Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Auckland: Julia Goerges nie do zatrzymania. Pokonała Karolinę Woźniacką i wygrała trzeci finał z rzędu

Julia Görges zachowała formę z końcówki sezonu 2017 i udanie weszła w 2018 rok. Niemka pokonała Karolinę Woźniacką i została triumfatorką zawodów WTA International na kortach twardych w nowozelandzkim Auckland.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Julia Görges, mistrzyni ASB Classic 2018 Getty Images / Phil Walter / Na zdjęciu: Julia Görges, mistrzyni ASB Classic 2018

Dyrektor turnieju ASB Classic, Karl Budge, dostał to, co chciał - dwie najwyżej rozstawione tenisistki spotkały się w finale. Do tego tenisistki z bogatą historią, bowiem niedzielny pojedynek był ich trzecim starciem w Auckland. W 2015 roku lepsza tutaj była Karolina Woźniacka, ale w zeszłym sezonie Julia Görges postarała się o rewanż.

Aktualna numer jeden niemieckiego tenisa potwierdziła, że jest w bardzo dobrej dyspozycji. W niedzielę nie było z jej strony zwalniania ręki, dlatego Dunka szybko znalazła się w opałach. Pierwszego seta rozstrzygnęło przełamanie w gemie otwarcia, bowiem mocno uderzająca piłkę reprezentantka naszych zachodnich sąsiadów nie dała rywalce okazji na powrót do gry.

Drugą partię trzecia rakieta świata również zaczęła od utraty serwisu, ale tym razem dostała szanse na odrobienie strat. W ósmym gemie Görges popełniła dwa podwójne błędy, a przy break poincie Woźniacka przejęła inicjatywę i po świetnym returnie posłała wygrywające uderzenie po linii. Przegrany serwis nie załamał jednak Niemki, która dalej grała agresywnie, zwłaszcza z forhendu. Losy pojedynku rozstrzygnęły się w tie breaku i po 90 minutach 14. rakieta globu triumfowała zasłużenie 6:4, 7:6(4).

Styl jej wygranej najlepiej oddają liczby. Görges miała bowiem 11 asów, aż 41 kończących uderzeń i 23 niewymuszone błędy. Woźniacka odpowiedziała 8 asami, 18 wygrywającymi zagraniami i 12 pomyłkami. Tenisistka z Odense nie wyrównała stanu rywalizacji z Niemką (bilans meczów to teraz 4-6), ale dzięki finałowi wywalczonemu w Auckland powróci na drugie miejsce w rankingu WTA i z takim numerem będzie rozstawiona w Australian Open 2018.

Görges była bardzo szczęśliwa z niedzielnego zwycięstwa. To jej 14. z rzędu wygrana w głównym cyklu i trzeci z rzędu wygrany finał. W 2017 roku zawodniczka z Bad Oldesloe triumfowała w Moskwie oraz kończącym sezon małym Masters w Zhuhai. W poniedziałek awansuje na najwyższą w karierze 12. pozycję. - Nie myślę o rankingach. Będę dalej pracować, aby się poprawić. Wtedy zobaczymy, jaki numer pojawi się przy moim nazwisku - przyznała Niemka.

W niedzielnym finale debla najlepsze okazały się Sara Errani i Bibiane Schoofs, które zwyciężyły najwyżej rozstawione Japonki Eri Hozumi i Miyu Kato 7:5, 6:1. Dla powracającej do touru po skandalu dopingowym Włoszki, pięciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej w grze podwójnej, to 27. deblowy tytuł w głównym cyklu. Jej holenderska partnerka cieszyła się z premierowego trofeum. Pod koniec listopada wygrała wspólnie z Meksykanką Victorią Rodriguez challengera WTA w Bombaju.

ASB Classic, Auckland (Nowa Zelandia)
WTA International, kort twardy, pula nagród 250 tys. dolarów
niedziela, 7 stycznia

finał gry pojedynczej:

Julia Görges (Niemcy, 2) - Karolina Woźniacka (Dania, 1) 6:4, 7:6(4)

finał gry podwójnej:

Sara Errani (Włochy) / Bibiane Schoofs (Holandia) - Eri Hozumi (Japonia, 1) / Miyu Kato (Japonia, 1) 7:5, 6:1

ZOBACZ WIDEO Dawid Celt mówi o cierpieniu Agnieszki Radwańskiej. "Każdy organizm ma swój kres"

Czy Julia Görges zakończy 2018 rok w Top 10?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • kaman Zgłoś komentarz
    Jestem zaniepokojony formą Karolinki Woźniackiej. Dać się stłamsić w taki sposób niemieckiej miernocie?! Przecież ta pseudo tenisisteczka umie tylko mocniej i mocniej ładować w
    Czytaj całość
    piłkę. Zero w tym jakiegokolwiek geniuszu czy inteligencji. Karolinka Woźniacka nie powinna przegrywać z takimi tenisistkami, jest to wstyd. Mam nadzieję, iż Karolinka pokaże w Australian Open, że ta porażka była jedynie wypadkiem przy pracy, ale szczerze mówiąc jestem naprawdę zaniepokojony i obawiam się o ten turniej. Czyżby po pięknej końcówce roku przyszło rozluźnienie i spadek formy?! ^_-
    • Baseliner Zgłoś komentarz
      Dobry mecz, jeden z nielicznych, gdzie ciężko coś zarzucić Caroline. W pierwszym secie przespała początek, później przy swoim podaniu była dość pewna. Julia za to była bardzo pewna
      Czytaj całość
      od początku - tylko w ostatnim gemie dała wygrać Dunce więcej niż punkt przy własnym podaniu. Ponadto o ile serwis i forhend zazwyczaj ma dobry, to wczoraj miała również mocną broń w postaci bekhendu - widać, że Julka pracowała nad tym uderzeniem, potrafi bekhendem utrzymać się w wymianie i skończyć piłkę. Caro podjęła walkę w drugim secie, odrobiła straty z 2:4 ulubionym bekhendem po linii, w dalszym ciągu przyzwoicie serwowała (pierwszym) i doprowadziła do tie-breaka, w którym jednak Niemka potwierdziła swoją dominacje. Dwucyfrowa liczba asów (chyba 11, ale nie pamiętam dokładnie), masa winnerów, bezkompromisowe wchodzenie na piłki, dobre skróty i gra przy siatce - tak się powinno grać z Wozniacki. Cieszy, że Goerges po latach zaczęła myśleć i korzystać z ogromnej siły, jaką dysponuje w rozważny sposób.
      • Belinda fan Zgłoś komentarz
        Cieszy mnie triumf tej ładnej sympatycznej Niemki ! :) Jest to przy okazji jej 14 wygrany mecz z rzędu i 3 tytuł z rzędu! Co za seria :) Widać, że Goerges naprawdę podniosła się po
        Czytaj całość
        tych słabiutkich sezonach i wreszcie gra na miarę swojego potencjału . To bardzo cieszy !!! :) Co do Woźniacki to standardowo, jeśli przeciwniczka jest w formie i agresywnie uderza piłkę , to Dunka nie ma nic do powiedzenia . Nic nowego, Woźniacki na zawsze pozostanie przebijaczką żerującą na błędach rywalek . Nie ukrywam, iż zawsze cieszą mnie porażki takich tenisistek jak ona :) Mam nadzieję, że w Australian Open trafi na jakąś mocno uderzającą przeciwniczkę w początkowych rundach i szybko wyleci z turnieju . O wiele ciekawiej ogląda się tenisistki które umieją i lubią posyłać winnery niż takie przebijaczki . Woźniacki razem ze swoją psiapsiółą Radwańską chyba pomyliły dyscypliny . Na pewno i tak jest poprawa gdyż kiedyś gdy Dunka była liderką wygrywała mecze mając 2 winnery na koncie ( to nie żart ) aczkolwiek przy takich tenisistkach jak Goerges wypada bardzo bardzo słabo . I to się nigdy nie zmieni . Przebijaczka przebijaczką pozostanie . Mam nadzieję , iż nigdy nie zostanie już liderką rankingu . Muguruza o wiele bardziej tam pasuje .Brawo Julia !
        • Kilianowsky Zgłoś komentarz
          Ależ mecz! Ale winnery z forhendu! Cud miód! Szkoda Caro bo też świetnie grała ale zabrakło tego serwisu :/ obie są w formie ale Julka teraz może pokonać każdego! Oj będzie się
          Czytaj całość
          działo! Czekam na więcej i na top10!
          • Iw Zgłoś komentarz
            Woźniacka też chyba idzie na jakiś rekord - dojść do finału i go przegrać. Ile takich miała w tamtym roku? Siedem?
            • Kri100 Zgłoś komentarz
              Gratulacje dla pięknej Julii! (A Mladenowicz znowu przegrała w 1R! Co z nią jest, jakiś rekord chce pobić?)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×