KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wrze w Formule 1. Red Bull wytacza ciężkie działa

Red Bull wytacza ciężkie działa po GP Arabii Saudyjskiej. Zespół jest wściekły na niektóre decyzje sędziów, a także za brak kary dla Lewisa Hamiltona za jedną z sytuacji. Helmut Marko wręcz oskarżył stewardów o faworyzowanie Brytyjczyka.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
GP Arabii Saudyjskiej Materiały prasowe / Red Bull / Na zdjęciu: GP Arabii Saudyjskiej
Helmut Marko nie gryzł się w język po zakończeniu dość szalonego GP Arabii Saudyjskiej. Wyścig w Dżuddzie wygrał Lewis Hamilton, a Max Verstappen był drugi. Tym samym obaj kierowcy zrównali się punktami w klasyfikacji generalnej Formuły 1. Jednak wydarzenia z niedzielnego wyścigu jeszcze długo będą komentowane i zapiszą się w dziejach F1. Wszystko za sprawą incydentów Hamilton-Verstappen i kolejnych decyzji sędziowskich.

Kierowca Red Bull Racing przy okazji jednego z restartów musiał oddać pozycję rywalowi za to, że wyprzedził go poza torem. Później sytuacja powtórzyła się na 38. okrążeniu, ale gdy Verstappen chciał przepuścić Hamiltona, ten wjechał mu w tył bolidu.

Verstappen otrzymał za to dwie kary - najpierw doliczono mu do wyniku 5 sekund, bo uznano, że finalnie nie oddał pozycji w wyznaczonym czasie, a następnie dodano jeszcze 10 sekund za gwałtowne i niekonsekwentne hamowanie przed Hamiltonem.

ZOBACZ WIDEO: Rewolucja w F1. Robert Kubica mówi o tym, co nas czeka

To rozwścieczyło szefów Red Bulla, którzy zwrócili uwagę na to, że sędziowie nie byli tak samo konsekwentni w przypadku Hamiltona. - Przepisy mówią jasno, że jadąc za samochodem bezpieczeństwa nie możesz zrobić przerwy dłuższej niż 10 długości bolidów. Tymczasem Hamilton to zrobił. Dlatego był w stanie lepiej zagrzać opony przed restartem - powiedział w Servus TV Helmut Marko, doradca Red Bulla ds. motorsportu.

- Chcemy to udowodnić za pomocą danych. Wydaje się bowiem, że różne zasady mają zastosowanie dla różnych osób - dodał Marko.

Austriak zapowiedział też, że Red Bull przedstawi dane z telemetrii, które wykażą, że na 38. okrążeniu Verstappen nie zrobił Hamiltonowi "testu hamulców". - Spoglądamy na fakty i myślę, że możemy udowodnić za sprawą danych, że Max nie zrobił w tej sytuacji niczego szalonego i regularnie hamował. Nie ma mowy, że tam był "test hamulców". To bzdura! - powiedział 78-latek.

Zdaniem Marko, to Hamilton ponosi odpowiedzialność za wjechanie w Verstappena, bo znajdował się z tyłu stawki. - Źle ocenił sytuację. Na dodatek to też miało wpływ na nasze tempo, bo mieliśmy nacięcie na tylnej oponie i Max nie mógł już naciskać takim tempem - podsumował doradca Red Bulla.

Czytaj także:
Zginęły 72 osoby. Rząd zmusi zespół F1 do porzucenia sponsora?
Fatalny wypadek w Arabii Saudyjskiej. Bolidy w strzępach zaraz po starcie

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Czy zgadzasz się z Red Bullem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (36)
  • Piotruś 010670 Zgłoś komentarz
    To jest poprostu żenada... Hamilton jest wielki... Ale wreszcie jest ktoś kto jeździ również świetnie a nawet lepiej. Sędziowie niszczą to wszytko jak kiedyś między senna a prostem....
    Czytaj całość
    Mam nadzieję ze nie dojdzie tylko do tragedii w ostatnim wyścigu... Mistrzem powinien zostać vestspen nie bo mu sie należy tylko za jazdę... I wierzę ze tak będzie i sędziowie tego nie spi.... Pozdrawiam Piotr
    • ToMasz Tetera Zgłoś komentarz
      Totalna Kpina organizatorów F1. Zaczęło się od tego że Max był już po za zasięgiem Hamiltona i co zrobiono wcisnęli na szybkiego dwa wyścigi dodatkowo i zaczęto faworyzować jednego
      Czytaj całość
      względem drugiego interpretują przy tym różnie przepisy. Efekt podejmowania decyzji w biegu bez zastanowienia się i weryfikacji zamiarów obu kierowców. A może Hamilton nie miał wcale zamiaru wyprzedzać i doprowadzić do ukarania rywala. Czyli nie interesował się wyścigiem tylko falowaniem bez piłki. Czemu nie są sprawdzane rozmowy jakie były prowadzone przez zespoły w trakcie wyścigu. Kiedy i jakie były wydawane polecenia od zespołu dla kierowców.
      • bezo002 Zgłoś komentarz
        Niech nauczą Maxa odpuszczać, a nie "działa ciągną".
        • token Zgłoś komentarz
          KPINA i tyle.... Max dostaje polecenie przepuszczenia pupilka sędziów, zwalnia redukuje biegi nawet do 3, a Lewis dalej Go nie wymija, w końcu zjeżdza Mu nawet z toru odbijając na
          Czytaj całość
          prawo....a Lewis pakuje się w tył bolidu Maxa i twierdzi że to wina holendra?!?!
          • Jorgzab Zgłoś komentarz
            Po kilkunasty klatach oglądania koniec. Chciałbym oglądać sportową walkę a oglądam ustawiony przez organizatorów i ich sędziów show. Ale komentatorzy Eleven Sport również prowadzili
            Czytaj całość
            komentarz wg wytycznych. Błędy popełniał wg nich tylko MAX VERSTAPEN. Czyli jak hamilton najechał na tył MAXA to winna MAXA bo nie uciekł , TAK komentowali redaktorzy z Eleven. Żałosny spektakl, żałosny komentarz Eleven. Szkoda oglądania, musi wygrać hamilton i mercedes, bo dobrze płaci organizatorom i sędziom. Eleven też się boi
            • chlopek Zgłoś komentarz
              TAK PANIE S. Z ELEVEN= POLEMIKA JEST--FWORYZYJĄ MERCEDESA!!!!!!!
              • jck Zgłoś komentarz
                Wyraźnie widać suremację afrobrytyjczyków w F1.
                • Kikker Zgłoś komentarz
                  Niestety,znów faworyzowanie Czarnego, podczas gdy wyraźnie widać było,że Lewis się zagapił i był przyczyną kolizji. To jemu powinno się dołożyć 5 sek. za ten incydent jak i
                  Czytaj całość
                  następne za zahaczenie Maxa i wymuszenie jego przejazdu poza torem...
                  • R4vix Zgłoś komentarz
                    co za historia... ten wyścig był robiony jako jakieś crash derby. Wąski, brak widoczności z 27-oma(!) zakrętami. Wiadome było że nie każdy sobie poradzi. będąc w 100% obiektywnym,
                    Czytaj całość
                    uważam że oboje winę ponoszą ale jednak hamilton chciał przycwaniakować aż za bardzo z tym drs. hamował dwukrotnie zanim wbił się w tył maxa. Ale to mnie nie dziwi. Dziwi mnie to że po restarcie, massi na siłe chcial wywalic wszystkich za hamiltona, łącznie z Ocone który czysto i sprawiedliwie wyjebał oponiarza. dopiero po rozmowach z redbullem ocon został na PP. To jest żart, nic nie trzyma się kupy. Ja na miejscu rb racing wycofał sie z przyszlego sezonu lub zmianie stewardów. Nie radzą sobie w takiej sytuacji, walą wszystko co nie ma brytyjskiej flagi. żenada, nie dało sie tego ogladac. Wale tego redbulla po calosci, zawsze bylem fanem renault (z wielu powodów) ale to co robi zielony stoliczek to jest kpina. Ja na miejscu RB zażądał pełnego zapisu audo-video z ustaleniami sędziów odnośnie wczorajszych kontrowersyjnych sytuacji
                    • Doom_HB Zgłoś komentarz
                      Z tym, że Hamilton wjechał w tyłek dla Maksia to się zgodzę, że to jego wina bo tu akurat ja sam nie wiem o czym myślał Hamilton. Jednak na przekroju całego sezonu Maksio cały czas
                      Czytaj całość
                      wypycha z toru Hamiltona bo niby tak się wjeżdża "pod łokieć", a większości przypadków przestrzelił po prostu zakręt i później się tłumaczy, że to tak ma wyglądać F1 :) Po drugie, cały sezon Hamilton odpuszczał mu te manewry, puszczał go za każdym razem (z wyjątkiem Silverstone) i jak teraz zaczął prawdziwą bitkę z księciuniem to ten się wziął rozpłakał :) Śmieszny typek, nie potrafi oddać przegranej pozycji, jeździ jak kretyn, płacze że nic nie zrobił a i tak ma 8,00 sek straty na koniec wyścigu, które Hamilton wypracował sobie w 7 okrążeń z rozwalonym przednim skrzydłem :P Dwadzieścia parę okrążeń uciekał jak szalony przed Hamiltonem a po wyprzedzeniu przez niego, jak on to skomentował w wywiadzie : "Skończyły się opony i nie widział już sensu pościgu" :P hahaha pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
                      • makos Zgłoś komentarz
                        Jakos jak Verstappen chwila cwaniakować i puścic Hamiltona w strefie DRS to już nikt nie widzi...hehe w wcześniej wywiózł go :-) Jasne placzki Crashtapena będą teraz wyć i dobrze..., a
                        Czytaj całość
                        Marko akurat to specjalista od zielonych stolików..
                        • SebiX CKM Zgłoś komentarz
                          Tytuł został rozdany pod stołem i tyle. Od początku Black jest faworyzowany a wczoraj mieliśmy tego dowód. Kierowca, który wpakował się w tył bolidu jest niewinny, no żart jakiś...
                          Czytaj całość
                          Miał kilka sekund na reakcję i ominięcie Maxa po lewej stronie. Żenujący koniec sezonu, atencjusz Toto i stronnicze FIA w rolach głównych.
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×