WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tadeusz Aleksandrowicz: Przerwy pomagają

Spójnia Stargard Szczeciński powróciła do ligowych zmagań po trzeciej w tym roku dłuższej przerwie, którą wyznaczył jej terminarz. Mimo różnych opinii na temat dłuższych niż tygodniowa pauz trener stargardzkiej ekipy nie może narzekać na postawę swoich podopiecznych.
Patryk Neumann
Patryk Neumann

- Gramy trochę mniejszą ilością zawodników. Często nasze mecze są na styku i nie ma okazji wpuszczać młodych, bo to jest zawsze duża odpowiedzialność. Zawodnicy dość mocno się eksploatują, dlatego przerwy nam pomagają - wyjaśnił w rozmowie ze Sportowefakty.pl Tadeusz Aleksandrowicz. Jego zespół po dłuższych okresach treningowych pokonał już w tym roku Sportino Inowrocław, Sokół Łańcut, a ostatnio MKS Dąbrowa Górnicza. Sytuacja przed tym meczem była jednak trochę inna, gdyż jego termin często się zmieniał. - Bałem się, że wypadniemy z rytmu. Ostatnio ćwiczyliśmy bardzo dobrze, a powiedzieliśmy zawodnikom, że tak jak trenujemy, tak gramy - dodał doświadczony szkoleniowiec.

Po raz kolejny kluczem do wysokiego zwycięstwa okazała się defensywa. MKS Dąbrowa Górnicza zdobył w Stargardzie Szczecińskim 51 punktów, co okazało się drugą najmniejszą ilością oczek straconych przez Spójnię. - Zrealizowaliśmy wszystkie założenia a zwłaszcza obronne. Dość powiedzieć, że ich czołowy strzelec, Łukasz Szczypka został wyeliminowany. Z tej obrony łatwo przechodziliśmy też do ataku - skomentował Aleksandrowicz.

Radość z dobrej gry mąci jednak kontuzja odniesiona w drugiej kwarcie przez Jarosława Kalinowskiego. - To bardzo zła wiadomość. Jeśli torebka jest zerwana to nie ma szans, a nawet, jeśli nie, to do niedzieli raczej nie wróci - przyznał trener Spójni. To oznacza, że w najbliższym meczu jedynym doświadczonym rozgrywającym będzie Tomasz Ochońko.

W środowym meczu pozytywnie zaskoczyli jednak podkoszowi, którzy zdobyli blisko połowę punktów swojej drużyny. Czy często krytykowani zawodnicy w końcówce rundy zasadniczej okażą się kluczowi? - Wykorzystaliśmy to, że oni są niższym zespołem. Pamiętaliśmy o tym i dość dużo ćwiczyliśmy. Przede wszystkim wpajaliśmy zawodnikom, że trzeba grać na wysokich - wytłumaczył przyczyny lepszej gry swoich najwyższych graczy Aleksandrowicz.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×