KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Krzysztof Włodarczyk wychodzi na wolność. Promotor liczy na dwie walki

Po weekendzie Krzysztof Włodarczyk opuści więzienie w Warszawie. Promotor Andrzej Wasilewski czeka na powrót pięściarza do ringu.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Krzysztof Włodarczyk Getty Images / Abbie Parr / Na zdjęciu: Krzysztof Włodarczyk

Pięściarz trafił do zakładu karnego Warszawa-Służewiec 8 stycznia tego roku. Włodarczyk złamał zakaz sądowy prowadzenia samochodu bez uprawnień. Były mistrz świata organizacji WBC i IBF w kategorii junior ciężkiej miał spędzić w więzieniu pięć miesięcy i opuścić je w czerwcu. Na wolność wyjdzie jednak już w najbliższy poniedziałek 19 kwietnia - prawdopodobnie przed południem.

- W poniedziałek się widzimy, wreszcie - potwierdza nam Andrzej Wasilewski, promotor pięściarza. - Nastawienie Krzysia jest fantastyczne. W ostatnich tygodniach próbował jak najwięcej się ruszać. Służby więzienne, w ramach możliwości, były mu bardzo życzliwe. Krzysio mógł biegać w miejscu, w którym jest więcej przestrzeni. Starał się trzymać formę najlepiej, jak potrafi. Sam jestem ciekawy, w jakiej jest dyspozycji - komentuje Wasilewski.

Krótszy wyrok

Wcześniej, 18 lutego, Włodarczyk starał się o przedwczesne opuszczenie więzienia i dokończenie wyroku w domu, w ramach dozoru elektronicznego. Z powodu pandemii koronawirusa i panujących obostrzeń rozprawa pięściarza odbyła się za pośrednictwem internetu. Sąd Penitencjarny odrzucił wniosek sportowca.

ZOBACZ WIDEO: Michał Materla mówi o kulisach rozstania z KSW. Opowiada o ambitnych planach EFM SHOW

- Wszyscy byliśmy mocno rozczarowani. Liczyliśmy, że Krzysztof będzie mógł odbyć choć kilka tygodni kary w innych warunkach. Sąd uznał inaczej - kontynuuje Wasilewski.

Sportowiec był załamany tamtą decyzją. - Przez ten czas obserwowałem różne huśtawki nastrojów Krzysia, zupełnie zrozumiałe dla człowieka w tej sytuacji. Na szczęście to bardzo charakterny facet, pogodził się z decyzją i spokojnie czekał na zakończenie wyroku - opowiada Wasilewski.

Włodarczyk i tak skrócił swój wyrok wpłacając pięć tysięcy złotych grzywny. - Wynikało to z przepisów. Z uwagi na to, że Krzysio został złapany na prowadzeniu samochodu nie pierwszy raz, nie dostał żadnej taryfy ulgowej. Wyrok nie został skrócony nawet o jeden dzień. W kodeksie jest jednak precyzyjnie napisane, że przy tego typu sprawach można skrócić wyrok o pewien czas wpłacając daną kwotę. Takie prawo przysługuje skazanemu i z niego skorzystał Krzysztof - wyjaśnia Wasilewski.

Skromne warunki 

Tak jak wcześniej poinformował nas Wasilewski - Włodarczyk, gdy trafił do więzienia, zwrócił się do szefostwa zakładu karnego z prośbą o umożliwienie mu odbywania wyroku w celi jednoosobowej. Służba więzienna przystała na to. Pięściarz nie chciał utrzymywać kontaktu z innymi osadzonymi, i zdaniem promotora: od początku nie sprawiał też żadnych problemów.

W zakładzie karnym Warszawa-Służewiec Włodarczyk ma ograniczone pole manewru jeżeli chodzi o przeprowadzenie treningu. Sportowiec może korzystać ze świetlicy wyposażonej między innymi w stół do tenisa stołowego, materace i drabinki do ćwiczeń. Przysługuje mu również prawo do co najmniej godziny spaceru dziennie. Pięściarz przed odbyciem wyroku miał stoczyć kolejną walkę. Mówiło się o pojedynku z Tommym McCarthym. Zawodnik przymierzał się, by walczyć w mistrzostwach Europy, ale swoje plany musi odłożyć w czasie.

Ostry trening

Promotor ma nadzieję, że Włodarczyk już wkrótce wróci do ostrego treningu.

- Jakie mamy plany? Najpierw zobaczymy, w jakiej Krzysio jest formie. Zakładamy, że w najwyższej dyspozycji raczej nie. Chciałbym, by jak najszybciej poczuł salę. O konkretach trudno teraz mówić. Zobaczymy, gdzie teraz jest: i fizycznie i psychicznie. Mam nadzieję, że w tym roku stoczy co najmniej dwie walki - kończy Wasilewski.

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • Bydgoszczanin w Pradze Zgłoś komentarz
    Gdyby nazywał się Kamil Durczok to mógłby kompletnie pijany i nafaszerowany narkotykami przejechać pół Polski a dostałby nawiasy. Gdyby nazywał się Henryk Wujec to mógłby BEZKARNIE
    Czytaj całość
    przejeżdżać staruszki na pasach. Gdyby nazywał się Włodzimierz Cimoszewicz to mógłby BEZKARNIE przejeżdżać staruszki na pasach. Gdyby nazywał się Piotr Najsztub to mógłby BEZKARNIE przejeżdżać staruszki na pasach. A jest ,,zwykłym '' Włodarczykiem ....
    • holger Zgłoś komentarz
      wracaj do pierdla. Niesłusznie skazani siedzą po 18 lat, a pijak wychodzi po paru tygodniach. W d..pie mam taki kraj i jego władzę.
      • oxygen49 Zgłoś komentarz
        To squrwysyństwo Włodarczyk do więzienia za jazdę bez prawa jazdy, łapówkarz Nowak na wolność
        • Asser Zgłoś komentarz
          " Wszyscy byliśmy mocno rozczarowani. Liczyliśmy, że Krzysztof będzie mógł odbyć choć kilka tygodni kary w innych warunkach. Sąd uznał inaczej - kontynuuje Wasilewski."???
          Czytaj całość
          następny ponad prawem i z tego powodu rozczarowanie???równi i równiejsi? panie Wasilewski
          • Mercier Skuter Zgłoś komentarz
            O gwiazda tv-pis hahahahahaha
            • clemek Zgłoś komentarz
              Już niech zapomni o boksie, kase rozwalil, żonę stracił, kochankę stracił, pasa nie odzyska, niech skupi się na dbaniu o zdrowie
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×