- Niestety, muszę ogłosić, że nie będę mógł zagrać w Indian Wells i Miami - napisał w oświadczeniu Stan Wawrinka. - Oba te turnieje są wspaniałe, ale po powrocie po poważnej operacji i po rozegraniu kilku turniejów oraz rozmowach z moim sztabem uznałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie skupienie się na treningach.
Szwajcar w połowie stycznia wrócił do gry po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją i operacją kolana. W tym roku rozegrał już cztery turnieje, jednak w każdym prezentował formę daleką od optymalnej i przegrywał z niżej notowanymi rywalami. W Australian Open odpadł w II rundzie z Tennysem Sandgrenem, w Sofii w półfinale z Mirzą Basiciem, w Rotterdamie w I rundzie z Tallonem Griekspoorem, natomiast w Marsylii nie dokończył meczu 1/8 finału z Ilją Iwaszką.
- Cieszę się, że znów mogę być w rozgrywkach i rozgrywać mecze. To dodaje mi jeszcze większej motywacji. Moim celem jest ponowne wejście na najwyższy poziom i właśnie po to każdego dnia będzie ciężko pracował - dodał tenisista z Lozanny.
Wawrinka wyjawił, że powrót do rozgrywek planuje w połowie kwietnia na sezon gry na kortach ziemnych. - Muszę być cierpliwy i dać swojemu ciału czas, którego potrzebuje. Na tę chwilę moim celem jest powrót na korty ziemne. Uwielbiam tę część sezonu i mam nadzieję, że będę gotowy. Chcę również podziękować moim fanom, którzy zawsze mnie wspierają.
ZOBACZ WIDEO Jacek Stańczyk: To ma być ostatni wielki transfer Lewandowskiego w życiu