WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mercedes doniósł na Ferrari. "Zostaliśmy rzuceni pod pędzący autobus"

Charlie Whiting zdradził, że to Mercedes zarzuca Ferrari omijanie przepisów i stworzenie samochodu, który jest nieregulaminowy. - Zostaliśmy rzuceni pod pędzący autobus - komentuje sytuację Toto Wolff, szef niemieckiego zespołu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Getty Images / Dan Istitene / Na zdjęciu: zespół Ferrari podczas przedsezonowych testów w Barcelonie

Od początku roku Ferrari jest oskarżane przez rywali o łamanie przepisów. W ostatnich Grand Prix uwaga FIA skupiła się na bateriach zamontowanych w samochodach z Maranello. Kontrole podczas wyścigów w Barcelonie i Monako nie wykazały jednak nieprawidłowości.

W padoku nie brakowało spekulacji, że za oskarżeniami i kolejnymi kontrolami stoi Mercedes. W ubiegły weekend potwierdził je Charlie Whiting. Dyrektor wyścigowy F1 zdradził, że federacja wszczęła postępowanie w sprawie Włochów po tym jak pewne informacje przekazali jej James Allison oraz Lorenzo Sassi. Brytyjczyk i Włoch do niedawna jeszcze pracowali w Ferrari, a teraz są związani z Mercedesem.

- Allison przyszedł do nas i powiedział nam, że Sassi do niedawna pracował na rzecz Ferrari i ma wiedzę na temat pewnych działań Włochów - powiedział Whiting dziennikarzom.

Wypowiedź Whitinga nie przypadła do gustu szefom Mercedesa. - Zostaliśmy rzuceni pod pędzący autobus. Jeśli nazwiska moich pracowników są wymieniane w złym kontekście, to jest to niepokojące - stwierdził Toto Wolff.

Austriak jest zdania, że wiele zespołów kieruje do FIA zapytania w sprawach regulaminowych, a federacja powinna zadbać o to, by takie informacje nie wychodziły na zewnątrz. - Ekipy pytają FIA niemal każdego dnia o różne sprawy i myślę, że niepotrzebne jest, by umieszczać w tym kontekście jakieś nazwiska i mówić "ta osoba kwestionuje legalność samochodu" - dodał szef Mercedesa.

Whiting nie widzi jednak nic złego w swojej wypowiedzi na temat Mercedesa. - Nie zapominajcie, że informacje Lorenzo Sassiego są dość stare i mają co najmniej osiem miesięcy - podsumował Brytyjczyk.

ZOBACZ WIDEO Ekspert wróży Kubicy błyskawiczny powrót. "Jego wyniki są niewiarygodne!"

Czy Ferrari zdobędzie w tym roku tytuł mistrzowski w F1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
onestopstrategy.com

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • adi_kami 1
    Jak widać prawicowa mentalność kapusia, jest obecna nie tylko w polityce. Moim zdaniem, przepisy nie powinny pozwalać na to, aby osoba pracująca dla zespołu X, mogła się przenieść bez karencji czasowej do zespołu rywala. Powinno to być minimum rok czasu bez prawa pracy na korzyść nowego.teamu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Artur Meszuge 0
    bez kubicy nie powinni rozgrywać tytch zawodów
    kubiccccccccccccccccccccccccca
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Artur Meszuge 0
    a kubica? gdzie kubicaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa/"_:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×