WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Łukasz Kuczera: Hejterzy Roberta Kubicy, gdzie jesteście? (komentarz)

Od wielu lat jestem pod wrażeniem Roberta Kubicy. Trzeba naprawdę ogromnego talentu i wielu wyrzeczeń, aby znaleźć się w F1. On tego dokonał jako jedyny Polak. I po wtorkowych testach w Walencji pytam - gdzie jesteście, hejterzy Roberta Kubicy?
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Getty Images

Przez kilka lat Polacy kochali Roberta Kubicę. Nagle Formuła 1 stała się naszym sportem narodowym. W niedzielne popołudnia, przy okazji obiadu, wyścigi F1 potrafiły oglądać miliony rodaków. Jeśli coś poszło nie tak, to zazwyczaj (w opinii tychże kibiców), była to wina ówczesnego BMW Sauber (w końcu niemiecki producent), albo Nicka Heidfelda (w końcu Niemiec).

Niemal wszyscy wiedzieli, że mamy do czynienia ze zjawiskiem, że mamy Polaka - rodzynka w F1 i trzeba na niego dmuchać i chuchać. Jeśli przytrafiał mu się gorszy okres w Renault, to już gdzieś zza rogu przychodziły informacje o możliwym transferze do Ferrari. Tam w końcu miałby samochód na miarę swojego talentu!

Tyle że wszystko zmieniło się na początku lutego 2011 roku, gdy Kubica roztrzaskał się na trasie mało ważnego rajdu samochodowego we Włoszech. Mógł w nim stracić dłoń, skończyło się na sporym uszczerbku na zdrowiu i statusie pół-inwalidy. Nagle miliony Polaków przestały oglądać F1, bo nie było tam Kubicy. On się jednak nie poddał. Wraz z postępami w rehabilitacji, coraz częściej można go było obejrzeć na trasach rajdów.

I nagle okazało się, że miliony "Januszy", którzy tak bardzo wspierali Kubicę kilkanaście miesięcy wcześniej, teraz hejtują go na każdym kroku. Czekali na każdą informację o kraksie krakowianina, wręcz się z niej cieszyli. Większą interakcję w świecie internetu wywoływała wiadomość, że Polak nie ukończył rajdu, niż to, że go wygrał (a przecież zdobył tytuł w WRC2!). Kubica uczył się rajdów, pomimo mocno ograniczonej ruchomości ręki. Ryzykował, jeździł na limicie. Mógł wybrać leżenie na kanapie i życie celebryty. To nie byłoby jednak w jego stylu. Na tamten moment rajdy wydawały się być formą rehabilitacji, etapem na drodze do powrotu do upragnionej F1.

Być może Kubica jest właśnie bardzo blisko powrotu do F1, najbliżej od 2011 roku. Wyniki wtorkowych testów w Walencji są obiecujące dla Polaka. Jeśli spełni się marzenie tych prawdziwych fanów 32-latka, to jestem ciekaw jak bardzo pod ziemię zapadną się jego hejterzy. Gdy portal WP SportoweFakty przygotował ankietę na temat powrotu Kubicy do F1 przed paroma tygodniami, tysiące ludzi głosowało na opcję "nie wróci". Wystarczył jeden dzień testowy na torze Ricardo Tormo, by pod wtorkowymi newsami były tysiące głosów na "wróci". Taka mentalność narodu.

Warto też się pochylić nad polskimi stacjami telewizyjnymi. W wieczornych magazynach sportowych tych najważniejszych telewizji zabrakło wzmianki o tym, że po sześciu latach Kubica ponownie usiadł za kierownicą pojazdu F1. Smutne to. Bo gdy polski kierowca miał jakikolwiek wypadek na trasie rajdu, trafiało to od razu na czerwony pasek i żyło własnym życiem.

Łukasz Kuczera

ZOBACZ WIDEO: Polak chce dokonać niemożliwego na K2. "To bardzo trudne wyzwanie, ale uważam, że da się to zrobić"



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Robert Kubica powróci do regularnych startów w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Skam 0
    A tak po za tym to szczerze wątpię(choć nie wykluczam) ich kariery do Realu Madryt(bo chyba o ten panu chodziło). Jak napisałem to jest ten sam poziom co ten pseudograjek więc czwarta liga to jest ich miejsce.
    Skam Nie wiem czy dobrze pamiętam a kolega mówił że jeden ma na nazwisko Wróbel albo Wrona, jeszcze jeden Majka i chyba Zięba kolega jeszcze podpowiedział mi Gałkę który ostatnio podobno nieźle gra. Choć ręki odciąć nie dam. Jeśli jest pan gdzieś głębiej w lidze amatorskiej to winien pan ich znać. Chłopaki mają talent choć widziałem ich tylko w jednym bądź dwóch meczach to mogę zaryzykować tezę że mają talent. Nie jestem pewny ale jeden chyba gdzieś Wojnicz a drugi Brzesko chyba. Są tam zawodnicy którzy ,,gryzą trawę" i do tego potrafią kopać piłkę a nie to co ten ,,pseudograjek". Jak pan ich namierzy to będę rad.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Skam 0
    Nie wiem czy dobrze pamiętam a kolega mówił że jeden ma na nazwisko Wróbel albo Wrona, jeszcze jeden Majka i chyba Zięba kolega jeszcze podpowiedział mi Gałkę który ostatnio podobno nieźle gra. Choć ręki odciąć nie dam. Jeśli jest pan gdzieś głębiej w lidze amatorskiej to winien pan ich znać. Chłopaki mają talent choć widziałem ich tylko w jednym bądź dwóch meczach to mogę zaryzykować tezę że mają talent. Nie jestem pewny ale jeden chyba gdzieś Wojnicz a drugi Brzesko chyba. Są tam zawodnicy którzy ,,gryzą trawę" i do tego potrafią kopać piłkę a nie to co ten ,,pseudograjek". Jak pan ich namierzy to będę rad.
    Kasyx Gość ma rację. Rzuć konkretami. Jeżeli uważasz, że Lewy nie zasługuje grać z amatorami, napisz kilka nazwisk chłopaków z okręgówki, którzy są lepsi od Lewego. Nie pamiętasz nazwisk, napisz w jakich klubach grają. Ja czasem zaglądam do Lisiej Góry, Zgłobic, Pogórskiej Woli, Ładnej czy nawet do Wojnicza i pewnie gościa wypatrzę. Może chłopak nawet zagra w Realu?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kasyx 0
    Gość ma rację. Rzuć konkretami. Jeżeli uważasz, że Lewy nie zasługuje grać z amatorami, napisz kilka nazwisk chłopaków z okręgówki, którzy są lepsi od Lewego.
    Nie pamiętasz nazwisk, napisz w jakich klubach grają.
    Ja czasem zaglądam do Lisiej Góry, Zgłobic, Pogórskiej Woli, Ładnej czy nawet do Wojnicza i pewnie gościa wypatrzę.
    Może chłopak nawet zagra w Realu?
    Skam Zapraszam do zapoznania się z moimi wpisami. Jeśli kogoś krytykuję to rzadko i najczęściej merytorycznie. Wyraziłem swoją opinię którą podziela wielu jednak niewielu potrafi się do niej przyznać. Nigdy nawet bym tego człowieka nie dotknął, chyba że sam byłby niezdolny do zawiązania sobie butów wtedy mógłbym pomóc. Jak już napisałem niżej moje opinie o kimś są zawsze wyrabiane z wielką rozwagą i powściągliwością. Może pan wierzyć lub nie ale gdy jeszcze reprezentował barwy klubu Lech Poznań to myślałem: ,,W końcu Polska doczeka się światowej klasy napastnika który nie będzie zawodził w trudnych chwilach". Jednak później zacząłem go obserwować i to dość uważnie i zorientowałem się w jakim byłem błędzie. Nie mam pojęcia dlaczego po moim wpisie który wyraża moją(i nie tylko moją) opinię o tej osobie uważa mnie za człowieka żałosnego! Może warto spojrzeć w lustro i samemu zadać sobie pytanie: ,,Czy może przypadkiem to pan nie jest żałosny?". Było wielu takich zawodników lecz ich nazwisk nawet nie zapisywałem bo nie jestem skautem i na mecz przychodziłem dla rozrywki a nie do pracy. Jednak proszę mi wierzyć zawodników lepszych od tej osoby jest wielu i to od tych najniższych lig zaczynając a na ekstraklasie kończąc(w Polsce).
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (25)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)
Pokaż więcej komentarzy (28)