Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Bazylea: znów najlepszy w domowym turnieju. Dziewiąty tytuł Rogera Federera w rodzinnym mieście

Roger Federer dziewiąty raz w karierze wygrał rozgrywany na kortach twardych w hali turniej ATP World Tour 500 w Bazylei. W finale tegorocznej edycji Szwajcar w dwóch setach pokonał kwalifikanta Mariusa Copila.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Roger Federer, mistrz Swiss Indoors Basel 2018 PAP/EPA / Georgios Kefalas / Na zdjęciu: Roger Federer, mistrz Swiss Indoors Basel 2018

Roger Federer 13. raz w karierze, w tym 12. z rzędu, dotarł do finału turnieju ATP w Bazylei. Szwajcar, który na korcie w swoim rodzinnym mieście w przeszłości aż ośmiokrotnie cieszył się z tytułu i wygrał aż 70 spotkań, w niedzielnym pojedynku zmierzył się z rewelacyjnym Mariusem Copilem. Rumun do głównej drabinki przebijał się przez kwalifikacje, a w drodze do swojego pierwszego finału w głównym cyklu wyeliminował m.in. Marina Cilicia i Alexandra Zvereva.

Najwyżej rozstawiony i broniący tytułu Federer był zdecydowanym faworytem, ale mecz zaczął bardzo źle. Już w trzecim gemie został przełamany, przy break poincie popełniając podwójny błąd serwisowy. Zdołał jednak odrobić stratę i doprowadzić do rozgrywki tie breakowej, w której zwyciężył 7-5.

Copil, 93. tenisista rankingu ATP, sprawiał problemy utytułowanemu przeciwnikowi. Był odważny, potężnie serwował, a w wymianach szukał uderzeń kończących. Federer natomiast miał kłopoty z utrzymywaniem wysokiego poziomu. Grał falami, arcymistrzowskie zagrania przeplatając niewymuszonymi błędami.

Drugi set miał niemal bliźniaczy przebieg jak pierwszy. Znów w początkowej fazie Federer został przełamany i ponownie odrobił stratę. Tyle że tym razem o losach partii nie musiał decydować tie break. Przy stanie 4:4 Szwajcar bowiem znów przełamał Rumuna. Na trybunach hali w Bazylei zapanowała radość, a kilka chwil później, gdy idol miejscowych kibiców zakończył mecz - euforia.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: złamała nogę, ale dotarła do mety. Na czworakach

Pojedynek trwał godzinę i 34 minuty. W tym czasie Federer zaserwował sześć asów, dwukrotnie został przełamany, wykorzystał trzy z pięciu break pointów, posłał 22 zagrania kończące, popełnił 14 niewymuszonych błędów i łącznie zdobył 79 punktów, o 17 więcej od rywala. Copilowi natomiast zapisano 14 asów, 25 uderzeń wygrywających oraz 31 pomyłek własnych.

Dla Federera to dziewiąty triumf w turnieju rozgrywanym w rodzinnym mieście (poprzednio zwyciężał w latach 2006-08, 2010-11, 2014-15 i 2017). Taką samą liczbę pucharów zgromadził również za tytuły w Halle. Na kortach w Bazylei wygrał 20 meczów z rzędu, czym pobił swoje osiągnięcie z sezonów 2006-09, kiedy to był niepokonany w 19 kolejnych pojedynkach.

Ogółem dla Federera to 99. w karierze tytuł rangi ATP World Tour. Więcej, 109, ma jedynie Jimmy Connors. Za mistrzostwo Swiss Indoors Basel 2018 Helwet zainkasował 500 punktów do rankingu ATP i 427,7 tys. euro.

Z kolei Copil opuści Bazyleę bogatszy o 212,9 tys. euro oraz 320 "oczek", dzięki którym w poniedziałkowym notowaniu rankingu ATP znajdzie się na 60. miejscu - najwyższym w karierze.

W finale zmagań w grze podwójnej Dominic Inglot i Franko Skugor pokonali 6:2, 7:5 braci Alexandra i Mischę Zverevów i zdobyli trzeci wspólny tytuł. Łącznie dla Brytyjczyka to 11. deblowe mistrzostwo na poziomie ATP World Tour, a dla Chorwata - trzecie.

Swiss Indoors Basel, Bazylea (Szwajcaria)
ATP World Tour 500, kort twardy w hali, pula nagród 1,984 mln euro
niedziela, 28 października

finał gry pojedynczej:

Roger Federer (Szwajcaria, 1) - Marius Copil (Rumunia, Q) 7:6(5), 6:4

finał gry podwójnej:

Dominic Inglot (Wielka Brytania) / Franko Skugor (Chorwacja) - Alexander Zverev (Niemcy) / Mischa Zverev (Niemcy) 6:2, 7:5

Czy w tym sezonie Roger Federer zdobędzie 100. tytuł?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • don paddington Zgłoś komentarz
    Gwoli prawdy trzeba uzupełnić, że "publiczność" złożona z doświadczonych "federian", podobnie jak nasi tutejsi kodziarze przed telewizorami, dekoncentrowała biednego Rumuna Mariusa
    Czytaj całość
    HOP, HOP, HOP, szczególnie w tiebreaku, by tylko wygrał cudownie odświeżony i Ulepszony Rodżer-:). Skandowali na cześć, swojego Ulepszonego HOP, HOP, HOP, zaciskali groźnie pieści, kiedy Marius wygrał punkt, a ich Idol nie posłał mu w odpowiedzi asa serwisowego-:) Rodżer wycisnął z siebie dla federian ostatnie poty-:)Ten mecz, jak i wszystkie z udziałem Ulepszonego Rodżera będziemy wspominać latami. Zobaczycie!-:)
    • don paddington Zgłoś komentarz
      "Publiczność" federerowska:"kto nie skacze ten z Mariusem HOP, HOP, HOP" -:)))) A teraz daję Wam słowo, że nasz Rodżer odważnie i tradycyjnie zreteruje, aby uniknąć Novaka w Paryżu. Bo
      Czytaj całość
      Masters w Paryżu nie ma żadnej wartości sportowej, w porównaniu z oslawioną Bazyleą i grą z 95 W rankingu ATP Rumunen Mariusem HOP, HOP, HIP-:)))) Dla tytułu - :)))) Marius jest niżej sklasyfikowany niż nasz Hurkacz i grywa bez sukcesów w challengerach. A z sukcesami tylko w... Bazylei. - :)
      • Anastazja Żołnierzak Zgłoś komentarz
        Dziwne, że ten frustrat i troglodyta don padington nie wylał jeszcze swojego jadu. Pewnie szlag go trafił ze złości po triumfie Maestro.
        • Zartanxxx Zgłoś komentarz
          Wygrana cieszy ale Roger po prostu gra tragiczny tenis. Dzisiaj gdyby naprzeciwko niego stał tenisista z pierwszej 30-tki to Fed dostałby lanie 2:0 a , że akurat trafił na żółtodzioba to
          Czytaj całość
          doświadczenie wzięło górę , ale żadnych pozytywów oprócz wygranego turnieju nie ma. Ktoś pisał , że 2013 rok był fatalny dla Rogera i porównał go do tego roku. A ja powiem tak. Roger w tym roku zgarnął szlema , dorzucił parę pucharów ale styl , który prezentuje od momentu IW czyli praktycznie całego sezonu jest taki zły jakiego jeszcze nie widział , a oglądam Rogera od 10 lat. W 2013 roku nie zdobył nic ale za to nie grał aż tak jak teraz. Tutaj doświadczenie i szczęścia brało górę bo na dobrą sprawę już na starcie Szwajcar mógł pożegnać się z turniejem. Teraz pewnie tylko zagra już tylko Londyn no ale nie ma czego tam szukać.
          • RaportPasjonaty Zgłoś komentarz
            Wiedziałem,ze Fed ogarnie ten finał,ale trzeba przyznac ze Copil zagrał naprawde dobrze.Ogolnie mecz na fajnym poziomie i zawsze miło jest popatrzec na tenisistow, ktorzy dysponuja
            Czytaj całość
            jednoręcznym backhandem,super widok to rzadkośc.....No nic 99 tytuł jeszcze tylko jeden a moze az i Fed bedzie w nielicznym gronie hehe,klubie ,,2'' tenisistow ktorzy w liczbie wygranych turniejow sięgneli galaktyki Andromedy
            • diatlow Zgłoś komentarz
              Kamień z serca,kolejny przegrany finał z pewnością nie pomógłby Szwajcarowi w wyjściu z marazmu w jakim znajdował się w ostatnim czasie.Copil ,,posędziował'' w 9 gemie drugiego seta i
              Czytaj całość
              to go zgubiło.
              • peRFection Zgłoś komentarz
                to urocze, że wygrywa 99 tytuł w karierze a wzrusza się, jakby wygrywał pierwszy raz MISTRZ
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×