WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Piotr Myszka - nadzieja medalowa w Rio 2016

W wieku 35 lat zadebiutować na igrzyskach i zdobyć medal - przed takim wyzwaniem stanie obecny mistrz świata w windsurfingowej klasie RS:X Piotr Myszka. Polak po raz pierwszy wystąpi na najważniejszej imprezie czterolecia i jest kandydatem do złota.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
Materiały prasowe / Szymon Sikora / PZŻ

Kibice, którzy nie chcą przegapić konkurencji w których Polacy mają realne szanse na medal, muszą zwrócić uwagę na arenę zmagań windsurferów. Faworytem w klasie RS:X u mężczyzn jest bowiem nasz reprezentant Piotr Myszka. Trudno w to uwierzyć, ale zawodnik AZS-u Gdańsk dopiero w wieku 35 lat zadebiutuje na igrzyskach olimpijskich.

Główny zainteresowany pojechał do Rio de Janeiro jako aktualny mistrz świata w swojej konkurencji. W bieżącym sezonie Myszka w klasie RS:X triumfował na mistrzostwach globu w izraelskim Ejlat.

W 2012 roku, mimo tytułu mistrza świata, dla Piotra Myszki nie znalazło się miejsce w kadrze na igrzyska olimpijskie w Londynie. Cztery lata później żadnych wątpliwości już nie było. Polak pojechał do Brazylii, jako jeden z głównych faworytów i jeśli będzie miał odrobinę szczęścia, powinien stanąć na olimpijskim podium.

Szczęście w takim akwenie, jaki będzie areną zmagań windsurferów, na pewno będzie potrzebne. Od kilku tygodni sportowcy i media informowali o sporym zanieczyszczeniu wód w Rio de Janeiro, co może mieć wpływ na wynik rywalizacji. Ewentualne zaplątanie się na przykład worka foliowego na statecznik może spowodować, że zawodnik wytraci prędkość, a co za tym idzie straci szanse na medal.

Pozostaje zatem wierzyć, że do czasu rozpoczęcia rywalizacji akwen zostanie najlepiej jak to możliwe wyczyszczony. Jeśli tak, to o zwycięstwie zadecyduje forma sportowa, a ta w przypadku Myszki, jak pokazały tegoroczne mistrzostwa świata, jest bardzo wysoka. Rywalizacja w klasie RS:X u mężczyzn rozpocznie się 8 sierpnia, a zakończy wyścigiem medalowym 14 sierpnia.

ZOBACZ WIDEO Piotr Małachowski: Już nie przejmuję się presją (źródło TVP)

Czy Piotr Myszka zdobędzie medal na IO w Rio de Janeiro?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • pawbed 0
    To jest po prostu głupota MKOl-u, że wprowadzają takie limity i w niektórych konkurencjach może z danego kraju startować tylko po jednym zawodniku, załodze, osadzie.
    W taki sposób straciliśmy w tych Igrzyskach prawdopodonie 4 medale: Miarczyński, Klepacka, Polaczyk i duet Grzybowski, Kuleta.
    Nyctereutes W 2012 roku, mimo dwóch tytułów mistrza świata, dla Piotra Myszki nie znalazło się miejsce w kadrze na igrzyska olimpijskie w Londynie. Jeśli nie było to spowodowane kontuzją, to tylko potwierdza przekonanie, że kwalifikację do IO układali kretyni. Tak samo jak to miało miejsce z Mateuszem Polaczykiem, wicemistrzem świata w kajakarstwie górskim w K-1 - z jakichś niewyjaśnionych względów punktacja i medal z MŚ są tak samo warte jak wygranie z rywalem na jakichś drugorzędnych zawodach w Krakowie. Paranoja, dla mnie medaliści takich imprez jak MŚ, rozgrywanych nie dalej niż rok-półtora wcześniej niż data rozpoczęcia IO, powinni mieć z urzędu miejscówkę na Igrzyskach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tomasz Blando 0
    Zycze mu zlotego medalu. Podpadl mi popierajac Komorowskiego na prezydenta.
    Od tego momentu ma u mnie duzy minus.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Aleksandra Chlebowicz 0
    W tej konkurencji mógł wystartować tylko jeden Polak. Miarczyński też ma sporo medali Mistrzostw Świata i wygrał krajowe kwalifikacje olimpijskie, więc do Londynu on pojechał. I chyba nie tak źle skoro wywalczył brązowy medal. :)
    Nyctereutes W 2012 roku, mimo dwóch tytułów mistrza świata, dla Piotra Myszki nie znalazło się miejsce w kadrze na igrzyska olimpijskie w Londynie. Jeśli nie było to spowodowane kontuzją, to tylko potwierdza przekonanie, że kwalifikację do IO układali kretyni. Tak samo jak to miało miejsce z Mateuszem Polaczykiem, wicemistrzem świata w kajakarstwie górskim w K-1 - z jakichś niewyjaśnionych względów punktacja i medal z MŚ są tak samo warte jak wygranie z rywalem na jakichś drugorzędnych zawodach w Krakowie. Paranoja, dla mnie medaliści takich imprez jak MŚ, rozgrywanych nie dalej niż rok-półtora wcześniej niż data rozpoczęcia IO, powinni mieć z urzędu miejscówkę na Igrzyskach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)