WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Williams liczy mocno na złą pogodę we Francji

Williams liczy, że we Francji ratunek dla najgorszego zespołu mistrzostw przyjdzie z nieba. Bez opadów deszczu kierowcy będą mogli tylko zakładać liczbę zdublowanych okrążeń.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
PAP/EPA / YOAN VALAT / Bolid Williamsa podczas GP Francji

Siergiej Sirotkin i Lance Stroll stracili zgodnie ponad 3,5 sekundy do zdobywcy pole position w sobotnich kwalifikacjach do GP Francji. Dało to kierowcom stajni Williamsa ostatnie miejsca w tabeli czasów, ze stratą sięgającą prawie pół sekundy do najbliższego rywala.

Według Sirotkina zespół i tak musi dziękować za gorsze warunki w sobotę, bo wynik mógł być jeszcze gorszy. - Mieliśmy szczęście z pogodą. Zabrakło słońca, ochłodziło się i bolid zachowywał się nieco lepiej. Balans na zakrętach był bardziej przewidywalny i nie było tak źle jak w piątek podczas drugiego treningu - uznał Rosjanin.

Jednocześnie jednak Williams nie może liczyć na nic więcej, bo jak zgodnie przyznali kierowcy, w trakcie kwalifikacji wydobyli ze swoich samochodów maksimum. Nadzieją dla stajni z Grove jest nagła zmiana pogody.

Przed weekendem prognozy w regionie Prowansji, gdzie położony jest tor Paul Ricard wskazywały na opady tylko w sobotę, co ostatecznie się sprawdziło. W dniu wyścigu miało wrócić słońce. Synoptycy przewidują jednak, że deszcz może wrócić nad Le Castellet.

ZOBACZ WIDEO Ekspert wróży Kubicy błyskawiczny powrót. "Jego wyniki są niewiarygodne!"

W trzecim sobotnim treningu Sirotkin i Stroll wyjechali jako nieliczni na najgorsze warunki przy padającym deszczu. Wszystko po to, aby lepiej zapoznać z deszczowymi oponami Pirelli i w razie czego pomóc sobie przed niedzielnym wyścigiem.

- Zapowiadano takie warunki na kwalifikacje, dlatego musieliśmy to sprawdzić. Przez radio słyszałem jednak ciągle "nie podejmuj ryzyka! nie podejmuj ryzyka!". Żeby jednak zrozumieć lepiej tor w takich warunkach, trzeba nieco zaryzykować - mówił Sirotkin.

- Momentami przekraczałem granicę i dwa razy byłem blisko utraty kontroli nad bolidem. Było ciężko, ale lubię takie warunki, bo stanowią one dodatkowe wyzwanie. Mieliśmy nadzieję, że wyciągniemy cenną lekcję na kwalifikacje, ale w ich trakcie nie padało. Być może ta wiedza przyda się nam w wyścigu - dodał.

Nieprzewidywalne warunki i przede wszystkim deszcz, to teraz jedyna nadzieja Williamsa na punkty. Zespół przewiduje, że szybko nie rozwiąże problemów z samochodem i przy dobrych warunkach oraz słonecznej pogodzie, zawsze będzie zamykał stawkę. Na mokrej nawierzchni liczą się jednak bardziej umiejętności kierowcy.

- Oczywiście chcielibyśmy postawić sobie za cel zdobycie punktów we Francji, ale tak naprawdę nie wierzymy w ten wynik, bo brakuje nam szybkości. Trudno nam nawet wybrać optymalną strategię - żalił się Sirotkin. - Potrzebujemy koniecznie deszczu lub czegoś co sprawi, że wyścig stanie się loteryjny i mam nadzieję, że wykorzystamy to lepiej niż inni - zakończył.

Czy Williams wywalczy punkty w GP Francji w przypadku opadów deszczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
F1News

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Ricciardo 0
    Na cóż innego mogą liczyć. Tylko loteryjny wyścig, gdzie o lata świetlne przewaga konkurencji stopnieje do wielkości kropel deszczu płynących po torze i rozpraszanych przez przedzierające się przez nie przed nimi McLareny i Saubery, które wezbrana woda pochłonie. Bo nawet w deszczowym wyścigu na nic więcej nie mają co liczyć.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zbanowany 0
    To już nie jest śmieszne, to jest tragiczne. Czy te słowa to jakiś żart? Przecież oni mają na suchym problem z utrzymaniem bolidu w zakrętach a co dopiero w deszczu. Jak popada to obaj skończą albo na bandach albo zakopią się gdzieś na poboczu po wykręconych bączkach. Już Daewoo Tico ma lepszą aerodynamikę w zakrętach niż to coś od Williamsa... Zwykli kibice to widzą, a oni wierzą w jakieś cuda wianki o punktach. Jakie punkty? Oni się chyba sami z siebie już nabijają...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Prezes PIC 0
    No nie... przy złej pogodzie liczą na umiejętności kierowców. No tak wirtuozi F1 zasiadaja za kierownicą Williamsa. Im już brakuje wymówek... A jak spadnie deszcz i będą ostatnie 2 miejsca to na pewno pretensje do zbyt dużych kropel deszczu będą mieli. Nawet Matka Natura przeciwko nim. Skandal skandal skandal.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)