KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tour de France: Dwa miliony euro do zgarnięcia. Ile zarobił Rafał Majka?

Kolarzom daleko do krezusów. Pula nagród na tegorocznym Tour de France to nieco ponad dwa miliony euro. Ile za swoją piękną, etapową wiktorię zarobił sportowiec z Zagartowic?
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Tour de France to najsłynniejszy wyścig kolarski na świecie, który przyciąga największe zainteresowanie publiczności, mediów i co za tym idzie sponsorów. Co roku o prawo goszczenia startu lub mety etapu ubiegają się liczne miasta, a Francuzi nie tylko w celach promocyjnych wyznaczają odcinki poza granicami kraju.

W ostatnich latach peleton ścigał się na szosach na Wyspach Brytyjskich, a tegoroczny wyścig rozpoczął się w krajach Beneluksu. Jak przekłada się to na zarobki najważniejszych postaci Touru - kolarzy? Przedstawicie sportu na dwóch kółkach mogą znacząco zwiększyć grubość portfela, ale daleko im do krezusów.


Po zakończeniu każdego Touru publikowana jest lista drużyn, które zarobiły najwięcej na trasie. Kolejność jest oczywiście zależna od liczby sukcesów. Pula nagród w tegorocznym wyścigu to ponad 2 miliony euro, a zarobić można zarówno w generalce, na finiszach, jak i na premiach.

Dwa miliony euro to dużo i mało zarazem. Mało, jeśli przykładowo weźmie się pod uwagę, że w tegorocznym Wimbledonie pula nagród sięgała 27 milionów funtów, a sama Agnieszka Radwańska za awans do półfinału turnieju otrzymała 470 tysięcy funtów. Rafał Majka musiałby jeszcze sporo powygrywać, by zbliżyć się do takiego wyniku finansowego.

Kolarz z Zegartowic otrzymał zastrzyk finansowy w trzech miejscach zwycięskiego etapu. Wygrał dwie premie górskie, z których ta ulokowana na legendarnym wzniesieniu Col du Tourmalet była dodatkowo punktowana i wyceniona. Nagroda imienia Jacquesa Goddeta to 5000 euro. Za wygranie premii trzeciej kategorii, która była tuż przed metą, Majka otrzymał 300 euro, a za zwycięstwo na finiszu etapu 8000 euro. Łącznie 13300 euro.

Na każdym odcinku ze startu wspólnego i w jeździe indywidualnej na czas uczestnicy Tour de France mają do zgarnięcia 22500 euro i ta kwota jest dzielona między najlepszą dwudziestkę. Co ciekawe, premia jest przewidziana także dla najbardziej agresywnego, czyli dla tego kolarza, który następnego dnia jedzie z czerwonym numerem. Organizatorzy przyznali już takie miano zarówno Michałowi Kwiatkowskiemu, jak i Bartoszowi Huzarskiemu, więc obaj Biało-Czerwoni dostali po 2000 euro.

Najwyższa nagroda przypada triumfatorowi całego Tour de France. Ten, który dowiezie żółty trykot do Paryża, otrzyma 450 tys. euro i jest wypłacana, o ile nie wiszą w eterze oskarżenia o stosowanie dopingu. Przed rokiem z tego powodu zamrożono pieniądze dla Vincenzo Nibaliego. Za dojechanie do końca Wielkiej Pętli premiowani są kolarze z miejsc 1-160 z tymże ci z ogona stawki otrzymują symboliczną wypłatę.

Rafał Majka wygrał w swojej karierze trzy etapy na Tour de France Rafał Majka wygrał w swojej karierze trzy etapy na Tour de France
Wewnątrz grup ustalane są warunki premiowania, tymczasem indywidualne nagrody z wyścigów trafiają często na wspólne konto zespołu. Ma to swoje uzasadnienie. Część kolarzy pracuje na rzecz swoich liderów na początkowych kilometrach, po czym przyjeżdża w grupetto bez szans na dobre miejsce i co za tym idzie na zgarnięcie nagród.

Na własne konto zawodowcy mogą zarobić choćby na pokazowych imprezach. Poza tym każdy ma zapisaną w kontrakcie pensję, premię za sukcesy, a ci topowi ponadto parafują umowy z indywidualnymi sponsorami.

Zawodowiec w Pro Tourze, czyli odpowiedniku piłkarskiej Ligi Mistrzów, otrzymuje pensję między 50 a 100 tysięcy euro rocznie. Gwiazdy grup mogą liczyć oczywiście na najlepsze kontrakty. To ci kolarze, którzy często wygrywają na etapach i walczą o topowe miejsca w wyścigach wieloetapowych. Mogą liczyć na ponad 100 tys. euro. Każda solowa wygrana jest kartą przetargową w negocjacjach z szefami drużyn.

Najlepsi mogą więc zakończyć sezon z milionami na koncie. Nie wyprzedzają jednak, ot choćby, Eugena Polanskiego, który w całym 2014 roku zarobił 8,6 miliona euro, a nie należy do czołowych piłkarzy świata, ani Bundesligi. Dyskutować można czy zalicza się do czołowych środkowych pomocników w Niemczech.

Warty odnotowania jest fakt, że każdy kolarz odprowadza dwa procent na walkę z dopingiem i siedem na fundusz solidarności.

Z roku na rok budżety drużyn zwiększają się, choć tak jak kluby czy ligi piłkarskie, przechodzą trudności organizacyjne. Głównie w momencie, w którym wycofuje się tytularny sponsor. W 2012 roku łączny budżet grup profesjonalnych sięgał 321 milionów euro i jak informował raport Ernst & Young w ciągu trzech lat urósł o 36,5 procent. Wpływa to pozytywnie na zapisy w kontraktach zawodników, choć nadal mogą oni z rozczarowaniem porównywać się z przedstawicielami najbardziej popularnych dyscyplin.

#dziejesiewsporcie: Zawodniczka zemdlała podnosząc ciężary

Źródło: sport.wp.pl

Tour de France: Rafał Majka świętował sukces! Uśmiech i gratulacje od Contadora

8 tys. euro za wygranie etapu Tour de France to odpowiednia nagroda?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
  • cristof Zgłoś komentarz
    pytanko: dlaczego Armstrong za swoja wpadke z dopingiem, musi oddac kilka milionow; skoro zarabiaja tak malo.... panowie dziennikarze ogarnijcie sie; czyli "woziwody" przyjezdzajacy na mete
    Czytaj całość
    kilka godzin "po" zwyciezcy gdzie pomogli mu uzyskac sukces nie zarabiaja ani grosza???
    • Robert Wilk Zgłoś komentarz
      Kolarze w przeciwieństwie do tenisistów mają indywidualne kontrakty w drużynach w których jeżdżą.A poza tym niektórzy kontrakty jak wszyscy wybitni sportowcy-reklamowe.
      • suvi007 Zgłoś komentarz
        Ledwo wygrał etap już mu do portfela zaglądają.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×