WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Spójnia zmarnowała swoją szansę

Stargardzka drużyna mogła umocnić się w czołowej czwórce, ale zaznała goryczy porażki w rozegranym awansem wyjazdowym meczu z niżej notowanym Startem Lublin. Po niezłym początku goście spuścili z tonu i chaotyczna próba odrobienia strat w końcówce nie dała efektu.
Paweł Patyra
Paweł Patyra

Spójnia nie potrafiła poradzić sobie z dobrze zorganizowanym przeciwnikiem. Gospodarze przyzwoicie radzili sobie nie tylko w defensywie, ale też w ataku. - Gratuluję miejscowej drużynie nie tylko wyniku, ale przede wszystkim dobrej gry. Mali zawodnicy byli szybcy, dobrze technicznie obsługiwali średnich graczy, którzy podołali walce na tablicach. Przynajmniej w I połowie mieli troszkę większą determinację, niż nasi gracze. Po łatwym prowadzeniu my nastawiliśmy się za bardzo na atak - ocenia Tadeusz Aleksandrowicz.

Goście posiadali przewagę wzrostu, lecz nie wykorzystali jej w pełni. Żadnej zbiórki nie zanotował najwyższy na parkiecie Piotr Wojdyr. Oba zespoły miały łącznie po 38 zbiórek, co dało do myślenia szkoleniowcowi. - Przy tej różnicy wzrostu zdecydowana przewaga zbiórek powinna być po naszej stronie. Byliśmy trochę nieprecyzyjni, spóźnialiśmy się. Rywale byli szybsi od nas. Mając 37 procent skuteczności rzutów za 2 punkty nie można wygrać meczu na wyjeździe - analizuje były trener reprezentacji Polski.

W Lublinie kapitalne zawody rozegrał Tomasz Stępień, który zdobył 24 punkty. Wysoki poziom zaprezentował także Wiktor Grudziński, lecz pozostali zawodnicy nie dostosowali się do nich, co zaowocowało porażką 64:69. - Myślę, że dwóch graczy wykazało się słabą skutecznością w ataku. Ochońko nie trafił żadnego rzutu z pięciu, a Parzych trzy z dziesięciu. Trzy trafienia na piętnaście prób to faktycznie jest mizerny wynik. Zawodnicy na pozycji cztery też nic nie dołożyli. Normalnie powinni rzucić ok. 10-12 punktów. Kalinowski nic nie wniósł. Oddał trzy rzuty niecelne z pozycji, które zawsze były jego domeną. Nie ma co rozdzierać szat. Trzeba powiedzieć sobie parę, czasem przykrych słów i pracować dalej - z optymizmem kończy Aleksandrowicz.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 1949 0
    No właśnie więc nie pyszcz leonie!
    Fan Radexu Te POkemon nie wprowadzaj ludzi w błąd. Było 81:58 z tego co pamiętam. Z resztą sprawdź sobie masz taką możliwość. Wydaje mi się, że przyczyna tego wyniku dwa dni później została usunięta. Tyle mogę powiedzieć na temat tego meczu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Fan Radexu 0
    Te POkemon nie wprowadzaj ludzi w błąd. Było 81:58 z tego co pamiętam. Z resztą sprawdź sobie masz taką możliwość. Wydaje mi się, że przyczyna tego wyniku dwa dni później została usunięta. Tyle mogę powiedzieć na temat tego meczu.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jery 0
    Pokemon - skoro Spojnia taka slaba a wy tacy silni to dlaczego w stargardzie padl wynik 83-58????? Wszystkie mecze juz komentowales o tym zapomniles. Zaszyles sie jak szczur po derbach a teraz cwniakujesz. Chetnie przeczytam przyczyny waszej porazki. Pewnie przesilenie zimowe.........
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×