova i Alize Cornet. Następnie zaprezentuje się mistrz z 2015 roku, Stan Wawrinka, którego przeciwnikiem będzie Ołeksandr Dołgopołow. Jeden z niewielu pozostałych w grze faworytów gospodarzy, Gael Monfils, spotka się z Thiago Monteiro, zaś na koniec o III rundę powalczą Jekaterina Aleksandrowa i Karolina Pliskova.

Gwiazd nie zbraknie oczywiście na korcie Suzanne Lenglen. Po zakończeniu pojedynku Radwańskiej z van Uytvanck do walki przystąpią lider rankingu ATP, Andy Murray, oraz Martin Klizan. Następnie zaprezentują się Simona Halep i Tatjana Maria, a na koniec dnia zagrają Richard Gasquet i Victor Estrella.

ZOBACZ WIDEO KSW 39: Niesamowity marsz Andryszaka, teraz chce walki o pas

Plan gier 5. dnia wielkoszlemowego Rolanda Garrosa 2017:

Kort Philippe'a Chatriera:

od godz. 11:00 czasu polskiego
Barbora Strycova (Czechy, 20) - Alize Cornet (Francja)
Stan Wawrinka (Szwajcaria, 3) - Ołeksandr Dołgopołow (Ukraina)
Thiago Monteiro (Brazylia) - Gael Monfils (Francja, 15)
Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) - Karolina Pliskova (Czechy, 2)

Kort Suzanne Lenglen:

od godz. 11:00 czasu polskiego
Alison van Uytvanck (Belgia, Q) - Agnieszka Radwańska (Polska, 9)
Andy Murray (Wielka Brytania, 1) - Martin Klizan (Słowacja)
Tatjana Maria (Niemcy) - Simona Halep (Rumunia, 3)
Richard Gasquet (Francja, 24) - Victor Estrella (Dominikana)

Kort 1:

od godz. 11:00 czasu polskiego
Konstantin Krawczuk (Rosja) - Marin Cilić (Chorwacja, 7)
Jeremy Chardy (Francja) - Kei Nishikori (Japonia, 8)
Chloe Paquet (Francja, WC) - Caroline Garcia (Francja, 28)
Carina Witthöft (Niemcy) - Pauline Parmentier (Francja)

Kort 2:

od godz. 11:00 czasu polskiego
Elina Switolina (Ukraina, 5) - Cwetana Pironkowa (Bułgaria)
Nicolas Almagro (Hiszpania) - Juan Martin del Potro (Argentyna, 29)
Anastasija Sevastova (Łotwa, 17) - Eugenie Bouchard (Kanada)
Fernando Verdasco (Hiszpania) - Pierre-Hugues Herbert (Francja)

Kort 3:

od godz. 11:00 czasu polskiego
David Ferrer (Hiszpania, 30) - Feliciano Lopez (Hiszpania)
Kevin Anderson (RPA) - Nick Kyrgios (Australia, 18)
Sorana Cirstea (Rumunia) - Carla Suarez (Hiszpania, 21)
Petra Martić (Chorwacja, Q) - Madison Keys (USA, 12)

Kort 6:

od godz. 11:00 czasu polskiego
Daria Kasatkina (Rosja, 26) - Marketa Vondrousova (Czechy, Q)
Karen Chaczanow (Rosja) - Tomas Berdych (Czechy, 13)
Renzo Olivo (Argentyna) - Kyle Edmund (Wielka Brytania)
Anastazja Pawluczenkowa (Rosja, 16) - Veronica Cepede Royg (Paragwaj)

Kort 14:

od godz. 11:00 czasu polskiego
John Isner (USA, 21) - Paolo Lorenzi (Włochy)
Hyeon Chung (Korea Południowa) - Denis Istomin (Uzbekistan)

Kort 16:

drugi mecz od godz. 11:00 czasu polskiego
Marcin Matkowski (Polska, 12) / Edouard Roger-Vasselin (Francja, 12) - Andres Molteni (Argentyna) / Adil Shamasdin (Kanada)
Jelena Wiesnina (Rosja, 14) - Varvara Lepchenko (USA)
Nicolas Kicker (Argentyna) - Pablo Cuevas (Urugwaj, 22)

Kort 17:

od godz. 11:00 czasu polskiego
Magda Linette (Polska) - Ana Konjuh (Chorwacja, 29)
Su-Wei Hsieh (Tajwan) - Taylor Townsend (USA)
Andreas Seppi (Włochy) - Fabio Fognini (Włochy, 28)
Mariana Duque (Kolumbia) - Magdalena Rybarikova (Słowacja)

Czy Agnieszka Radwańska i Magda Linette awansują do III rundy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (5):
  • margota Zgłoś komentarz
    Agi nie zobaczę :( Magdy nie zobaczę :( Andusia nie zobaczę :( Ferrera nie zobaczę :(( Eeeeeeech co to za życie ;))
    • kaman Zgłoś komentarz
      Prawie dwie rundy Roland Garros za nami, nie ma Maestro i turniej męski mnie mało interesuje- przecież już wiadomo, że Rafa wygra 10, dajcie mu pieniądze i trofeum i przejdźmy dalej, bo
      Czytaj całość
      jak tak oglądam tych innych zawodników to zaczynam wątpic w ATP. Czyżby tylko Roger i jego największy rywal z Majorki potrafili nakręcac tę machinę zwaną męskim tenisem? Wygląda na to, że tak. Maestro niestety woli się przygotowywać do Wimbledonu, gdzie czekają go kolejne historyczne wyczyny, ale brak go na mączce. Rog nawet na swojej najgorszej nawierzchni gra o niebo lepiej od większości tenisistów, którzy zapewniają, że mączka to ich królestwo. Jednemu Rafie ciężko będzie uratować poziom męskich rozgrywek na kortach im. Rolanda Garrosa. Z ciekawości dałem szanse i się przemogłem do obejrzenia meczy kilku chwalonych tutaj tenisistów. O niektórych już się wyczerpująco wypowiadałem, dałem im znowu szansę, liczyłem na jakąś poprawę z ich strony. Niestety srogo się myliłem, tak srogo jak ich kibice co do skali ich talentu. Najbardziej żenującą wpadką zabłysnął Alexander Zverev. Niemiec został okrzyknięty faworytem do wygrania French Open po swoim triumfie nad Novakiem Djokovicem w Rzymie (o tym, ze Novak jest zupełnie bez formy już nie będę wspominał). Młodszy Zverev wzniesiony pochwałami ekspertów przystępował do meczu z Fernando Verdasco jak wygrany, jednak zapomniał, ze Hiszpan niegdyś należał do wyższej półki tenisistów i po dziś dzień potrafi zaskakiwać wyżej notowanych rywali (tak jak przed rokiem Nadala w Australian Open, również w pierwszej rundzie). Ten Zverev jedyne co umie to błyszczeć arogancją do przeciwnika oraz furią, że ktoś lepiej gra od niego. Brak mu pokory i wielkiej techniki jak u Rogera Federera, będzie kolejnym nieudacznikiem typu Hewitt czy Roddick. Następny z tych młodych to Thanasi Kokkinakis, uważany za najbardziej utalentowanego Australijczyka. Nie wiem tylko gdzie ten talent tkwi, być może w podrywaniu mało urodziwych dziewczyn? O tenisie ten chłopak może już zapomnieć, nadaje się najwyżej na sparingpartnera swojego kolegi Kyrgiosa, który również gra w kratkę i wymyśla kontuzje, ale przynajmniej widać, że się w czymś stara, poza przeklinaniem, obrażaniem i tankami ma tenisowe atuty, może nie takie jak Roger czy Rafa w jego wieku, ale przynajmniej pokazał trochę interesującej gry w pierwszej rundzie i co ważne- awansował do następnej, to sztuka warta odnotowania przy jego wielkich rywalach Zverevie i Kokkinakisie. Mimo tego Kyrgios wciąż mnie nie przekonał, nadal brakuje mu błysku. Jeszcze na koniec wrócę do Thanasiego- dla mnie jego ostatnie kontuzje nie są usprawiedliwieniem, wystarczy spojrzeć na Rogera, który w zeszłym sezonie zmagał się z poważnym urazem pleców, mówiło się już o końcu Mistrza, tymczasem on się nie poddał i wygrał 18. Kokkinakis mógłby się uczyć od najlepszych jak powracać do rywalizacji, niestety to nie ten charakter, nie ta osobowość, rośnie kolejny zawodnik, dla którego TOP 30 przez tydzień będzie osiągnięciem życia. Śledziłem też mecze lubianego przez niektórych forumowiczów Borny Corica. Fani jego talentu muszą mieć problemy ze wzrokiem, jego główni rywale pną się w rankingu, wygrywają ważne turnieje bądź daleko w nich dochodzą, a Chorwat? Życiówka w wielkim szlemie to wciąż 2 runda, jak na 21 latka to naprawdę słabo, dla przypomnienia- Zverev wygrał Masters 1000, a Kyrgios już dawno temu bywał w ćwierćfinałach turniejów wielkoszlemowych i w tym roku dwukrotnie, bez żadnego problemu pokonywał Novaka Djokovica na hardzie, który jest królestwem Serba. Borna wciąż jest w głębokim przedszkolu i nie zapowiada się na nic lepszego, chyba że tym lepszym było pokonanie w tym roku Murraya, z którym wygrałyby nawet skrzaty, taki to lider rankingu. Widziałem dużo zachwytów nad Jackiem Sockiem, znam już go od kilku sezonów, nie ukrywam, ze tenisista ten nigdy niczym nie zwrócił mojej uwagi. Jednak pomyślałem, że Amerykanin się rozwinął i teraz oglądanie jego gry będzie sama przyjemnością. O jak się myliłem! Sock to kolejny grubasek obok Harrisona, który poza fast foodami świata nie widzi. To już za stary zawodnik, żeby się rozwinąć, jedyne co mu jest pisane to tenisowa nisza, czasem jakaś wygrana mniejszego turnieju i tanków lepszych przeciwników. Wielkie nadzieje-wielkie rozczarowanie, słuszny wypad po pierwszym meczu. Skupiłem się także trochę nad turniejem kobiecym, co prawda odkąd Justine Henin odeszła, już mnie WTA tak nie interesuje, ale bez Sereny Williams i przy słabej Radwańskiej przemogłem się i obejrzałem kilka meczy. Zacznę od "obrończyni" tytułu czyli Garbine Muguruzy. Ta dziewczyna ma więcej szczęścia niż rozumu. W pierwszej rundzie wybitnie podpasowało jej losowanie, Schiavone można byłoby uznawać za trudną rywalkę kilka lat temu, a nie gdy rozgrywa ostatni sezon w karierze. Należy jednak wspomnieć, że nawet z tenisową babcią Garbine miała kłopoty w 2 secie, gdy ta zaczęła trafiać w kort. O tym, co było dzisiaj lepiej nie wspominać. Hiszpanka wygrała dzięki słabej głowie młodej Estonki, która jeszcze nie jest przyzwyczajona do sprawiania "sensacji" w Wielkim Szlemie. W kolejnej rundzie Muguruza zagra z niezrównoważoną psychicznie tenisistką, także raczej również wygra ten mecz. Jeśli Mladenovic nie będzie miała problemów zdrowotnych, ubiegłoroczną mistrzynię RG pożegnamy już w 4 rundzie. Swoją drogą to wstyd pokonać wielką Serenę w wielkim finale, a resztę sezonu przespać niczym niedźwiedź zimę. Nie jest to zachowanie godne prawdziwej mistrzyni, którą nigdy nie była i nie będzie Muguruza. Żenady w wykonaniu Angelique Kerber ciąg dalszy, jej porażki chyba już nikogo nie dziwią, nie zmienia to faktu, że przynoszą wstyd całemu WTA. Odnoszę wrażenie, że Niemka swoją grą w obecnym sezonie cofnęła się w rozwoju tenisowym przed 2016 rok, który już nigdy się nie powtórzy- obecnie cieniuje tak samo jak wcześniej. Simona Halep wygrała z Janą Cepelovą, ale to zwycięstwo dało wiele do myślenia przede wszystkim jeśli chodzi o rzekomą kontuzję Rumunki. Czyżby ta "kontuzja" była wielkim kłamstwem i służyła Simonie tylko po to, żeby zdjąć z niej ogromną presję wynikającą z bycia faworytką w Paryżu? Jeśli tak, to bardzo wiele straciła w moich oczach. Przekonamy się o tym w kolejnych meczach. Na koniec chciałbym wspomnieć o naszej rodaczce, która w końcu wygrała jakikolwiek mecz w cyklu WTA. Jedna jaskółka wiosny jednak nie czyni i pokonanie amatorki nie stawia Radwańskiej w rzędzie faworytek do końcowego triumfu, o czym zdają się myśleć niektórzy psychofani Krakowianki z tego forum. Studzę jednak ich zapały, przygoda Radwańskiej z Paryżem wkrótce się zakończy, kto wie, czy już nie dziś? Zasmuciła mnie wczorajsza przegrana Petry Kvitovej, Bethanie Mattek Sands nawet po poważnym napadzie i długiej pauzie powinna odesłać z kwitkiem. To deblistka, która nie powinna mieć argumentów w grze z Czeszką. Mam nadzieję, że turniej w Paryżu wygra Venus Williams, młode zawodniczki jak Mladenovic, Bouchard, Svitolina i Kasatkina, które również były wymieniane w gronie faworytek do zwycięstwa, w mojej opinii nie są jeszcze na to gotowe. Venus nigdy nie wygrała w Paryżu i ma dużą szansę nadrobić to w tym roku. Jak na razie jej gra wygląda niezwykle pewnie, zobaczymy co pokaże Amerykanka w kolejnych meczach. Mocno trzymam za nią kciuki ^_-
      • Sharapov Zgłoś komentarz
        Wieśniacki odprawiła młodą nieznaną nikomu na rowerku co za żenada, to wielki szlem po co kogoś upokarzac? rozumiem rowerek kiedy to ktoś komus zalazł za skóre i sa jakies rachunki do
        Czytaj całość
        wyrównania to wtedy taka satysfakcja jest ha! upokorzylem cie ale tu? zenada, jeszcze piąche zacisnęła Wieśniacka po meczbolu i uradowana buziaki w trybuny słała w pełni z siebie zadowolona i uśmiechnięta na całego. Faktycznie wielki osiąg dla ex liderki odprawić noł nejma w 2 rundzie i się cieszyć jak z tytułu co najmniej premier mandatory. Nie no żenada i tyle, od dzis będzie regularnie hejtowana. Co chciała załosna tym osiągnac? kompleksy ma jakies ze szlema nigdy nie wygra i chciala sie pokazac oo patrzcie jaka jestem dobra? zrób rowerek cwaniaro komus z top 30. Dla mnie to mega słabe, tak jak nie wiem pobić 90 letnią staruszke na ulicy albo skroić gimbusa z 5 złotych. Totalny dramat, największa żenada Frencz Kloseda to właśnie wieśniacka, oby szybko wyleciała
        • styr Zgłoś komentarz
          trzymam kciuki za Magde za Deszczowa Panienke również choć za stylem Agnieszki nie przepadam i czesto komentuje jej gre to milo jest gdy wygrywa
          • Lovuś Zgłoś komentarz
            Wszystkie mecze od 11 ? ;o Litości !
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×