W lutym 2024 roku Robert Karaś pobił rekord świata na dystansie pięciokrotnego Ironmana. Polak osiągnął go w 60 godzin 21 minut i 24 sekundy (więcej pisaliśmy TUTAJ >>). Co ciekawe, Karaś wymazał rekord innego zawodnika znad Wisły - Adriana Kostery. Osiągnął wynik lepszy aż o prawie 7,5 godziny. Wymazał? Ano właśnie...
Już po osiągnięciu tego wyjątkowego wyniku organizatorzy zawodów w Clermont (USA) najpierw pogratulowali Polakowi pobicia rekordu, ale jednocześnie dodali, że trzeba poczekać z jego uznaniem. Dlaczego?
"Wyniki zostaną oficjalnie uznane, gdy USADA (Amerykańska Agencja Antydopingowa - przyp. aut.) wykona wymagane kroki w celu sprawdzenia, czy sportowiec przestrzegał wszystkich zasad antydopingowych" - napisano w specjalnym oświadczeniu.
ZOBACZ WIDEO: To jeden z bohaterów meczu z Estonią. Robił z rywali "wiatraki"
Po kilku tygodniach poznaliśmy wyniki badań. Przekazał je sam zainteresowany. Karaś opublikował na instagramie informację, że w jego organizmie wykryto niedozwolone środki.
"Otrzymałem informację z USADA, że w moim organizmie nadal znajdują się pozostałości po substancji, którą wykryto u mnie po zawodach w Brazylii" - napisał.
Jeszcze nie wiadomo, jakie konsekwencje - oprócz nieuznania rekordu świata - czekają Karasia. Przypomnijmy, że w 2023 roku został złapany na stosowaniu drostanolonu. Stało się to po pobiciu rekordu świata na dystansie 10-krotnego Ironmana na zawodach w Brazylii (Brasil Ultra Tri).
Teraz Karaś tłumaczy, że w jego organizmie nadal jest obecny drostanolon, choć przecież od tamtej wpadki minęło już kilkanaście miesięcy. "Niestety nadal mam pozostałości po tych substancjach" - napisał.
Zeszłoroczna wpadka dopingowa (zawodnik przyznał się do zażycia tego specyfiku, ale przed walką w formule MMA, a nie przed zawodami triathlonowymi) zakończyła się dwuletnią dyskwalifikacją w zawodach organizowanych przez Międzynarodową Agencję Ultratriathlonu (IUTA).
Jak to więc się stało, że wystartował w USA? Imprezę w Clermont organizowała Światowa Organizacja Ultratriathlonu (WUTA).
Czytaj także: W końcu zapadł wyrok. Nie było zmiłuj. Wymazano sukcesy >>