KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kazaszka zmiotła z kortu mistrzynię US Open. Awans Belindy Bencić

Trwa fatalna passa Emmy Raducanu. Brytyjka została rozbita przez Kazaszkę Jelenę Rybakinę w turnieju WTA 500 w Sydney. W kolejnej rundzie jest Szwajcarka Belinda Bencić.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Emma Raducanu PAP/EPA / JAMES GOURLEY / Na zdjęciu: Emma Raducanu
We wrześniu ubiegłego roku Emma Raducanu (WTA 18) sensacyjnie triumfowała w US Open po wygraniu 10 meczów (zaczynała od kwalifikacji). Była wtedy notowana na 150. miejscu w rankingu. Kolejne starty są dla niej pasmem rozczarowań. W czterech ostatnich turniejach ma bilans spotkań 2-4. Sezon 2022 rozpoczęła w Sydney i urwała tylko gema Jelenie Rybakinie (WTA 13). Kazaszka w zeszłym tygodniu osiągnęła finał w Adelajdzie.

W ciągu 55 minut Raducanu popełniła sześć podwójnych błędów i zdobyła tylko dwa z 15 punktów przy swoim drugim podaniu. Nie miała żadnej szansy na przełamanie. Rybakina zaserwowała cztery asy. Wykorzystała pięć z 10 break pointów. W II rundzie Kazaszkę czeka starcie z Caroline Garcią (WTA 75), która zwyciężyła 6:4, 7:6(3) Jessikę Pegulę (WTA 22). Francuzka obroniła piłkę setową w 12. gemie drugiej partii.

Belinda Bencić (WTA 23) wygrała 6:2, 6:3 z Beatriz Haddad Maią (WTA 88). W trwającym 70 minut meczu Szwajcarka zgarnęła 33 z 45 punktów przy własnym pierwszym podaniu. Nie była zmuszona do bronienia break pointów, a sama spożytkowała trzy z czterech okazji na przełamanie. Kolejną rywalką Bencić będzie Oceane Dodin (WTA 96), która pokonała 6:4, 6:1 Giulianę Olmos (WTA 685). Francuzka zaserwowała osiem asów i zdobyła 26 z 30 punktów przy swoim pierwszym podaniu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Messi na parkiecie? Nie porywa

Ajla Tomljanović (WTA 45) wygrała 6:2, 6:3 z Anną Karoliną Schmiedlovą (WTA 90). W drugim secie Australijka wróciła ze stanu 0:3. W ciągu 82 minut zniwelowała sześć z ośmiu break pointów i zaliczyła sześć przełamań. Elise Mertens (WTA 20) pokonała 6:2, 7:6(5) Fionę Ferro (WTA 104). W pierwszej partii Belgijka odrabiała straty z 3:5, a w tie breaku od 2-4 zdobyła pięć z sześciu kolejnych punktów.

Jekaterina Aleksandrowa (WTA 40) w 90 minut zwyciężyła 6:4, 6:4 Enę Shibaharę (WTA 589). Rosjanka zdobyła 26 z 33 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Wykorzystała trzy z 10 break pointów. W II rundzie zmierzy się z rozstawioną z numerem drugim Garbine Muguruzą.

Sydney Tennis Classic, Sydney (Australia)
WTA 500, kort twardy, pula nagród 703,5 tys. dolarów
wtorek, 11 stycznia

I runda gry pojedynczej:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 9) - Emma Raducanu (Wielka Brytania) 6:0, 6:1
Ajla Tomljanović (Australia) - Anna Karolina Schmiedlova (Słowacja, Q) 6:2, 6:3
Belinda Bencić (Szwajcaria) - Beatriz Haddad Maia (Brazylia, Q) 6:2, 6:3
Jekaterina Aleksandrowa (Rosja) - Ena Shibahara (Japonia, Q) 6:4, 6:4
Elise Mertens (Belgia) - Fiona Ferro (Francja, LL) 6:2, 7:6(5)
Caroline Garcia (Francja) - Jessica Pegula (USA) 6:4, 7:6(3)
Oceane Dodin (Francja, LL) - Giuliana Olmos (Meksyk, Q) 6:4, 6:1

wolne losy: Barbora Krejcikova (Czechy, 3); Garbine Muguruza (Hiszpania, 2)

Zobacz także:
Efektowne wygrane Polek w Adelajdzie. Zmierzą się ze sobą o półfinał
Trzygodzinny bój i niespodziewane zakończenie. Zgasły nadzieje Urszuli Radwańskiej na Australian Open

Czy Jelena Rybakina awansuje do ćwierćfinału turnieju w Sydney?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9)
  • fannovaka Zgłoś komentarz
    Emma zaczyna rozmieniac sie na drobne ale co nas to, grunt ze Iga w pierwszej 8semce
    • Drama Zgłoś komentarz
      Iga chyba już ten okres ma za sobą który dosięga prawie wszystkie młode tenisistki po wielkim sukcesie.
      • Trzygrosz54 Zgłoś komentarz
        Klasyka gatunku...Można wspiąć się na jeden szczyt,ale ze zdobywaniem kolejnych trudniej...Ta cała otoczka dziennikarsko-towarzysko-polityczna po wygraniu US Open na pewno nie służy
        Czytaj całość
        głowie tak młodej zawodniczki,a z fizyką u pań też różnie to bywa.....Pewnie się odrodzi,ale to musi potrwać...nawet kilka lat......
        • Port Zgłoś komentarz
          Choroba, chorobą. Ale jak dla mnie Emma jest jedną tych tenisistek tzw. Gwiazd jednego turnieju, gdzie po sukcesie może ustabilizuje się na poziomie Top 50 i to tyle
          • Arkadiusz Mochocki Zgłoś komentarz
            Miał widać rację emcanu, że Emma jest osłabiona po chorobie, choć potem śmiał się, że Iga boi się pojedynku z Emmą, i dlatego wycofuje się z Sydney.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×