WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rywalom przeszkadza współpraca Haasa z Ferrari. "Przez to dochodzi do konfliktów"

Zespołom Formuły 1 przeszkadza bliska współpraca Haasa z Ferrari. Amerykanie oskarżani są o naginanie przepisów. - Przez to dochodzi do konfliktów - twierdzi Otmar Szafnauer, dyrektor zarządzający Racing Point.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Haas / Na zdjęciu: samochód Haasa

W tym roku Haas był zaangażowany w dwie wojenki z rywalami w Formule 1. Od przerwy letniej zespół toczy boje z Racing Point. Amerykanom nie spodobał się fakt, że ekipa z Silverstone po zmianie właściciela, chce zachować prawa do premii finansowych. Do eskalacji konfliktu doszło na zakończenie sezonu w Abu Zabi, gdy Haas złożył protest w sprawie legalności samochodu należącego do Lawrence'a Strolla.

Wcześniej, bo przy okazji Grand Prix Włoch, protest wystosowało Renault. Tyle że względem Haasa. Francuzi zakwestionowali podłogę w pojeździe Romaina Grosjeana. Została ona uznana za niezgodną z przepisami, przez co kierowca stracił szóstą pozycję. W tle toczyła się natomiast walka o czwartą lokatę w klasyfikacji konstruktorów pomiędzy Haasem a Renault.

Nikt nie ma wątpliwości, że zespół należący do Gene Haasa znajduje się na celowniku z powodu bliskiego sojuszu z Ferrari. Amerykanie zatrudniają znacznie mniejszy personel niż Williams czy McLaren, a gotowe części kupują w Maranello. W efekcie za dość niską cenę są w stanie stworzyć konkurencyjny samochód.

- Kiedy projektujesz, tworzysz i budujesz własne samochody, a w stawce jest jeden zespół, który tego nie robi i czerpie sporo technologii od najlepszego producenta w stawce, to jest to powód do konfliktów. O to chodzi. Ekipom nie przeszkadza to, że Haas jest konkurencyjny. Główna przyczyna różnych tarć i sporów to właśnie sojusz z Ferrari - powiedział Otmar Szafnauer, dyrektor zarządzający Racing Point.

Szafnauer zauważa, że sojusz obu firm prowadzi do ciekawych sytuacji. - Dwa zespoły obrały wspólny front, co do legalności podłogi, gdy doszło do dyskwalifikacji Grosjeana. Były to oczywiście Ferrari i Haas. To tak jakby mieć dwa płatki śniegu, które są identyczne. Trudno dwóm całkowicie niezależnym projektantom stworzyć element aerodynamiczny o identycznym kształcie - dodał Amerykanin.

FIA jest świadoma zarzutów rywali względem Haasa i Ferrari. Federacja zapowiedziała, że będzie dokładnie przyglądać się tego typu sojuszom w przyszłości. Charlie Whiting kilkukrotnie zapewniał jednak, że amerykański zespół nie łamie przepisów. Słowa dyrektora wyścigowego F1 nie wystarczają Szafnauerowi.

- FIA pracuje nad wyjaśnieniem tych kwestii, aby upewnić się, że zespoły na pewno są konstruktorami własnych samochodów. Wszystkie aerodynamiczne części muszą być zaprojektowane i wykonane przez dany zespół. Nie można się dzielić takimi elementami - podsumował dyrektor Racing Point.

ZOBACZ WIDEO: Włodzimierz Zientarski wspomina wypadek Kubicy w F1. "Jego ojciec wybiegł ze studia"


Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy Haas nagina przepisy Formuły 1?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×