WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Hubert Hurkacz przygotowuje się do nowego sezonu. Pomaga mu Michał Przysiężny

Hubert Hurkacz od kilku dni przygotowuje się do sezonu 2019. W treningach pomaga mu Michał Przysiężny, który w ostatnich miesiącach był w sztabie Karoliny Woźniackiej.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Hubert Hurkacz

Hubert Hurkacz zakończył zmagania w 2018 roku na 87. miejscu w rankingu ATP. Po krótkim odpoczynku tenisista z Wrocławia rozpoczął przygotowania do kolejnego sezonu. Pomaga mu były najlepszy polski zawodnik, Michał Przysiężny, który w ostatnich miesiącach był sparingpartnerem Karoliny Woźniackiej. - Patrzyłem, czy znów połamie płotki - zażartował głogowianin.

Nowym trenerem Hurkacza jest pochodzący z Nowej Zelandii Rene Moller, który towarzyszył naszemu reprezentantowi podczas Finałów Next Gen ATP rozgrywanych na początku listopada w Mediolanie. Wrocławianin będzie teraz częściej przebywał na Florydzie, gdzie w okresie przygotowawczym ćwiczy dużo tenisistów i tym samym można się sporo nauczyć.

Hurkacz zainauguruje sezon 2019 w indyjskim Pune, gdzie ma pewne miejsce w imprezie rangi ATP World Tour 250. Potem poleci na Antypody, by wystąpić w challengerze w Canberze. Następnie zaprezentuje się w głównej drabince wielkoszlemowego Australian Open. Turniej w Melbourne będzie rozgrywany w dniach 14-27 stycznia.

ZOBACZ WIDEO Joanna Jóźwik o nagiej sesji: To nie jest rozebranie się. To pokazanie sportowej duszy

Czy Hubert Hurkacz awansuje w 2019 roku do Top 50?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
Instagram

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Baseliner 0
    Nie zgodzę się. Przy dobrym losowaniu Hubert jest w stanie wykręcić 3 rundę w Australii, a w razie szybkiego wylotu lub pechowego losowania zawsze może zagrać Challenger w drugim tygodniu AO, których zawsze jest mnóstwo w tym okresie. Tydzień przed Szlemem można poświęcić na treningi w Melbourne. Wydaję mi się to rozsądniejszym rozwiązaniem.
    pareidolia Sądzę że, to dobry wybór. Lepiej zagrać 3- 4 mecze w słabym turnieju, aby nabrać pewności siebie niż odpaść w 1 meczu w dużo silniejszym. Prawdziwy test, to AO.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pareidolia 0
    Sądzę że, to dobry wybór. Lepiej zagrać 3- 4 mecze w słabym turnieju, aby nabrać pewności siebie niż odpaść w 1 meczu w dużo silniejszym. Prawdziwy test, to AO.
    Baseliner Prawie same dobre wiadomości. Prawie... Bo nie rozumiem decyzji o starcie w tym challengerze.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Baseliner 0
    Prawie same dobre wiadomości. Prawie... Bo nie rozumiem decyzji o starcie w tym challengerze.
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×