Brunson zachwycił - ma nowy rekord kariery! Bridges poprowadził Nets

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Jason Miller / Na zdjęciu: Jalen Brunson
Getty Images / Jason Miller / Na zdjęciu: Jalen Brunson
zdjęcie autora artykułu

W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego w lidze NBA odbyło się aż 13 meczów. Było bardzo ciekawie. Kilku zawodników zaliczyło spektakularne występy. Jednym z nich był ten Jalena Brunsona.

New York Knicks nie przestawiają pozytywnie zaskakiwać. Mają bilans 45-33 i są na piątym miejscu w Konferencji Wschodniej. Dopiero drugi awans do fazy play-off od 2013 roku jest coraz bliżej.

Julius Randle doznał ostatnio kontuzji i jest wyłączony z gry na około dwa tygodnie, ale w piątek kapitalnie zastąpił go inny kluczowy zawodnik Knicks, Jalen Brunson.

26-latek przeciwko Cleveland Cavaliers zaliczył rekordowy występ, zdobywając najlepsze w karierze 48 punktów. Trafił 18 na 32 oddane rzuty z pola, w tym 7 na 12 za trzy, zanotował ponadto dziewięć asyst.

- Nie ma rzeczy, którą Jalen mógłby mnie zaskoczyć. Jest bardzo mocny mentalnie. Jest jak maszyna - komplementował go w rozmowie z mediami trener Knicks, Tom Thibodeau. Goście z Nowego Jorku ograli Cavaliers 130:116, którym na nic zdały się 42 "oczka" Donovana Mitchella.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak się bawili argentyńscy piłkarze. Był tam też Messi

Chicago Bulls zrobili w piątek duży krok w stronę turnieju play-in. Co więcej, porażek doznali dziewiąci w tabeli Toronto Raptors i plasujący się na ósmej lokacie Atlanta Hawks, więc drużyna z Wietrznego Miasta ma już tylko o jedno zwycięstwo mniej, niż dwa wymienione wyżej zespoły.

Bulls pokonali Charlotte Hornets bardzo zdecydowanie, bo 121:91. Zach LaVine i DeMar DeRozan rzucili po 23 punkty. - Potrzebowaliśmy tej wygranej, żeby złapać pewność siebie, poczuć rytm i zrozumieć, jak powinniśmy grać - przyznawał w rozmowie z mediami DeRozan, jeden z liderów Byków.

- Mamy ostatnie pięć meczów w sezonie zasadniczym, musimy je wygrać i upewnić się, że gramy dobrą koszykówkę - dodawał DeRozan.

Jeśli chodzi o Raptors, drużyna z Kanady nie dotrzymała w piątek kroku ekipie Philadelphia 76ers. Sixers świetnie rzucali, uzyskali aż 56-proc. skuteczności w rzutach z pola. Joel Embiid w 34 minuty zapisał przy swoim nazwisku 25 "oczek" i zebrał 12 piłek.

Mikal Bridges trafił na Brooklyn w trakcie sezonu, kiedy Nets oddali do Phoenix Kevina Duranta. Wygląda na to, że był to świetny ruch zarządu nowojorskiego klubu. Bridges od momentu transferu spisuje się jeszcze lepiej niż w Suns.

26-latek ma więcej swobody, gra bardziej się na nim opiera. Bridges rośnie ofensywie, właśnie znów zachwycił. Skrzydłowy tym razem wywalczył aż 42 punkty, a jego drużyna pokonała Hawks 124:107 i jest coraz bliżej zapewnienia sobie szóstego, ostatniego gwarantującego już teraz udział w fazie play-off miejsca.

- Myślę, że chodzi o to, że po prostu bardzo staram się wygrywać. Więc każdy rzut ma dla mnie znaczenie - tłumaczył mediom Bridges. - Chcę być agresywny na parkiecie i kiedy tylko oddaję rzut, robię wszystko, żeby go trafić - dodawał.

Boston Celtics gonią pierwszych w Konferencji Wschodniej Milwaukee Bucks i nie zamierzają się poddawać. Wiceliderzy pokonali Utah Jazz 122:114 i odnieśli już 54. sukces w tym sezonie. Świetny był Jayson Tatum, autor 39 punktów i 11 asyst.

Los Angeles Lakers po raz pierwszy od stycznia mają dodatni bilans. To zasługa ich ostatniej dobrej gry i piątkowego triumfu nad Minnesota Timberwolves (123:111). Jeziorowcy awansowali na siódme miejsce w Konferencji Zachodniej. Anthony Davis wywalczył 38 punktów i miał 18 zbiórek. Ich forma rośnie.

Wyniki:

Charlotte Hornets - Chicago Bulls 91:121 (23:31, 23:31, 31:28, 14:31) (Bouknight 22, Mykhailiuk 16, Thor 10 - DeRozan 23, LaVine 23, Vucevic 21)

Indiana Pacers - Oklahoma City Thunder 121:117 (36:32, 29:29, 25:33, 31:23) (McConnell 21, Nembhard 18, Mathurin 15 - Gilgeous-Alexander 39, Giddey 21, Jal. Williams 14)

Philadelphia 76ers - Toronto Raptors 117:110 (31:30, 46:27, 22:29, 18:24) (Embiid 25, Harden 23 - Barnes 29, VanVleet 19, Anunoby 17)

Washington Wizards - Orlando Magic 109:116 (32:24, 31:36, 33:25, 13:31) (Kispert 27, Wright 21, Gafford 18 - Banchero 30, Fultz 25, F. Wagner 20)

Boston Celtics - Utah Jazz 122:114 (27:29, 30:22, 36:27, 29:36) (Tatum 39, Brogdon 19, White 17 - Horton-Tucker 28, Kessler 20, Dunn 16)

Brooklyn Nets - Atlanta Hawks 124:107 (25:33, 34:22, 42:24, 23:28) (Bridges 42, Finney-Smith 19, Johnson 16 - Murray 21, Bey 16, Okongwu 12, Bogdanović 12)

Cleveland Cavaliers - New York Knicks 116:130 (47:42, 25:37, 30:26, 14:25) (Mitchell 42, Garland 20, LeVert 15 - Brunson 48, Barrett 14, Grimes 14, Quickley 14)

Houston Rockets - Detroit Pistons 121:115 (31:28, 27:33, 33:31, 30:23) (Porter Jr. 33, Green 32 - Bagley 21, Ivey 18, Joseph 17)

Memphis Grizzlies - Los Angeles Clippers 108:94 (21:34, 34:17, 31:21, 22:22) (Bane 22, Kennard 17, Tillman 14 - Powell 16, Zubac 15, Gordon 13)

Minnesota Timberwolves - Los Angeles Lakers 111:123 (29:27, 36:28, 18:35, 28:33) (Conley 25, Towns 23, Anderson 17 - Davis 38, James 18, Reaves 15)

Golden State Warriors - San Antonio Spurs 130:115 (23:26, 31:25, 33:37, 43:27) (Curry 33, Thompson 31, Poole 27 - Johnson 22, Branham 19, Bates-Diop 14, Dieng 14)

Portland Trail Blazers - Sacramento Kings 114:138 (27:36, 32:35, 30:33, 25:34) (Sharpe 27, Eubanks 18, Mays 14, Walker 14 - Fox 20, Murray 20, Sabonis 20)

Phoenix Suns - Denver Nuggets 100:93 (32:20, 28:20, 24:34, 16:19) (Durant 30, Booker 27, Okogie 14 - Gordon 26, Brown 16, Jackson 13)

Czytaj także:  41 punktów różnicy w hicie NBA Spore zamieszanie w PLK! Chodzi o brak Polaka

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Knicks są największą pozytywną niespodzianką tego sezonu?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)