Snooker: Finał MŚ w cieniu nieprawdopodobnego skandalu

Zdjęcie okładkowe artykułu:  /
/
zdjęcie autora artykułu

Po raz pierwszy w historii australijska telewizja bezpośrednio relacjonuje finałowe spotkanie tegorocznej edycji mistrzostw świata w brytyjskiej miejscowości Sheffield. To wszystko za sprawą znakomitej gry ich reprezentanta - Neila Robertsona, który po dwóch sesjach najbardziej prestiżowego pojedynku prowadzi 9-7 z Graemem Dottem. Mecz rozgrywany jest do osiemnastu wygranych frejmów.

W tym artykule dowiesz się o:

Warto zaznaczyć, że przed sobotnim wieczorem o dwie partie bliżej swojego drugiego czempionatu był ten drugi.

Najważniejsze starcie w hali w Crucible zgodnie z oczekiwaniami wyraźnie odbywa się w cieniu niebywałego skandalu z udziałem numeru jeden snookera - Johna Higginsa z jego menedżerem Patem Mooneyem. Pierwsze kroki w tej niezwykle bulwersującej sprawie zostały już jednak podjęte. Utytułowany Szkot został bowiem oficjalnie zawieszony.

Wiadomo także, iż brukowiec "News of the World" ujawni w najbliższą niedzielę kolejne dowody kompromitujące obóz gwiazdora.

Wynik finałowego meczu MŚ 2010:

Neil Robertson 9 - 7 Graeme Dott (trzecia sesja od 16 na antenie stacji Eurosport)

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)