KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

F1. Z piekła do nieba. Max Verstappen wygrał pełne emocji GP Francji

Wyścig o GP Francji trzymał kibiców w napięciu do samego końca. Kluczowa dla rywalizacji okazała się degradacja opon. Ostatecznie na torze Paul Ricard najlepszy był Max Verstappen, który musiał gonić wynik od samego początku rywalizacji.
Natalia Musiał
Natalia Musiał
Max Verstappen Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: Max Verstappen

Początek wyścigu ułożył się świetnie dla Lewisa Hamiltona. Brytyjczyk tuż po starcie wyścigu bez żadnego wysiłku wyszedł na pozycję lidera po błędzie Maxa Verstappena. Holender, który startował z pole position, niespodziewanie wyjechał delikatnie poza tor zaraz za pierwszym zakrętem i spadł na 2. miejsce. Swoje pozycje utrzymali wszyscy zawodnicy z czołowej siódemki.

Kunszt kierowcy pokazał przez  pierwsze okrążenia Daniel Ricciardo. Australijczyk sukcesywnie wyprzedzał kolejnych kierowców. Pozycje analogicznie jak przed dwoma tygodniami w Baku zyskiwał także Sebastian Vettel.

Istotną rolę w początkowej fazie wyścigu odegrała wysoka degradacja opon, która wymusiła wcześniejsze zjazdy do alei serwisowej. Jako pierwszy z najszybszej trójki zjechał Valtteri Bottas, który starał się tym samym wyjść przed drugiego w stawce Verstappena. Próba podcięcia przez Mercedesa okazała się jednak nieskuteczna. Wcześniejsze ściągnięcie Fina zagrało tymczasem paradoksalnie na niekorzyść Hamiltona. Brytyjczyk po zmianie swojego kompletu opon powrócił na tor za zawodnikiem Red Bulla, który odzyskał pozycję lidera po kosztownym błędzie ze startu. Na zjazdach zyskali nieco także Leclerc czy Ricciardo.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Jej zdjęcia potrafią rozgrzać kibiców

Po powrocie na tor Hamilton z Bottasem trzymali się przez kilka dobrych okrążeń tuż za Verstappenem. Nie byli jednak w stanie wyprzedzić 23-latka. Red Bull widząc jednak, że ich zawodnik nie dokończy rywalizacji na aktualnym ogumieniu, ponownie ściągnął go na zmianę opon na pośrednie licząc, że na świeżej i szybszej mieszance dogoni kierowców stajni z Brackley pod koniec wyścigu.

Rekordzistą, który wytrzymał najdłużej bez wizyty w alei serwisowej był Sebastian Vettel. Niemiec zjechał do mechaników dopiero około 37 okrążenia. Umiejętność zadbania o opony postawiła czterokrotnego mistrza świata w komfortowej sytuacji. Dzięki temu zakończył wyścig w punktach. Mniej szczęścia miał Charles Leclerc, który nie był w stanie poradzić sobie z degradacją.

Po wizycie u mechaników Verstappen frunął po torze i szybko odrabiał straty. Kierowca bez większego wysiłku wyprzedził Bottasa, u którego opony były na wykończeniu. Fin został połknięty także przez drugiego Red Bulla, za którego sterami siedział Sergio Perez.

Na 2-3 okrążenia przed końcem Grand Prix Verstappen dojechał do Hamiltona. Brytyjczyk nie miał szans z tempem młodego zawodnika, który wyprzedził go na kółko przed metą. Trzecie miejsce zajął Sergio Perez.

Fatalny wynik zaliczyło Ferrari. Zarówno Carlos Sainz jak i Charles Leclerc nie zdobyli punktów. Bliski pierwszej dziesiątki był George Russell. Spory awans zaliczyli ponadto zawodnicy Astona Martina.

F1. GP Francji - wyścig - wyniki:

Poz. Kierowca Zespół Czas/ strata
1. Max Verstappen Red Bull 53 okr.
2. Lewis Hamilton Mercedes +2.904
3. Sergio Perez Red Bull +8.811
4. Valtteri Bottas Mercedes +14.618
5. Lando Norris McLaren +1:04.032
6. Daniel Ricciardo McLaren +1:15.857
7. Pierre Gasly Alpha Tauri +1:16.596
8. Fernando Alonso Alpine +1:17.695
9. Sebastian Vettel Aston Martin +1:19.666
10. Lance Stroll Aston Martin +1:31.946
11. Carlos Sainz Ferrari +1:39.337
12. George Russell Williams + 1 okr.
13. Yuki Tsunoda Alpha Tauri + 1 okr.
14. Esteban Ocon Alpine + 1 okr.
15. Antonio Giovinazzi Alfa Romeo + 1 okr.
16. Charles Leclerc Ferrari + 1 okr.
17. Kimi Raikkonen Alfa Romeo + 1 okr.
18. Nicholas Latifi Williams + 1 okr.
19. Mick Schumacher Haas + 1 okr.
20. Nikita Mazepin Haas + 1 okr.

 

Czytaj także:
Kierowca Ferrari mówi o "katastrofie"
Szef Red Bulla zachwycony pracą zespołu

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy Max Verstappen zostanie tegorocznym mistrzem świata?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
    DragonEnterQt: Tylko chory na głowę człowiek może wielokrotnego mistrza świata i jednego z najlepszych kierowców w historii F1 nazwać "papierowym mistrzem". Chory albo taki,
    Czytaj całość
    który pojęcia nie ma a pisze, by zabłysnąć. Niestety po raz kolejny zamiast błysku jest kompromitacja. Jak każdy twój wpis. P.S. Zakładaj powoli kaftan, już po ciebie jadą :) P.S.2. Dwa kółka mniej i siedziałbyś w budzie jak po ostatnim zwycięstwie Lewisa więc japa gimbo :)
    • zbych22 Zgłoś komentarz
      Można normalnie pisać o F1? Można. Kuczera powinien zgłosić się do Pani Natalii Musiał po nauki.
      • Marboro99 Zgłoś komentarz
        Verstappen po raz kolejny lepszy od Hamiltona. Piękna sprawa :D
        • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
          Łan szat, ci...o... Jakiś komentarz? :) Gdzie jesteś łajzo z tą niewyparzoną jadaczką?! Gdzie jest twój papierowy mistrz???? Hahaha!!!
          • DragonEnterQt Zgłoś komentarz
            Biedny Hamcio, nie był dobrze prowadzony za rączkę przez inżyniera, no i masz. Przegrał z kretesem. Cienki jest, mówiłem to zawsze. Brawo Max!!!! To jest już droga po tytuł!!! Papierowy
            Czytaj całość
            mistrz nie daje rady!?! No jak to? Jakim cudem?! W kwalifikacjach nie miał najszybszego bolidu.. biedak.. sztos!! Sztos w wykonaniu Maxa! Yes!!! :) :) :)!!!!!!!!!
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×