KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szalona końcówka wyścigu! Sędziowie przez kilkanaście minut nie wiedzieli, kto wygrał

Niesamowity finisz wyścigu Amstel Gold Race. Dwóch zawodników wpadło na linię mety niemalże równocześnie, a sędziowie długo nie byli w stanie ustalić, który z nich zwyciężył. Świetnie na trasie zaprezentował się ponadto Michał Kwiatkowski.
Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Finisz wyścigu Amstel Gold Race Twitter / Finisz wyścigu Amstel Gold Race

Amstel Gold Race to jeden z największych kolarskich klasyków. Podczas tegorocznej edycji zawodnicy rywalizowali na trasie mierzącej 216 km.

O końcowych wynikach zadecydował finisz z udziałem prowadzącej trójki. To wtedy doszło do niezwykłej sytuacji. Na linię mety niemal równocześnie wpadli Wout van Aert oraz Thomas Pidcock.

Sędziowie musieli przeanalizować zapis z fotokomórki, aby ustalić zwycięzcę. To zadanie okazało się niezwykle trudne. Jeden z komisarzy Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) pokazał na Twitterze, jak niewielka różnica dzieliła czołową dwójkę.

Podjęcie ostatecznej decyzji zajęło kilkanaście minut. O kilka milimetrów lepszy był Wout van Aert. Tym samym Thomas Pidcock był drugi, a Maximilian Schachmann trzeci.

Na 9. pozycji rywalizację ukończył Michał Kwiatkowski. Mistrz świata z 2014 roku zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Kontrolował pościg, aby nie dopadł prowadzącej trójki. Polak pojechał w Amstel Gold Race niczym profesor.


Czytaj także:
Fatalnie wyglądający wypadek w Turcji. Zdarzenie obudziło wspomnienia z Katowic [wideo]
Cuda się zdarzają. Kolarz po koszmarnym wypadku w Polsce znowu się ściga

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to nie fotomontaż! Niesamowity popis gwiazdy NBA

Czy wyniki wyścigu są zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×