KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Michał Kołodziejczyk: Serce nie sługa [KOMENTARZ]

Remis z Hiszpanią poza szansą na wyjście z grupy dał coś ważniejszego - wiarę. Nasza reprezentacja zdjęła maskę wiejskiego głupka, z którego modnie było się śmiać.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
piłkarze reprezentacji Polski PAP/EPA / Jose Manuel Vidal / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski

Nie ma nic bardziej denerwującego, niż banały powtarzane przez piłkarzy i kibiców. Myślę, że denerwują szczególnie w Polsce, bo jeśli chodzi o naszą reprezentację, rzadko się sprawdzały. Dopóki piłka w grze, wszystko w naszych rękach, niewykorzystane sytuacje się mszczą, ale nasi lubią grać, kiedy nikt w nich nie wierzy i mają nóż na gardle. I ta zagmatwana turniejowa matematyka z pomocą kalkulatora - jaką potęgę musimy pokonać, żeby jeszcze liczyć na wyjście z grupy.

Okazuje się, że serce kibica nigdy nie może zwątpić, nawet jeśli z logiką nie minęło się nawet w korytarzu. Nie było żadnych rozsądnych przesłanek, które pozwalałyby nam wierzyć, że po kompromitującej porażce w pierwszym meczu ze Słowacją 1:2, reprezentacja Polski znajdzie sposób na wielką Hiszpanię. W kadrę mało kto wierzył przed turniejem, a po poniedziałkowym występie w Sankt Petersburgu wajcha komentarzy przechyliła w stronę szyderstw. Umówmy się, w Polsce nie ma żadnej atmosfery Euro, żadnych flag na lusterkach samochodów, a w godzinach meczów ruch na ulicach wcale nie robi się mniejszy. To była kadra, która nikogo nie obchodziła i do wczoraj nie zrobiła niczego, by było inaczej.

Wczoraj wieczorem zmarnowały się jednak tony memów, najśmieszniejsi ze śmiesznych prezenterów radiowych pochowali swoje dowcipy o tym, że Polacy nie wrócą z Sewilli, bo nie trafili do bramki na lotnisku. Wcześniej wszyscy pogodzili się z tym, że mamy słabą drużynę, a właściwie jej nie mamy, najważniejsze jednak, że z taką tezą nie pogodzili się sami zainteresowani, czyli piłkarze.

ZOBACZ WIDEO: Polscy kibice opanowali Sewillę. Wielka radość po meczu z Hiszpanią na Euro 2020

Nie, drużyna nie miała pretensji do mediów, do poszczególnych dziennikarzy czy internetowej szarańczy, która jak wcześniej nie wierzyła, tak teraz wierzy. Z pomocą w stworzeniu dobrej, sportowej atmosfery w drużynie przyszła sama góra. Publikacja odprawy Paulo Sousy sprzed meczu ze Słowacją na kanale Łączy Nas Piłka wkurzyła wielu zawodników, wszyscy wiedzieli, po co kibice mieli usłyszeć, że Sousa wszystko przewidział, a piłkarze nie zrozumieli. Przestało być miło i słodko, pojawiła się złość, chęć pokazania, że za szybko rozpoczęło się szukanie kozłów ofiarnych. Taki konflikt z socjologicznego punktu widzenia bywa potrzebny, bo jednoczy i mobilizuje.

Polacy w meczu z Hiszpanią zagrali najlepiej, jak w tym momencie potrafili. Robert Lewandowski był liderem i strzelił gola, Wojciech Szczęsny obronił strzał nie do obrony, Kamil Glik był skałą, o którą kruszyły się ataki rywali. W studiu TVP przed meczem Jacek Kurowski zapytał Jakuba Wawrzyniaka, jak to było przed meczem z Niemcami siedem lat temu - czy była wiara czy strach? Wawrzyniak odpowiedział, że kiedy Niemcy marnowali kolejne okazje, nasi zawodnicy coraz częściej myśleli, że to jest ten dzień, kiedy w końcu odniosą sukces. Wczoraj pomyślałem o tym, że będzie dobrze, kiedy Gerard Moreno z rzutu karnego trafił w słupek.

Sousa nie stał się z dnia na dzień wielkim trenerem, Zbigniew Boniek nie zatrudnił go nagle w odpowiednim czasie. Najgorsze, co teraz mogłoby spotkać naszych piłkarzy, to samozachwyt po jednym punkcie. Mecz w Sewilli nie powinien być meczem o wszystko, bo powinniśmy mieć już na koncie zwycięstwo ze Słowacją, Sousa nadal pozostaje selekcjonerem, który poprowadził zespół jedynie do zwycięstwa nad Andorą, a do awansu niezbędne jest pokonanie Szwecji, z którą nigdy nie grało nam się łatwo. Nie wiem, czy remis z Hiszpanią będzie meczem założycielskim, pierwszym niezmarnowanym meczem o wszystko, który będzie miał swoje dziedzictwo. Nasz problem polega na tym, że trzecie spotkanie też jest o wszystko, tak jak ewentualnie każde kolejne spotkanie na tym turnieju. Ale czy to nie jest piękna perspektywa?

Michał Kołodziejczyk, dyrektor redakcji Canal+ Sport

Czy Polska awansuje do fazy pucharowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (17)
  • zadziwiony Zgłoś komentarz
    "Nie ma nic bardziej denerwującego, niż banały powtarzane przez piłkarzy i kibiców." - Owszem, dyrdymały wypisywane przez dziennikarzy, są znacznie bardziej wkurzające.
    • Jerzy Wilski Zgłoś komentarz
      co za bzdety - cyt "modnie było się śmiać z wiejskiego głupka" - przykro było się śmiać z żenującego pokazu, z różnic poziomu wyszkolenia technicznego i braku ambicji w
      Czytaj całość
      poprzednich meczach, naszym piłka przeszkadzała wyraźnie, szybko oddawali ja zawodnikowi najbliższemu, prawie zawsze w kierunku własnej bramki, a i tak potrzebne było do tego kółeczko do tyłu, w meczu z Hiszpanami już mniej bali się wchodzić ostro, więcej widzieli na dalsze odległości (ale wciąż za mało na te dobre drużyny), trochę celniej podawali, szybkość naszych nadal b. słaba, wygrana to suma szczęścia i trochę większej ambicji a nie umiejętności, bo mówienie o średnim poziomie techniki gry naszych -to może nie eufemizm ale napewno optymizm na wyrost
      • Łukasz Glod Zgłoś komentarz
        I na tym remisie się skończy. Teraz wprdol ze Szwecją i do domu.
        • TTTX Zgłoś komentarz
          Pełen patosu artykuł, ja nadal z podejrzliwością patrzę na reprezentację, a już szczególną uwagę zwracam na to co wyrabiają z futbolem ,,ci z góry"
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            "Remis z Hiszpanią dał nam coś więcej" - co i komu Panie Kołodziejczyk? Chyba nam Kołodziejczykowi. Bo my Kołodziejczyk byliśmy i jesteśmy wyrocznią.
            • trisagion Zgłoś komentarz
              Porażka i remis . Rzeczywiście jest powód do euforii :) Oczywiście pompowanie balonika ruszyło z kopyta. Sponsorzy dwoją się i troją z reklamami w telewizji. Co ciekawe ,przed meczem z
              Czytaj całość
              Hiszpanią było ich znacznie mniej. Teraz można pompować złudne nadzieje w serca Polaków . Kasa,kasa,kasa. Ja pozostanę zdecydowanym sceptykiem . Wygrajmy ze Szwecją a wtedy można zacząć snuć jakieś tam przypuszczenia.
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                Kołodziejczyk! Przewlekły medialny optymisto! A może byś Waćpan napisał co nieco o statystykach meczowych. Wczoraj mieliśmy wyjątkowego farta bo Hiszpania zagrała beznadziejnie i stąd
                Czytaj całość
                sukces na miarę wieku. Szanowny były Nadnaczelny - dobrymi chęciami to jest piekło brukowane.
                • Ary.arecki Zgłoś komentarz
                  Grali lepiej niż że Słowacją ale mieli wielkiego farta.
                  • Jary Zgłoś komentarz
                    Fuksem zremisowali ! Duuuużo szczęścia miał nieszczęsny tym razem
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×