Fabio Santus i Walentina Szewczenko najlepsi w La Sgambedzie

Daniel Ludwiński

Zgodnie z tradycją włoski bieg La Sgambeda rozgrywany stylem dowolnym na dystansie 42 kilometrów rozpoczął kolejną edycję FIS Marathun Cup, rozgrywek w skład których wchodzą najbardziej prestiżowe biegi długodystansowe zrzeszone w Worldloppet. Pierwszy bieg nowego sezonu wygrali Fabio Santus i Walentina Szewczenko.

Na płaskiej trasie walka mężczyzn rozgrywana stylem dowolnym nie mogła przynieść rozstrzygnięcia wcześniej niż dopiero na finiszu. Na metę wpadła więc rozciągnięta grupa trzydziestu pięciu zawodników i o wszystkim decydowały umiejętności sprinterskie. Finisz na swoją korzyść rozstrzygnął Fabio Santus, jeden z aż siedmiu Włochów sklasyfikowanych w czołowej dziesiątce. Oprócz niego na najniższym stopniu podium stanął także weteran Cristian Zorzi, niegdyś czołowy sprinter, który w tym sezonie planuje pobiec na mistrzostwach świata w Oslo na dystansie 50 kilometrów, więc nie traci okazji, by rywalizować na długich dystansach. Dwójkę Włochów rozdzielił najlepszy z Norwegów Simen Oestensen.

W biegu mężczyzn wystartowało wielu zawodników znanych z Pucharu Świata. Oprócz tych, którzy uplasowali się w czołowej dziesiątce i są podani w tabeli poniżej, wymienić warto jeszcze kilka nazwisk. I tak Jaak Mae był osiemnasty, Anders Aukland dwudziesty drugi, Andrus Veerpalu trzydziesty pierwszy, a Bjoern Lind trzydziesty trzeci.

Jak to zwykle bywa w FIS Marathon Cup, o ile obsada biegu mężczyzn była silna i walka była zacięta, o tyle na liście startowej pań zabrakło większej ilości sław. W tej sytuacji Walentina Szewczenko miała łatwe zadanie i wygrała zdecydowanie. Doświadczona Ukrainka pokonała o ponad cztery minuty Sabinę Valbusę i Natalię Zernową, które walczyły o drugą lokatę aż do samej mety. Włoszka już wiosną bieżącego roku ogłosiła, że kończy starty w Pucharze Świata, jednak zapowiedziała wówczas, że na koniec kariery chce pobiegać jeszcze w maratonach. Debiut na własnej ziemi w FIS Maraton Cup był w jej wydaniu udany. Na piątym miejscu ze stratą blisko sześciu minut do Szewczenko uplasowała się tymczasem Alena Prochazkova, czołowa sprinterka świata. Słowaczka na nietypowym dla siebie bardzo długim dystansie była wysoko, jednak różnica dzieląca ją i zwyciężczynię była znaczna. Do mety Prochazkova dobiegła ze Szwajcarką Nathascią Leonardi Cortesi, która już od wielu lat nie startuje w Pucharze Świata, jednak w FIS Marathon Cup zawsze jest wysoko.

Następnym biegiem z cyklu FIS Marathon Cup jest Jizerska Padesatka. Rywalizacja w Czechach odbędzie się dziewiątego stycznia.
Wyniki La Sgambeda mężczyzn:

M</b> Zawodnik</b> Kraj</b> Czas</b>
1 Fabio Santus</b> Włochy 1:37:49,6
2 Simen Oestensen</b> Norwegia +1,8
3 Cristian Zorzi</b> Włochy +3,0
4 Simone Paredi</b> Włochy +3,1
5 Jerry Ahrlin</b> Szwecja +3,8
6 Bruno Carrara</b> Włochy +5,1
7 Marco Cattaneo</b> Włochy +5,8
8 Bruno Debertolis</b> Włochy +5,9
9 Michael Eberharter</b> Austria +6,2
10 Sergio Bonaldi</b> Włochy +6,5


Wyniki La Sgambeda kobiet:

M</b> Zawodniczka</b> Kraj</b> Czas</b>
1 Walentina Szewczenko</b> Ukraina 1:45:03,1
2 Sabina Valbusa</b> Włochy +4:01,4
3 Natalia Zernowa</b> Rosja +4:01,5
4 Jenny Hansson</b> Szwecja +4:09,0
5 Alena Prochazkova</b> Słowacja +5:54,9
6 Nathascia Leonardi Cortesi</b> Szwajcaria +5:55,9
7 Susanne Nystroem</b> Szwecja +8:33,9
8 Sandra Hansson</b> Szwecja +8:38,1
9 Sandra Wagenfuehr</b> Szwajcaria +12:09,7
10 Michela Benzoni</b> Włochy +12:20,6

< Przejdź na wp.pl