WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Max Verstappen wkurzony na Sebastiana Vettela. "Nie przeprosił mnie za spowodowanie wypadku"

Zaraz po starcie do wyścigu o Grand Prix Singapuru doszło do karambolu z udziałem Sebastiana Vettela, Maxa Verstappena i Kimiego Raikkonena. - Vettel nie przeprosił mnie za spowodowanie tego wypadku - mówi Verstappen.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Getty Images / Max Verstappen i Kimi Raikkonen zakończyli udział w GP Singapuru zaraz po starcie

Fatalnie dla kierowców Ferrari zakończył się niedzielny wyścig o Grand Prix Singapuru. Na Marina Bay Sebastian Vettel miał odzyskać prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Wąski tor w Singapurze sprzyja włoskim maszynom, czego potwierdzeniem było pole position Niemca. Tyle, że już na pierwszych metrach Vettel musiał zapomnieć o wygranej.

Zaraz po starcie doszło do kolizji, w którą zaangażowani byli kierowcy startujący z początku stawki. Zdaniem Maxa Verstappena, winę za ten incydent ponosi Vettel. - Nie przyznał się do błędu i nie przeprosił mnie za ten wypadek. Przed sędziami mówił coś w stylu "mogłem pojechać inaczej, ale stało się, co się stało" - powiedział holenderski kierowca.

Vettel zaraz po starcie zaatakował agresywnie kierowcę Red Bull Racing. Verstappen jest zdziwiony takim zachowaniem, bo nie jest głównym rywalem Niemca w walce o tytuł. - Przecież on walczy o mistrzostwo. Nie musiał tak ryzykować. Tym bardziej, że wiedział, że Hamilton startuje z piątej pozycji. Jeśli zamiast mnie w tym miejscu byłby Hamilton, to inna historia. Dlatego nie rozumiem dlaczego Vettel doprowadził do czegoś takiego - dodał kierowca Red Bull Racing.

Sędziowie dokładnie przeanalizowali incydent z niedzielnego wyścigu i nie ukarali żadnego z kierowców. Jos Verstappen, ojciec Maxa, ma swoje zdanie na ten temat. - Jeśli spojrzysz na powtórki, to Raikkonen po starcie zjeżdża do prawej. Z kolei Vettel skręca w lewo. Biorą Maxa w kleszcze. Nie mógł pojechać inaczej, nie miał gdzie odbić. Dlatego nie można go winić za ten incydent - stwierdził Jos Verstappen.

ZOBACZ WIDEO KSW: Parke uderzył Gamrota podczas spotkania z kibicami!

Holender zasugerował nawet, że to Vettel powinien zostać ukarany przez sędziów. - Zasłużył na to. Jednak już w przeszłości był upominany, więc musieli się powstrzymać z karą. Gdyby dostał kolejną, to musiałby pauzować w wyścigu. To wpłynęłoby na losy tytułu. Dlatego uznano to za incydent wyścigowy. Nie sądzę jednak, aby manewr Vettela był zgodny z fair-play - podsumował Verstappen senior.



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Sebastian Vettel powinien zostać ukarany za kolizję z Grand Prix Singapuru?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Piotr Grocholski 0
    Nie jestem fanem Verstapena, ale zgodze się że w tej sytuacji nie mógł w zasadzie nic zrobić, Vettel był z przodu więc pobodnie jak ktoś już tu przytoczył autora tekstu - mówienie że agresywnie zaatakował to naciągane. W zasadzie powiedziałbym, że Ferrari somo się ukarało.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Adrian Moreń 0
    no policjant powie ze vettela i raikkonena.
    Oszukany Polak. Spytajcie policjanta z drogówki czyja winna a gówniarz jak ma bolid przed sobą to noga z gazu ,już przed startem wiedziałem że bez kolizji się nie obędzie a start powinien być za seftikarem tz lotny.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DaHool 0
    Wina ventyla była,ale pozniej karma wróciła i na prostej wpadł w poślizg,hahahha ...driver roku bea dwôch zdań ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)