Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: problemy przed Grand Prix Singapuru. Promotorzy wydali specjalne oświadczenie

W najbliższy weekend rozegrane zostanie Grand Prix Singapuru. Będzie to pierwszy wyścig F1 po europejskiej części sezonu. Zespoły i kierowcy powinni przygotować się na... smog i funkcjonowanie w zanieczyszczonym powietrzu.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
tor F1 w Singapurze Materiały prasowe / Mercedes / Na zdjęciu: tor F1 w Singapurze

Organizacja Grand Prix Singapuru sprawia, że na Półwysep Malajski przylecą nie tylko zespoły i kierowcy F1, ale też tysiące fanów. Wyścig F1 na torze Marina Bay cieszy się sporą popularnością, bo można go połączyć ze zwiedzaniem dość ciekawej części Azji.

W tym roku kibice Formuły 1 powinni przygotować się jednak na trudne warunki. Lokalne media informują, że powietrze w Singapurze jest mocno zanieczyszczone i szkodliwe dla organizmu. Wszystko z powodu pożarów lasów w pobliskiej Indonezji. Do tego Singapur, będący miastem-państwem, zmaga się z problemem smogu.

Czytaj także: Sebastien Ogier wygrał Rajd Turcji

"W przypadku, gdy kłęby dymu i przesuwająca się chmura pełna zanieczyszczeń będą wpływać na widoczność lub zdrowie osób przebywających w Singapurze, my jako promotorzy wyścigu F1 będziemy współpracować w sposób odpowiedni z agencjami państwowymi" - czytamy w specjalnym oświadczeniu organizatorów Grand Prix Singapuru.

Grand Prix Singapuru otwiera pozaeuropejską część sezonu F1. Ostatnie dwa wyścigi F1 na torach w Belgii i Włoszech padły łupem Ferrari, a mianowicie Charlesa Leclerca. Biorąc jednak pod uwagę charakterystykę ulicznego toru, włoski team nie będzie faworytem rywalizacji na Marina Bay.

Czytaj także: Kajetanowicz skomentował swój sukces w WRC2

- Będziemy mieć więcej problemów w Singapurze niż w ostatnich wyścigach. Nie sądzę, abyśmy nadrobili straty do Mercedesa i zniwelowali różnicę jaka wynika z braku docisku. Dzielił nas pod tym względem zbyt duży dystans - powiedział Mattia Binotto, szef Ferrari.

ZOBACZ WIDEO Stacja Tokio. Marta Walczykiewicz: Kajakarstwo to sport dla twardzieli

Czy Grand Prix Singapuru odbędzie się zgodnie z planem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×