Kokpit Kibice

Pierwsza wygrana Emila Iversena, Maciej Staręga dwudziesty siódmy w Oberstdorfie

Emil Iversen wygrał sprint stylem klasycznym w Oberstdorfie. Zwycięstwo na czwartym etapie Tour de Ski to pierwszy sukces Norwega w Pucharze Świata. Maciej Staręga, jedyny Polak, zajął dwudzieste siódme miejsce.
Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński

Nasz reprezentant bez problemów przeszedł przez kwalifikacje. W swoim ćwierćfinale niestety szybko został na końcu stawki i był w stanie przedrzeć się jedynie na czwartą lokatę. Na ostatniej prostej Staręga znów spadł na szóste miejsce i ostatecznie finiszował właśnie na tej pozycji. W klasyfikacji łącznej całego etapu Polak zajął dwudziestą siódmą pozycję i zdobył cztery punkty Pucharu Świata.

Finał przyniósł duże emocje. Na ostatnim podbiegu niesamowitą siłę pokazał Martin Johnsrud Sundby. Norweg na chwilę oderwał się od rywali i wydawało się, że wygra, ale w końcówce opadł z sił. Zamiast niego z triumfu mógł cieszyć się Emil Iversen, dla którego jest to największy sukces w karierze. Na podium stanęli także Siergiej Ustiugow i Aleksiej Połtoranin.

Sundby mimo porażki (ostatecznie był czwarty) i tak ma powody do zadowolenia, bo nadal jest w komfortowej sytuacji jako lider całego Tour de Ski.

Wyniki:

Miejsce Zawodnik Kraj
1 Emil Iversen Norwegia
2 Siergiej Ustiugow Rosja
3 Aleksiej Połtoranin Kazachstan
4 Martin Johnsrud Sundby Norwegia
5 Petter Northug Norwegia
6 Sebastian Eisenlauer Niemcy
7 Oskar Svensson Szwecja
8 Ristomatti Hakola Finlandia
9 Anssi Pentsinen Finlandia
10 Len Valjas Kanada
27 Maciej Staręga Polska

Kamil Stoch: Wierzę, że wszystko się poukłada

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • jerrypl Zgłoś komentarz
    Bieg był interesujący, szkoda, że Ustiugow nie dał rady. Albo chociaż Połtoranin. Przy tej dominacji Norwegów nie sposób nie sympatyzować z pozostałymi nacjami. Zawiódł Jylhae,
    Czytaj całość
    który zapowiadał, że przyjechał po zwycięstwo, a skończyło się na ćwierćfinale. Czyżby to było tylko takie czcze gadanie? Wygrał kwalifikacje, ale potem wybrał ostatni ćwierćfinał, czyżby w kwalifikacjach pobiegł jednak zbyt mocno? Tak czy siak, skoro nie był w stanie awansować z przeciętnie obsadzonego ćwierćfinału to nie miał szans na walkę z czołówką. Z czołówką powalczył natomiast Hakola, któremu zabrakło mniej niż pół sekundy do awansu do finału. Szkoda. Być może nie starczyło sił po tym, jak najszybciej z całej stawki przebiegł ćwierćfinał. Tym niemniej występ jego, jak i Pentsinena, należy ocenić pozytywnie. Ciekawe czy fińscy sprinterzy wycofają się jutro z TdS. Jylhae błąkający się gdzieś tam z tyłu klasyfikacji raczej tak, ale Pentsinen i Hakola może powalczą. Jeśli nie to honoru fińskich biegów bronić będą Heikkinen (obecnie 21. w generalnej), Niskanen (31.) i Jauhojaervi (38.). Heikkinenowi, który jest lepszy w stylu dowolnym, terminarz raczej nie sprzyja. Brawa dla Staręgi za awans w klasyku do 30, bo z tym bywało różnie.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×