Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ 2020 w kolarstwie: Alaphilippe ze złotem. Kwiatkowski - tuż za podium

Lider reprezentacji Polski przez większość wyścigu jechał jak profesor: kontrolował sytuację, kiedy było trzeba to podkręcił tempo. Niestety, w decydującym momencie nie odpowiedział na kontrę Alaphilippe'a.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Michał Kwiatkowski Getty Images / Bas Czerwinski / Na zdjęciu: Michał Kwiatkowski

Julian Alaphilippe został mistrzem świata w kolarstwie. Francuski kolarz wyprowadził cios na kilkanaście kilometrów przed metą. Skontrował atak Michała Kwiatkowskiego, wypracował 15 sekund przewagi i dowiózł ją do mety. "Kwiato" zakończył wyścig na 4. miejscu, za Woutem van Aertem i Markiem Hirschim. Do brązowego medalu zabrakło dosłownie kilku centymetrów.

Niedzielny (27.09.) wyścig ze startu wspólnego zakończył czterodniowe mistrzostwa świata. Przypomnijmy, że dzień wcześniej 7. miejsce wśród kobiet zajęła Katarzyna Niewiadoma (TUTAJ szczegółowa relacja z tego wyścigu >>). Wcześniej rozdano medale specjalistom w jeździe indywidualnej na czas.

Mistrzostwa świata - przez pandemię koronawirusa - zmieniły lokalizację. Wstępnie miały być rozegrane w Szwajcarii. Ostatecznie bardzo późno, bo zalewie trzy tygodnie przed terminem, ogłoszono, że najlepsi kolarze świata będą rywalizowali we włoskiej Imoli. Na długiej i trudnej trasie.

Oto ona.

 

Prawie 260 kilometrów i dwa dość wymagające podjazdy na każdej z dziewięciu rund: Mazzolano (2,2 km ze średnim nachyleniem 7,7%) oraz Cima Gallisterna (2,3 km, 7,3%). Wiadomo było, że wraz z przejechanymi kilometrami peleton będzie topniał i nie ma szans na finisz z dużej grupy. W gronie faworytów wskazywano: Belga Wouta van Aerta, Duńczyka Jakob Fuglsanga, Francuza Alaphilippe'a, Włocha Vincenzo Nibalego czy Polaka Michała Kwiatkowskiego, który całkiem niedawno wygrał etap podczas Tour de France.

- Mamy mocny skład, ale jak zwykle potrzebujemy nieco szczęścia - mówił przed wyścigiem selekcjoner Biało-Czerwonych, Piotr Wadecki. - "Kwiato" ma do pomocy pięciu kolegów. Każdy z nich musi wykonać swoją robotę na 100%, aby myśleć o powtórzeniu sukcesu z 2014 roku (wówczas Kwiatkowski został mistrzem świata w hiszpańskiej Ponferradzie - przyp. red.).

Na mniej więcej 60 km przed metą Kwiatkowski został jednak sam. W głównej grupie, która mocno stopniała po mocnej pracy Belgów, nie było już innych Polaków. "Kwiato" musiał radzić sobie w pojedynkę. Ale, że to kolarz kompletny, "profesor", to doskonale wczuł się w rolę i do końca był w rozgrywce o medal. Był w szóstce (obok Alaphillipe'a, Roglicia, van Aerta, Hirschiego i Fuglsanga), która na ostatnim podjeździe przeprowadziła decydującą selekcję.

Mało tego. To właśnie "Kwiato" próbował rozbić ten układ, próbował się oderwać. Dosłownie sekundę po tym, jak usiadł na siodełku, cios wyprowadził Francuz. Odskoczył, zrobił 15 sekund przewagi i nie dał sobie odebrać tytułu. Przeprowadził bardzo podobną akcję, jak w 2014 Kwiatkowski.

Mimo braku medalu, wielkie gratulacje dla polskiego kolarza. Po raz kolejny udowodnił, że jest nadal w ścisłej, światowej czołówce. Z tym większymi nadziejami na wyścigi klasyczne, które wkrótce zostaną rozegrane w Belgii i Francji.

Czytaj także: Tour de France. Michał Kwiatkowski włączył się w akcję przeciw rasizmowi >>

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: sprinterzy w szoku! Tego na mecie nie spodziewali się

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5):
  • yendrek Zgłoś komentarz
    wygrał etap i już został faworytem MS, brawo PISmaki, kto was tego "łucył" ciućmoki
    • StartLub Zgłoś komentarz
      Brawo Kwiato. Super jechałeś i super się to ogladalo. Dzięki za emocje. Gratulacje za 4 miejsce na świecie. Powodzenia w kolejnych wyścigach.
      • zbanowany Zgłoś komentarz
        Brawo Kwiato za walkę! Michał jechał sam i mimo że reszta miała wielu pomocników to on rozbił główną grupę śmiałym atakiem, reszta poszła za nim. Szkoda że nie starczyło sił na
        Czytaj całość
        utrzymanie koła Julianowi. Było blisko, ale takie jest kolarstwo. Zawsze ceniłem odwagę w tym sporcie, a Kwiato ją ma, nie boi się śmiałych ataków, nie kalkuluje - właśnie tacy kolarze zostają MŚ. Szkoda że tylko on na chwilę obecną ma taki zadziorny charakter. Gdyby taką odwagę miał Rafał Majka to być może osiągnąłby dużo więcej w tym sporcie... Czasem lepiej spróbować i mieć tę szansę na zwycięstwo, nawet gdy się nie uda jest satysfakcja że się próbowało. Próbowało się ją wykorzystać, a nie jechało się na kole rywali gdzieś z tyłu licząc na to że dowiezie się tak do samej mety. Taka odwaga dużo kosztuje bo w wyścigach etapowych można stracić wysokie miejsce, ale w kolarstwie nie liczą się wysokie miejsca tylko zwycięzcy. I trzeba ten gen zwycięzcy mieć. Kwiato to ma i aż żałuję że on nie urodził się góralem. Bo jego postawa predysponuje go do zwycięstw w jednym z trzech największych tourów. Powoli kończą się dobre czasy polskiego kolarstwa niestety, bo następców Michała i Rafała nie widać.
        • prawus Zgłoś komentarz
          Moim zdaniem cały sztab wraz z kolegami , bezlitosnie w tym wyścigu skazali Kwiatka na kolarską śmierć . Kolegom którzy mieli mu pomagać i taktycznie próbować to rozegrać , sił
          Czytaj całość
          starczyło tylko do 70 km , a po nich Michał sam musiał bronić , atakować i strać się cokolwiek zdobić . W moim przekonaniu osamotniony , bez wsparcia i tak pokazał ze jest wielkim kolarzem .. BRAWO Kwiatek
          • pawka Zgłoś komentarz
            Brawo Kwiato!! Było na co popatrzeć, Niewiele brakowało. Jest moc ale potrzeba było jeszcze błysku szprychy.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×