W sezonie 2017 kierowcy Formuły 1 będą mieli do czynienia z mocno odmienionymi bolidami. Szersze samochody i opony, a także nieograniczony rozwój jednostek napędowych, wpłyną na sposób prowadzenia nowych maszyn.
Zdaniem Anthonego Davidsona zmiany - skupione głównie wokół przyczepności mechanicznej - mogą wpłynąć na cechy prowadzenia bolidu przez kilku kierowców.
- Samochody będą się prowadzić inaczej, a więc będą wymagały od kierowcy innych cech - stwierdził Brytyjczyk, który w 2014 był mistrzem WEC.
- Weźmy przykład Sergio Pereza; zawodnik Force India znany jest z umiejętności dbania o opony, kiedy samochód "ślizga się" po torze. Potrafi świetnie się na nich utrzymywać nawet przez długi dystans.
- W 2017 może się to zmienić, bo kierowcy będą mogli jechać na maxa przez cały wyścig i nie dbać szczególnie o zużycie opon - dodał.
W opinii Davidsona kierowcą, który bardzo zyska na zmianie przepisów może być Sebastian Vettel.
- W swoim najlepszym okresie w 2011 roku jeździł z pedałem wciśniętym do końca aż do wierzchołka zakrętu - zauważył ekspert telewizji Sky.
- Teraz będzie miał do dyspozycji szersze opony i większy docisk, a co za tym idzie lepszą przyczepność. Kierowca taki jak Seb może dzięki temu znaleźć kilka dziesiątych sekund.
ZOBACZ WIDEO "Halo, tu Rio": jak zmieniły się brazylijskie fawele? (źródło TVP)
{"id":"","title":""}