KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Straty, błędy, kontrataki - komentarze po meczu Krasnye Krylia - Anwil Włocławek

Anwil Włocławek przegrał na wyjeździe z Krasnye Krylia w 3. kolejce Pucharu Europy 80:103, choć ostateczny wynik nie odzwierciedla przebiegu całego meczu. Przez większą część gry gospodarze utrzymywali bowiem dystans jedynie kilku oczek. Na konferencji prasowej trenerzy obu drużyn wypowiedzieli się na temat spotkania. Głos zabrali także zawodnicy: Brian Rush z Krasnye Krylia i Paul Miller z Anwilu.

Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

Igor Griszczuk (trener Anwilu Włocławek): Chciałbym bardzo serdecznie pogratulować zespołowi Krasnye Krylia dobrego meczu i zwycięstwa. My nie zagraliśmy naszej najlepszej koszykówki i niestety popełniliśmy zbyt wiele strat by myśleć o wygranej. Dodatkowo nasze błędy i niedokładne podania umożliwiły rosyjskiemu zespołowi wielokrotne zdobywanie punktów z kontrataków.

Stanislav Eremin (trener Krasnye Krylia): Po pierwsze chciałbym podziękować naszym fanom za to, że stawili się tak licznie na to spotkanie i wspierali nas od pierwszej do ostatniej minuty. Mimo zwycięstwie nie czujemy wielkiej euforii, bo choć zagraliśmy bardzo dobrze, a nawet wyjątkowo, w ataku, to jednak w defensywie popełniliśmy masę błędów. I to prostych pomyłek, które nigdy nie powinny przytrafić tak doświadczonemu zespołowi. Dlatego nadal musimy ciężko pracować. Chciałbym ponadto wyróżnić dzisiaj Qyntela Woodsa, który wielokrotnie brał piłkę swoje ręce i zdobywał punkty wtedy, kiedy potrzebowaliśmy tego najbardziej.

Paul Miller (Anwil Włocławek): Wtorkowa porażka praktycznie przekreśla nasze szanse na wyjście z tej grupy i awans do kolejnej rundy. Nie powiem, żeby to była łatwa sytuacja przed kolejnymi meczami, ale mimo to postaramy się przygotować do każdego z tych spotkań jak najlepiej tylko umiemy. Na pewno zrobimy wszystko by wygrać trzy następne mecze.

Brian Rush (Krasnye Krylia): Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że wygraliśmy dzisiaj. Nasz trener wprowadził kilka zmian do naszej strategii, specjalnie w ataku i dzięki temu gra nam się o wiele łatwiej. Gdyby nie te poprawki, o zwycięstwo byłoby znacznie trudniej, ale teraz to tylko gdybanie. Najważniejsza jest wygrana.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×