KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pesić ukarał byłego gracza Asseco Prokomu!

Czy można zostać ukaranym za publikowanie w Internecie zdjęć niezdrowego jedzenia, które zamierza się zjeść? Okazuje się, że tak - gdy jest się lekkomyślnym koszykarzem i ma się profesjonalnego trenera. J.R. Giddens, były zawodnik Asseco Prokomu Gdynia, a od kilku tygodni gracz Power Electronics Walencja, został bardzo dotkliwie ukarany przez Svetislava Pesicia.

Michał Fałkowski
Michał Fałkowski

Svetislav Pesić powiedział dość! Serbski trener Power Electronics Walencja kilka tygodni temu zdecydował się pozyskać do swojej drużyny J.R. Giddensa, amerykańskiego skrzydłowego, który wcześniej reprezentował barwy Asseco Prokomu Gdynia, ale teraz z pewnością żałuje tej decyzji.

Giddens już od chwili pojawienia się w zespole sprawia notoryczne problemy. Koszykarz ma zdecydowanie zbyt duże ego jak na to, co do tej pory osiągnął w swojej karierze i choć w zespole Power Electronics Walencja jest kilku graczy o ustalonej pozycji na rynku europejskim, Amerykanin uznał, że to on musi być gwiazdą pierwszego formatu, choć nie przejawia żadnych chęci aklimatyzacji w nowym otoczeniu.

Nie to jednak rozsierdziło serbskiego trenera, który przecież w swojej karierze szkoleniowiec wielokrotnie miał do czynienia z przemądrzałymi gwiazdkami i zawsze wychodził z tych konfrontacji górą. Pesicia zdenerwował fakt, że Amerykanin umieścił na swoim profilu na Twitterze kilka zdjęć... bardzo niezdrowego jedzenia, które zamierza skonsumować lub już to zrobił. Przekąska z czekolady, smażona grzanka z serem, lody truskawkowo-czekoladowe, spaghetti z mięsem czy grillowana wieprzowina - to wszystko znalazło się w menu Amerykanina. Niestety, nie można tego nazwać zdrową dietą godną sportowca...

Pesić, gdy dowiedział się o tym, jakie zdjęcia jego podopieczni umieścił do wglądu publicznego, najpierw zakazał graczowi uczestniczenia w treningach zespołu, a następnie, po konsultacji z zarządem klubu, postanowił nie zgłaszać niesfornego Amerykanina do fazy TOP 16 Euroligi!

Tym samym, Giddens może nazwać siebie największym nieudacznikiem sezonu 2010/2011. Amerykanin chciał grać przede wszystkim w najbardziej prestiżowych rozgrywkach Europy, a tymczasem na drodze w realizacji tego celu stanęło mu niezdrowe jedzenie w postaci pieczonego chleba, tłustego mięsa i kalorycznych deserów...

Zobacz zdjęcia, które umieścił w Internecie Amerykanin

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×