Chris Kermode piastuje stanowisko prezesa zarządu ATP od 2014 roku. Wcześniej pełnił funkcję dyrektora zawodów w Queen's Clubie oraz dyrektora zarządzającego Finałów ATP World Tour. Nad jego losem tenisiści dyskutowali przez kilka ostatnich miesięcy. Vasek Pospisil napisał podczas Australian Open 2019 list, w którym wyznał, że Brytyjczyk nie interesował się losem graczy, a jedynie sprawami turniejów (więcej tutaj).
Ten zarzut jest zaskakujący, ponieważ za prezesury Kermode'a wzrosła pula nagród poszczególnych zawodów. Do tego 54-latek doprowadził do zrealizowania kilka ciekawych projektów, takich jak Finały Next Gen ATP czy Puchar ATP. Władze poinformowały również, że nastąpił wzrost oglądalności i zainteresowania męskim tenisem.
Mimo tego zasiadający w zarządzie przedstawiciele tenisistów (Justin Gimelstob, David Egdes, Alex Inglot) byli przeciwni przedłużeniu prezesury Kermode'a. Samo środowisko graczy było w tej sprawie podzielone, ale wszystko wskazuje na to, że kierujący Radą Zawodniczą Novak Djoković doprowadził do zakończenia działalności Brytyjczyka. Serb rozmawiał o tym z dziennikarzami, ale nie wydał jednoznacznego komunikatu odnośnie swojej roli.
- To był zaszczyt pełnić funkcję dyrektora zarządzającego i prezesa ATP od 2014 roku. Jestem bardzo dumny z tego, co w tym czasie osiągnęliśmy. Pragnę podziękować wszystkim w ATP, zawodnikom i turniejom za okazane wsparcie. Do końca swojej kadencji będę pracował z pełnym zaangażowaniem, a całej organizacji życzę sukcesów w przyszłości - powiedział Kermode po czwartkowym głosowaniu, które miało miejsce w Indian Wells.
Zobacz także:
Indian Wells: nie będzie meczu braci Zverevów w II rundzie
Puchar Davisa: Grecy ugoszczą polskich tenisistów w Atenach
ZOBACZ WIDEO: HME Glasgow 2019. Piotr Lisek: Polska skokami stoi!