WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wojciech Wieczorek: Mam wyrzuty sumienia

Z koszykarskiego raju do czwartego miejsca - oto krótka historia gry MKS-u w fazie play-off. - Byliśmy w PLK, zabrakło nam 3-4 minut - przyznał Wojciech Wieczorek. W spotkaniu w Dąbrowie Górniczej jego podopieczni zaprezentowali się poniżej swojego poziomu i tylko przez pewien krótki okres nawiązali walkę z przeciwnikiem. - Nie tak wyobrażałem sobie zakończenie tego sezonu u nas na hali - powiedział szkoleniowiec MKS-u w pomeczowej rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.
Olga Krzysztofik
Olga Krzysztofik

Zaliczka w postaci 10 punktów dawała uzasadnione nadzieje, że medale i puchar za zdobycie trzeciego miejsca pozostaną w Dąbrowie Górniczej. Jednak postawa zawodników MKS-u w pierwszej kwarcie była fatalna. Mimo to w ostatniej "ćwiartce" mieli nawet medale, które wypuścili z rąk za sprawą dobrze grających łodzian.

- Nie wyobrażam sobie, że można było grać jeszcze gorzej w drugiej połowie niż w pierwszej, więc coś musiało się zmienić. Wyszliśmy zmotywowani, zespół bardzo chciał odrobić straty i zdobyć brązowe medale. Natomiast graliśmy bardzo nieskutecznie, graliśmy na tyle nieskutecznie, że ŁKS właściwie mógł przez cały mecz kryć obroną strefową i nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić. W pierwszej kwarcie do szóstej minuty oddaliśmy 11 rzutów za trzy punkty, jeden trafiliśmy, więc właściwie nie było szans poradzić sobie z tą obroną strefową. W Łodzi była bardzo podobna sytuacja, ale przez sześć minut rzuciliśmy chyba 6 trójek i ŁKS już nie krył strefą - skomentował Wojciech Wieczorek.

Zdobycie brązowych medali było dla dąbrowian szansą na zajęcie dobrego miejsca, przed sezonem bowiem nie byli typowani do walki o awans, a mało kto spodziewał się, że przez tak długi czas będą liderem tabeli. - Szkoda, bo ten sezon jest bardzo trudno ocenić. Z jednej strony jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy, ale z drugiej pozostaje ogromny niedosyt z powodu tego, czego nie osiągnęliśmy, bo byliśmy bardzo blisko - przyznał w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Wszyscy zawodnicy oraz trenerzy są zgodni co do jednego, dwumecz o trzecie miejsce nie jest łatwy dla nikogo, trudno bowiem grać ze świadomością przegranej w półfinale. - Rywalizacja o trzecie miejsce drużyn, które przegrały awans do ekstraklasy jest bardzo trudna, trzeba zespół zmotywować. Natomiast nie umniejszam sukcesu ŁKS-u, byli bardziej zmotywowani i skoncentrowani, w dwumeczu okazali się lepsi. Na pewno trudno gra się o trzecie miejsce, mając świadomość tego, że w Tarnobrzegu na trzy minuty przed końcem prowadzimy 5 punktami i nie wykorzystujemy w końcówce 3 z 4 wolnych, a przeciwnik 100 proc. Z tego powodu mam wyrzuty sumienia i nie możemy dojść do normalności. Byliśmy w PLK, zabrakło nam 3-4 minut - wracał pamięcią do minimalnie przegranego awansu Wieczorek.

Zespół Radosława Czerniaka praktycznie nie trenował przed walką o brązowe medale, ale był w stanie zaprezentować się bardzo dobrze zwłaszcza na trudnym terenie MKS-u. Natomiast postawa dąbrowian we własnej hali była daleka od ich własnych oczekiwań. - Ten mecz na pewno nie odzwierciedla poziomu sportowego obu drużyn. To były dwa równe zespoły, tak samo jak byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Siarki, a ŁKS dla Zastalu. Natomiast pozostał niedosyt, bo nie tak wyobrażałem sobie zakończenie tego sezonu u nas na hali - powiedział ze smutkiem w głosie Wojciech Wieczorek.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • dr basket 0
    Tak panie trenerze Wieczorek, może pan mieć wyrzuty sumienia, ale ja nie rozumiem pana zdziwienia tym, że nie trafialiście wolnych. Przecież w tym elemencie gry byliście jedną ze słabszych drużyn w całym sezonie a już wasi wysocy, skąd inąd solidni gracze (Lisewski i Zieliński), to gołym okiem widać, że po prostu wolnych nie umieją rzucać, także Siarce opłacało się ich faulować i my o tym w Tarnobrzegu wiedzieliśmy.
    Odpowiedz Zgłoś
  • kibicQa 0
    Do kibic Siarki:
    Masz rację ale czasem naprawdę ktoś się stara jak najbardziej i i tak nie "idzie" bo zakraknie odrobiny sił nadprzyrodzonych lub szczęścia. Nie wiem czy tak do końca kolejność ligi jest sprawiedliwa - tak mówią wyniki - ale zauważ, że MKS DG długo długo nie oddawał fotela lidera i za to wg mnie powinni byc wyżej - no ale końcówka okazała sie lepsza dla innych - gratulacje dla Siarki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • kibicQa 0
    No tak zastanawiam się czy nawet w przypadku awansu Dąbrowy do PLK klub miałby kasę na tą koszykarską "ekstraklasę" może tu tkwi problem takiej a nie innej postawy na boisku ? Szkoda bo naprawdę chłopaki napewno wkładają dużo serca do gry ale tak jest że wtedy gdy się bardzo chce chęci nie wystarczają - potrzebny jest przysłowiowy łut szczęscia, no - szkoda, ale życie toczy się dalej widac tak mialo być Panowie nic to gracie dalej i pokazujcie w następnym sezonie jak grać potraficie - trzymam kciuki - zawsze 4 miejsce budzi niedosty oj zawsze - może zwłaszcza, że apetyty Dąbrowianom i Dabrowiankom rosły z dnia na dzień gdy okupowali 1 miejsce w tabeli:-)
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×