Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LEC: Od 0:2 do 3:2. Wielki powrót G2 i kolejny finał dla "Jankosa"

Marcin "Jankos" Jankowski i jego G2 Esports są już w finale letniego sezonu LEC. W spotkaniu półfinałowym drużyna najlepszego polskiego gracza League of Legends pokonała po dramatycznej serii Fnatic 3:2.
Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Materiały prasowe / Flickr.com/LolEsports / Marcin Jankowski, zawodnik G2 Esports

Pełna seria z udziałem dwóch wielkich rywali, dwóch najlepszych ekip w Europie i jednych z kilku najlepszych na świecie miała być ozdobą letniego splitu League of Legends European Championship. I bez dwóch zdań nie zawiodła oczekiwań.

Zdecydowanym faworytem było G2, zwycięzca poprzedniego sezonu i fazy zasadniczej obecnego. Na drużynę "Jankosa" stawiali wszyscy eksperci, przewidując wygraną "Samurajów" 3:0 lub 3:1. Fnatic pokazało już jednak w ostatnich miesiącach, że potrafi postawić się europejskiej "drużynie marzeń" i ograć ją na jej zasadach - w bardzo aktywnej i agresywnej grze.

W półfinale letnich rozgrywek "Bwipo", "Broxah", "Nemesis", "Rekkles" i "Hyllisang" raz jeszcze pokazali, że nie należą do drużyn, które boją się niszczycielskiej siły "Wundera", "Jankosa", "Capsa", "Perkza" i "Mikyxa". Od pierwszej minuty pierwszego meczu pewni siebie szli po zwycięstwo. I bardzo długo robili to skutecznie. Ale kiedy dotykali już zwycięstwa końcówkami palców, jednym świetnym zagraniem zatrzymał ich polski "leśnik" G2.

ZOBACZ WIDEO Bundesliga. Bayern Monachium gromi mimo słabego początku. Lewandowski z golem przeciw Mainz [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Seria zaczęła się od bardzo ciekawego draftu, w którym Fnatic postawiło na Garena i Yuumi na dolnej alei, a "Broxah" wziął do dżungli trochę zapomnianego Nocturne'a. Z kolei G2 od razu wyciągnęło swoją kontrę na bot lane rywali, którą mieli być Mordekaiser oraz Pyke.

Ten duet, ponoć skuteczny w grach treningowych, nie spisywał się jednak najlepiej. "Perkz" i "Mikyx" popełnili kilka błędów, nie zdołali powstrzymać "Rekklesa" i "Mikyxa" na wczesnym etapie gry, i gra była już poza kontrolą G2. Globalne umiejętności ostateczne postaci Fnatic siały spustoszenie w szeregach rywali.

Czytaj także:
Rogue zdetronizowane! Devils.one nowymi mistrzami Ultraligi
OG przeszło do historii. Rekordowa premia dla mistrzów świata w DOTA2


"Bwipo" raził Kanonadą Gangplanka, "Broxah" świetnie używał Paranoi Nocturne'a, a "Nemesis" wykorzystywał mobilność swojej ulubionej postaci, Twisted Fate'a, i raz po raz eliminował graczy G2. Z każdą minutą przewaga Fnatic rosła, gdy w 26. minucie przekroczyła 10 tysięcy sztuk złota wiadomo było, że pierwsza potyczka niedługo się skończy. Skończyła się miażdżącym zwycięstwem po niespełna 28 minutach -"Nemesis" skończył grę z K/D/A (eliminacje/śmierci/asysty) 8/1/9, "Rekkles" z 8/0/8. W stylu, którego większość ekspertów i kibiców spodziewało się po G2.

- W treningach Mordekaiser z Pyke'iem sprawdzali się dobrze, teraz było zdecydowanie słabiej. Wykluczamy Yuumi i gramy dalej - powiedział w przerwie między meczami trener G2 "Grabbz". Zbanowany został także Gangplank, ale w ręce "Nemesisa" znów trafił Twisted Fate. I to był błąd, podobnie jak wybór Shena na górną aleję przez "Wundera".

Druga gra była zdecydowanie bardziej wyrównana, w początkowym etapie świetnie spisywał się "Jankos" na nielubianej przez siebie Sejuani, ale nie był w stanie zapewnić swojej drużynie przewagi skutecznymi gankami. G2 i Fnatic długo szły łeb w łeb, a o wygranej tych drugich zadecydowała walka przy leżu Barona Nashora w 30. minucie.

Akali "Capsa" została szybko z niej wykluczona przez TFa "Nemesisa", co uniemożliwiło "Samurajom" wygranie drużynowej walki. Więcej - Fnatic pogoniło rywali środkową aleją, wyeliminowało wszystkich pięciu i po raz drugi w serii zniszczyło Nexus G2.

Chyba nikt nie spodziewał się, że druga drużyna fazy zasadniczej postawi pierwszą pod ścianą i w serii Best of 5 będzie na prowadzeniu 2-0. Historycznie G2 nigdy nie wróciło z takiego wyniku, a Fnatic nigdy nie zaprzepaściło przewagi dwóch map.
G2 nie miało już miejsca na błąd, nie popełniło go w drafcie, bo wykluczyło już nie tylko Yuumi oraz dwa komfortowe wybory "Bwipo", Gangplanka i Aatroxa, ale także Twisted Fate'a, który w pierwszych dwóch grach wyrządził im tyle szkód.

Tym razem "Nemesis" wybrał zatem bardzo silną asasynkę Akali i też rządził, długo przyćmiewając "Capsa", uważanego przecież za najlepszego mid lanera w LEC i najzdolniejszego gracza, jaki kiedykolwiek pojawił się w Europie.

- G2 nie ma na nią odpowiedzi, a my tak i to definiuje całą serię - stwierdził przed trzecim starciem trener Fnatic "Youngbuck". Akali słoweńskiego mid lanera już przed 20. minutą miała skompletowane dwa kluczowe przedmioty (Hextech Gunblade i Rabbadon's Deathcap) i prowadziła swoją drużynę do zwycięstwa.

Dzięki zgładzeniu Barona Nashora już w 20. minucie i wykorzystaniu jego czasowego wzmocnienia Fnatic wypracowało znaczącą przewagę w złocie (5 tysięcy) i wywierało na G2 ogromną presję. Drużynę "Jankosa" trzymał na swoich barkach "Wunder", którego świetnie radził sobie grając Kledem. Jednak to Polak wykonał zagranie, które uratowało "Samurajom" trzecią mapę.

W 33. minucie Fnatic próbowało po raz drugi zapewnić sobie Baron Buffa, jednak tym razem "Jankos" w porę wskoczył w jego leże i skutecznym smite'em ukradł przeciwnikom najpotężniejszego neutralnego stwora na mapie wraz z jego wzmocnieniem. To dało G2 chwilę oddechu, pozwoliło się przegrupować i wzmocnić swoje postaci kolejnymi przedmiotami. Kled "Wundera" i Sylas "Capsa" byli coraz mocniejsi, a Akali "Nemesisa" słabła.

O losach zwycięstwa przesądziła kolejna walka przy Baronie - tym razem G2 wygrało ją 3-0, chwilę później wyeliminowało dwóch pozostałych przy życiu graczy Fnatic i zniszczyło jego bazę, wracając do serii zza grobu.

Zmartwychwstałych "Samurajów" nie dało się już powstrzymać. Na Summoner's Rift wróciła drużyna, która w poprzednich miesiącach dominowała w Europie. W miejsce spiętych i zirytowanych graczy pojawili się ci rozluźnieni, pewni siebie aż do przesady i bawiący się grą. I wreszcie wykorzystujący swoją największą siłę - elastyczność w draftach.

Gdy przed czwartą mapą Fnatic było przekonane, że Akali trafi w ręce "Capsa" na środkową aleję i wybrali przeciwko niej dystansowego kanoniera Corkiego, G2 posłało mobilną asasynkę do "Wundera" na top lane, a "Caps" wziął w swoje ręce Syndrę. Efekt? Dwa korzystne zestawienia (Syndra - Corki, Akali - Shen), kapitalne zagrania "Wundera", "Caps" raz za razem ogrywający "Nemesisa", 10 tysięcy przewagi G2 w złocie w 23. minucie i 15-5 w eliminacjach. W 25. minucie Nexusa Fnatic już nie było.

Fntic po szansie wypuszczonej w trzeciej mapie kompletnie się rozsypało, a przeciwko G2 na fali po prostu nie dało się grać. Drużyna "Jankosa" prowadziła w eliminacjach 6-1 w 8. minucie, w 15. już 15-3. Na mapie rządzili Kled "Wundera" i Sejuani polskiego dżunglera, w przeciwnej drużynie kompletnie bezużyteczny był Kassadin "Nemesisa". Miażdżeni raz za razem gracze Fnatic sprawiali wrażenie, jakby poddali się już przed początkiem piątej mapy. Mapy, którą przegrali w niecałe 20 minut.

Zmuszone do największego wysiłku od miesięcy G2 Esports zameldowało się w finale letniego splitu LEC, który za tydzień odbędzie się w Atenach. Rywalem aktualnych mistrzów Europy będzie lepszy z pary Fnatic - Schalke 04, które zmierzą się o prawo występu przeciwko "Samurajom" dzień przed finałowym starciem.

Najlepszym graczem serii został wybrany "Wunder", na którego zagłosowało 46 procent internautów. "Jankos" uzyskał zaledwie o 3 procent głosów mniej.

League of Legends European Championship, półfinał letniego splitu
G2 Esports - Fnatic 3:2

G2 Esports
Top lane: Martin "Wunder" Hansen (Dania)
Dżungla: Marcin "Jankos" Jankowski (Polska)
Mid lane: Rasmus "Caps" Winther"
AD Carry: Luka "Perkz" Perković (Chorwacja)
Wsparcie: Mihael "Mikyx" Mehle (Słowenia)

Fnatic:
Top lane: Gabriel "Bwipo" Rau (Belgia)
Dżungla: Mads "Broxah" Brock-Pedersen (Dania)
Mid lane: Tim "Nemesis" Lipovsek (Słowenia)
AD Carry: Martin "Rekkles" Larsson (Szwecja)
Wsparcie: Zdravets "Hylissang" Iliew Galabow (Bułgaria)

Gra 1

G2
Wybrane postaci
"Wunder" - Gnar
"Jankos" - Lee Sin
Caps" - Akali
"Perkz" - Mordekaiser
"Mikyx" - Pyke

Bany: Aatrox, Gragas, Corki, Elise, Sylas

Fnatic
Wybrane postaci
"Bwipo" - Gangplank
"Broxah" - Nocturne
"Nemesis" - Twisted Fate
"Rekkles" - Garen
"Hylissang" - Yuumi

Bany: Yasuo, Qiyana, Rakan, Sejuani, Quinn

Gra 2

G2
Wybrane postaci
"Wunder" - Shen
"Jankos" - Sejuani
"Caps" - Akali
"Perkz" - Xayah
"Mikyx" - Morgana

Bany: Aatrox, Yuumi, Corki, Kai’Sa, Gangplank

Fnatic
Wybrane postaci
"Bwipo" - Renekton
"Broxah" - Gragas
"Nemesis" - Twisted Fate
"Rekkles" - Ezreal
"Hylissang" - Rakan

Bany: Yasuo, Qiyana, Sylas, Skarner, Poppy

Gra 3

G2
Wybrane postaci
"Wunder" - Kled
"Jankos" - Gragas
"Caps" - Sylas
"Perkz" - Kai’Sa
"Mikyx" - Rakan

Bany: Aatrox, Twisted Fate, Yuumi, Gangplank, Jax

Fnatic
Wybrane postaci
"Bwipo" - Renekton
"Broxah" - Lee Sin
"Nemesis" - Akali
"Rekkles" - Xayah
"Hylissang" - Thresh

Bany: Yasuo, Qiyana, Morgana, Ezreal, Lucian

Gra 4

G2
Wybrane postaci
"Wunder" - Akali
"Jankos" - Lee Sin
"Caps" - Syndra
"Perkz" - Xayah
"Mikyx" - Lux

Bany: Yuumi, Twisted Fate, Aatrox, Gangplank, Renekton

Fnatic
Wybrane postaci
"Bwipo" - Shen
"Broxah" - Gragas
"Nemesis" - Corki
"Rekkles" - Ezreal
"Hylissang" - Rakan

Bany: Yasuo, Qiyana, Sylas, Skarner, Sejuani

Gra 5

G2
Wybrane postaci
"Wunder" - Kled
"Jankos" - Sejuani
"Caps" - Sylas
"Perkz" - Ezreal
"Mikyx" - Rakan

Bany: Twisted Fate, Aatrox, Yuumi, Thresh, Jax

Fnatic
Wybrane postaci
"Bwipo" - Akali
"Broxah" - Elise
"Nemesis" - Kassadin
"Rekkles" - Xayah
"Hylissang" - Braum

Bany: Yasuo, Qiyana, Gragas, Kai’Sa, Lucian

Czy oglądasz rozgrywki LEC?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×