KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

WTA Birmingham: trzeci triumf Ashleigh Barty w 2019 roku. Australijka nową liderką rankingu

Ashleigh Barty wygrała turniej WTA Premier w Birmingham. W finale Australijka pokonała Niemkę Julię Goerges i w poniedziałek zostanie 27. liderką rankingu.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Ashleigh Barty Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Ashleigh Barty
Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com
Dla Ashleigh Barty (WTA 2) ostatnie tygodnie to pasmo zwycięstw. Po triumfie w Rolandzie Garrosie zdobyła również tytuł w Birmingham i jest niepokonana od 12 meczów. W niedzielnym finale tenisistka z Ipswich wygrała 6:3, 7:5 z Julią Görges (WTA 19).

W pierwszym secie było jedno przełamanie, które Barty uzyskała na 4:2. W drugiej partii Australijka wróciła ze stanu 0:3. W 10. gemie obroniła piłkę setową, a w 11. odebrała rywalce serwis. Mecz zakończyła utrzymując podanie do zera.

W trwającym 88 minut meczu Barty zaserwowała dziewięć asów, o dwa więcej niż Görges. Australijka zdobyła 34 z 43 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Obroniła trzy z czterech break pointów, a sama zamieniła na przełamanie trzy z siedmiu szans. Tenisistki te po raz drugi zmierzyły się w Birmingham. W ubiegłym sezonie lepsza była Niemka.

ZOBACZ WIDEO Wojowniczka z Polski. Dorota Banaszczyk spłaciła długi i walczy o igrzyska [cała rozmowa]

Zobacz także - Eastbourne: Barty, Pliskova i Woźniacka na starcie. Linette zagra w niedzielę

W poniedziałek Barty zostanie 27. liderką rankingu WTA, od momentu wprowadzenia go w 1975 roku. Wcześniej tylko jedna Australijka była numerem jeden na świecie, Evonne Goolagong (1976).

Australijka jako pierwsza może się pochwalić wygraniem trzech turniejów w 2019 roku. Wcześniej triumfowała w Miami i Rolandzie Garros. Bilans wszystkich singlowych finałów Barty w WTA Tour to 6-4, a Görges 7-9. W tym sezonie Niemka zdobyła tytuł w Auckland.

Czytaj także - Halle: dwucyfrówka Rogera Federera. Szwajcar po raz 10. wygrał turniej w Westfalii

Obie tenisistki po raz drugi wystąpiły w finale na trawie. W 2017 roku na Majorce Görges przegrała z Anastasiją Sevastovą, a w Birmingham Barty uległa Petrze Kvitovej. W ubiegłym sezonie w Wimbledonie Niemka doszła do pierwszego wielkoszlemowego półfinału.

W grze podwójnej najlepsze okazały się Su-Wei Hsieh i Barbora Strycova, które zwyciężyły 6:4, 6:7(4), 10-8 Niemkę Annę-Lenę Grönefeld i Holenderkę Demi Schuurs. Dla Tajwanki i Czeszki to czwarty wspólny tytuł. Wcześniej triumfowały w Indian Wells (2018) oraz w Dubaju i Madrycie (2019).

Nature Valley Classic, Birmingham (Wielka Brytania)
WTA Premier, kort trawiasty, pula nagród 1,006 mln dolarów
niedziela, 23 czerwca

finał gry pojedynczej:

Ashleigh Barty (Australia, 2) - Julia Görges (Niemcy, 8) 6:3, 7:5

finał gry podwójnej:

Su-Wei Hsieh (Tajwan, 2) / Barbora Strycova (Czechy, 2) - Anna-Lena Grönefeld (Niemcy, 4) / Demi Schuurs (Holandia, 4) 6:4, 6:7(4), 10-8

Czy Ashleigh Barty zakończy 2019 rok jako liderka rankingu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (10)
  • Magical_Passionate Zgłoś komentarz
    Brawo mała,absolutnie zasłużony triumf i początek liderowania.Barty prezentuje po prostu w ostatnich tygodniach najlepszy tenis,bardzo urozmaicony i finezyjny.'''''
    • steffen Zgłoś komentarz
      Skoro taka niewysoka dziewczyna która chciała być krykiecistką (?) wraca sobie do tenisa i zostaje liderką rankingu ... to dokąd zmierza WTA? Gdzie są te wszystkie Muguruzy, Osaki i inne
      Czytaj całość
      Halepy?
      • gatto Zgłoś komentarz
        Wspaniała wiadomość - gratulacje Ash :)))
        • Aces Zgłoś komentarz
          Piękne było także to wszystko, co powiedziała podczas ceremonii i da się odczuć, że trochę to co się ostatnio wydarzyło, czyli i ten pierwszy szlem, wcześniej Miami już będące
          Czytaj całość
          zwiastunem czegoś naprawdę wielkiego w jej wykonaniu, a dziś ta kropka nad i - chociaż wielka oczywiście i będąca ukoronowaniem drogi, jaką w te kilka ostatnich lat przebyła od powrotu do zawodowego tenisa, jakby to wszystko jeszcze tak do końca do niej nie docierało :) Inna sprawa, że te kolejne sukcesy jej po prostu nie zmieniają. Jak była bardzo sympatyczną i skromną osobą, tak dzisiaj gdy odbierała trofeum i zarazem gratulacje za awans na pozycję liderki, to ciągle widać było tą samą Ash, a jedno co się "tylko" zmieniło, że stała się bardzo pewna swojej gry, podniosła na wyższym poziom wszystkie zagrania w każdym niemalże elemencie i jakby może niepozornie się prezentowała na tle poprzednich liderek, zwłaszcza tych wyższych, mocniejszych fizycznie, opierających grę na sile, to z uwagi na urozmaicony styl gry - bardzo atrakcyjny przez to, ogląda się ją dużo lepiej, zaś sama powinna być lepszą liderką. Wielkie gratulacje dla niej nie tylko za dzisiaj i cały ten tydzień, ale również za ostatnie miesiące, które złożyły się na to, że dziś została numerem 1.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×